„Blaszok” trzymał fason do końca! Media po meczu GieKSa-Bytovia 0:2

Dodano przez Witek | 30 kwietnia 2016 08:10
Licznik odwiedzin: 1177

Zapraszamy do przeczytania fragmentów opinii mediów na temat meczu GKS Katowice – Bytovia Bytów, który zakończył się wynikiem 0:2 (0:1). Bramki strzelił Janusz Surdykowski.

 

 

katowickisport.pl – Złe przyjęcia, niecelne podania… W 65 minucie kibice zaczęli wychodzić z Bukowej!

 

To miał być wieczór w Katowicach pełen sportowych ekscytacji. Losy polskich hokeistów i ich niedoszłego awansu do elity rozstrzygnęły się jednak wcześniej – bez ich udziału. Przy Bukowej zaś temperatura boiskowych emocji oscylowała w granicach kwietniowych porannych przymrozków…

W I połowie odnotować wypadałoby jedynie „główkę” Krzysztofa Wołkowicza w ręce Gerarda Bieszczada oraz uderzenie Sławomira Dudy zza „szesnastki”, też bez problemu złapane przez golkipera gości. I gdy wszyscy – ziewając z nudów – nasłuchiwali wieści z Zabrza, z heroicznej pogoni Górnika za trzema punktami, gospodarze „sprezentowali” gola bytowianom.

Mateusz Kuchta – mając inny wybór rozegrania – zagrał do najbliżej stojącego Łukasza Pielorza. Do pomocnika GieKSy natychmiast doskoczyli Janusz Surdykowski z Kamilem Wacławczykiem. Strata piłki okazała się kosztowna: „klepka” zawodników gości zakończyła się strzałem tego pierwszego w długi róg katowickiej bramki.

[…] Po zmianie stron dołożył drugie, precyzyjnie „główkując” po centrze Oscara Monterde z rzutu rożnego. Dokąd poszli w tym czasie wcale nie ustępujący mu wzrostem stoperzy katowiccy? Wiemy za to na pewno, że jeszcze przed tą bramką pewna część widzów – z trybuny głównej, bo „Blaszok” trzymał fason do końca! – poszła sobie do domu, zdegustowana licznymi kiksami, fatalnymi przyjęciami piłki i niecelnymi podaniami gospodarzy…

 

 

sportowefakty.wp.pl – Drutex-Bytovia pokonała GieKSę, Janusz Surdykowski odblokował strzelbę

 

[…] Nie minęło 10 minut meczu i zrobiło się gorąco pod obiema bramkami, co podsyciło apetyt na dobre widowisko. GKS Katowice próbował zaskoczyć Gerarda Bieszczada po faulu Marka Opałacza tuż przed polem karnym. Krzysztof Wołkowicz huknął z rzutu rolnego mocno, ale prosto w defensora.

Po przeciwnej stronie boiska Krzysztof Bąk chciał wykorzystać swoje cwaniactwo i zdobyć gola po dośrodkowaniu z rzutu rożnego. Nieznacznie chybił. Podobnie jak w 8. minucie Michał Rzuchowski. Od tego momentu napięcie nie zwiększało się stopniowo jak w rasowym dreszczowcu, a spadło.

[…] Obie drużyny miał ochotę na atakowanie, ale albo brakowało precyzji, albo energii przy strzale. Bieszczad i Kuchta mieli co robić między słupkami, lecz bronili strzały z cyklu rozgrzewka, a nie zagrożenie.

[…] Nadeszła 45. minuta i najlepszy strzelec bytowian ukarał GieKSę za niepotrzebną zabawę pod własnym polem karnym. Surdykowski dopadł do piłki i huknął w długi róg. Winę za bramkę do szatni ponoszą Mateusz Kuchta oraz obrońcy.

[…] Drutex-Bytovia widziała nieporadność rywali w ofensywie i zadała cios na 0:2 w 69. minucie. Konkretnie Surdykowski, który tym razem sfinalizował dośrodkowanie strzałem głową do siatki.

 

 

sportslaski.pl – Smutna Bukowa.

 

Smutno wyglądała dzisiejszego wieczoru Bukowa. Trybuny świecące pustkami i słaba gra gospodarzy zakończona porażką z Bytovią złożyły się na fatalny obraz dzisiejszego spotkania.

[…] Rozczarowanie
Cała drużyna gospodarzy.
Co ciekawego?

[…]- drugi gol dla gości zachęcił część publiczności do wcześniejszego opuszczenia trybun.

[…]- tym razem nawet trener Brzęczek nie bronił swoich piłkarzy opowieściami o dobrym występie. Na konferencji prasowej stwierdził krótko: – To było nasze najsłabsze spotkanie.

 

 

bytoviahpu.pl – „Surdyk” powrócił

 

Czarno-biało-czerwoni ponownie pokazali, że ich siłą są wyjazdy. W Katowicach wygraliśmy z GKS-em 2:0.

[…] Mecz lepiej rozpoczęła nasza drużyna.

[…] Gospodarze w pierwszej połowie zagrozili tylko raz. Krzysztof Wołkowicz uderzył głową, lecz żadnych problemów nie miał Gerard Bieszczad. Przez kolejne minuty niewiele działo się na boisku.

[…] Po przerwie, mimo szybkich zmian Jerzego Brzęczka, gra jego zespołu nie zmieniała się.

[…] GKS naszej bramce zagroził dopiero w końcowych minutach. Minimalnie pomylił się m.in. Povilas Leimonas. Arbiter doliczył jeszcze trzy minuty, lecz w nich katowiczanie także nie potrafili zdobyć kontaktowej bramki.

 

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. kibic — 30 kwietnia 2016 @ 08:53

    słaby mecz, ale trener powinien zaprzestać usprawiedliwiać piłkarzy lub po prostu mówiąc co źle zostało zrobione bo tak to prostą drogą idzie do pola i znowu cyrk od nowa. Ten mecz zjebali święte krowy piłkarze nie trener, który to z kolei z rzędu zepsuł życiorys trenerski w gks katowice

 

Dodaj komentarz

*