Analiza graficzna bramek z Dolcanem

Dodano przez Shellu | 1 kwietnia 2012 17:13
Licznik odwiedzin: 1020

Prezentujemy graficzną analizę straconej i zdobytych bramek w meczu GKS Katowice – Dolcan Ząbki. Obie drużyny pokazały, jak należy wykonywać stałe fragmenty gry, a GieKSa dodatkowo jak wyprowadzić groźną kontrę.

0:1 Grzelak (19)


Rzut wolny dla gości. Jacek Kowalczyk namierza wzrokiem Rafała Grzelaka, czym daje sygnał, że to głównie na niego zwraca uwagę w tej sytuacji.



Grzelak zrywa się do biegu i szukania sobie pozycji. Rusza za nim Jacek Kowalczyk, który ma jednak przed sobą zaporę w postaci piłkarzy obu drużyn.

GKS

Kowalczykowi udało się przejść przez tę zaporę i znaleźć się przed bramką, jednak stracił z oczu Grzelaka, który jest przodem do bramki i już widać, że może wyprzedzić naszego kapitana. Piłka jeszcze nie jest zagrana.

 


Tak się stało – Grzelak zdecydowanie wyprzedził naszego stopera i czeka na piłkę, którą będzie uderzał głową.

 


Jacek Kowalczyk znajduje się już w zbyt dalekiej odległości od Grzelaka i zarówno rywal, jak i piłka są poza jego zasięgiem.

 


Grzelak bez problemu pakuje piłkę do siatki.


1:1 Rakels (43)


Damian Chmiel wykonuje bardzo dobrze rzut rożny.

 


Na precyzyjnie dośrodkowaną piłkę nabiega Jacek Kowalczyk, który dobrze wyrobił sobie pozycję w polu karnym i zgubił rywala.

 


Moment strzału, Deniss Rakels, który zaraz dobije piłkę, kryty na radar.

 


Ciężka do obrony dla bramkarza piłka – Humerski próbuje ją złapać, ale odbija mu się ona od rąk, na dobitkę czyha już Rakels.

 


Łotysz w pobliżu nie ma żadnego rywala, który mógłby mu przeszkodzić. Bardzo dobrze znalazł się w polu karnym i z dwóch metrów…

 


…pakuje piłkę pod poprzeczkę!


2:1 Chmiel (50)


Przemysław Pitry ma kilka wariantów rozegrania piłki. Na prawej stronie Zachara, w środku Rakels.

 


Pomocnik jednak decyduje się zaczekać na nadbiegającego Damiana Chmiela, który ruszył do przodu. Mateusz Zachara niepilnowany na prawej stronie. Zwraca uwagę dość wysokie ustawienie piłkarzy po lewej stronie boiska, nawet jeśli nie uczestniczą w akcji.

 


Podanie w uliczkę Pitrego do Chmiela. Zachara zniknął z kadru…aby wyrobić sobie jeszcze lepszą pozycję na wypadek podania.

 


Chmiel decyduje się jednak na uderzenie. Zachara ma już całkowicie odkrytą prawą stronę.

 


Po odbiciu od obrońców piłka trafia właśnie do Zachary, który może albo uderzać, albo podać do idealnie ustawionego Chmiela, niekrytego przez obrońców.

 


Decyduje się właśnie na podanie, Chmiel za chwilę będzie uderzał na bramkę.

 


Piękny strzał na wślizgu tuż obok nóg obrońcy rywala. Humerski nie wie jak się zachować.

 


Bramkarz rywali tylko wzrokiem oprowadził piłkę, która przy słupku wpadła do bramki i GKS wyszedł na prowadzenie.


3:1 Chwalibogowski (76)


Po zamieszaniu pod naszą bramką jeden z obrońców wybija piłkę do przodu, trochę na uwolnienie.

 


Futbolówka trafia do Zachary, który rusza z kontrą. Na samej górze widać Chwalibogowskiego, który rusza do przodu. Wszystko dzieje się ok. 30 metrów przed bramką GKS.

 


Środek boiska. Piłkę otrzymał Chmiel, Zachara ruszył do przodu prawą stroną. Chwalibogowski niepostrzeżenie biegnie środkiem, nieniepokojony przez rywala.

 


Zachara przebiegł z piłką kilka metrów i zdecydował się na podanie do Rakelsa (?). Chwalibogowski pędzi na bramkę.

 


Piłka wędruje w stronę Łotysza, ale my liczymy na to, że napastnik przepuści ją dalej.

 


Tak też się dzieje i Chwalibogowski jest wypuszczony sam na sam z bramkarzem. Teraz pozostaje tylko precyzyjnie wykończyć sytuację.

 


Pomocnik GKS Katowice strzela…

 


…i ustala wynik spotkania na 3:1 dla GieKSy!

4 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. siwymarzec — 2 kwietnia 2012 @ 08:11

    Jak na razie to bardzo mi się podoba wasza strona oby tak dalej 🙂

  2. robbson — 1 kwietnia 2012 @ 23:34

    swietnie panowie ,pewna nowosc na naszych stronach ,nie przestawajcie i ulepszajcie caly czas, powodzenia ,uk debowa

  3. SteveG — 1 kwietnia 2012 @ 20:57

    wydaje mi sie ze gdyby pogoda sie nie zmieniła GieKSa by dalej prowadziłą gre i zamiast 3-1 mogło by być wiecej
    Ale mogło by być tylko 2-1 bo 3 bramka padła z kontry.

  4. Ino GieKSa — 1 kwietnia 2012 @ 18:11

    dobra robota:D

 

Dodaj komentarz

*