Brak transferów = Potrzebny cudotwórca

Dodano przez Shellu | 1 lutego 2018 10:18
Licznik odwiedzin: 2085

Do ligi pozostaje miesiąc, a na główny akord okresu przygotowawczego – obóz w Turcji – GKS Katowice wylatuje na dniach. Ktoś by powiedział, że okres przygotowawczy, a także zawarte w nim okienko transferowe, również jest bardzo ciekawe. I tak by może było, gdyby nie to, że z tego pierwszoligowego „mercato” wyłączony jest klub z Bukowej.

Lata mijają i wszelkie plagi na ten klub spadały sukcesywnie. Ale tak słabej przerwy pod kątem roszad kadrowych nie pamiętam. Minął miesiąc nowego roku, inne kluby co rusz zatrudniają nowych zawodników, nie mówiąc o testach. Co się dzieje w GKS Katowice? Do klubu doszedł jedyny Bartłomiej Poczobut, testowanym był Waleńcik, gdzieś tam w ramach współpracy trenuje Marchewka z Rozwoju i kilku juniorów. GieKSa w tej przerwie zimowej nie doświadcza nawet czegoś takiego jak spekulacje transferowe, bo po chwili od jakiejś mglistej informacji o jakimś zawodniku – jest on kontraktowany przez jednego z pierwszoligowych rywali.

To samo tyczy się odejść z GKS. Oczywistym jest, że kadra już nie będzie specjalnie odchudzana i na wiosnę będziemy oglądać tych, co zawsze.

Zasadniczym pytaniem jest, jaki pomysł ma na tę drużynę Jacek Paszulewicz. W domyśle oczywiście walki o ekstraklasę, bo 6 punktów straty to żadna strata. Jeśli szkoleniowiec ma w głowie cel awansu, a zakładam, że innej opcji nie ma, to naprawdę jestem ciekaw, jak sobie wyobraża kadrę i składy meczowe. Nie mówię o konkretnej jedenastce, ale o jego polityce składowej, którą ma w głowie. Czy jest zdania, że drużyna jesienią spisała się na tyle dobrze, że zestawienia na wiosnę mogą być podobne? Czy uważa, że siła jest w doświadczeniu „starych wyjadaczy”? A może obecność młodzieży na treningu to sygnał, że chce także ich wprowadzić jako ważny czynnik, mający również pomóc w walce o promocję?

Bo oczywiście możemy sobie mówić, że kasa, kasą i nas na kogoś tam nie stać albo inny klub nas przebił w walce o zawodnika (choć to nie będzie dobrze świadczyć o całym klubie). Natomiast ta wielka cisza transferowa w postaci braku testowania nawet ciekawych zawodników z niższych lig jest lekko zatrważająca. Tu już nie gra temat pieniędzy, tylko chęci trenera do sprawdzania takich zawodników. Ale żeby ich sprawdzać i wysłać zaproszenie, to trzeba o takich zawodnikach w ogóle wiedzieć. Czy trener Paszulewicz wie? A jeśli nie on, to kto ma wiedzieć?

Jeśli nie będziemy mieli jakiejś bomby transferowej (czyli w ogóle jakiegokolwiek wzmocnienia) w ciągu tych kilku dni do wylotu na obóz – będzie to w praktyce oznaczało, że w 99% kadra ze zgrupowania będzie tą, która będzie grać w lidze. Owszem – i po powrocie ktoś może przyjść – ale wtedy znów pojawi się gadka, że zawodnik nie przepracował rundy, bo myślał, że będzie grał w klubie A, testowali go w klubie B, a on trafił ostatecznie do GKS, bo nie porozumiał się z klubem C. I będzie dochodził do siebie przez kilka miesięcy, tak jak wiecznie kontuzjowany Peter Sulek.

Brak transferów nie przeszkadza w tym, żeby GKS nie powalczył o awans. Szanse jednak są mniejsze z jednego podstawowego powodu. Nowi zawodnicy mogliby wnieść nową jakość mentalną do tego zespołu, mentalność zwycięzców. Pozostając w obecnym kształcie kadry, trener musi znaleźć magiczny przełącznik w mózgach zawodników – pomiędzy „olewactwo”, a „walka do upadłego” i umiejętnie załączy tę drugą opcję. Bo jeśli nie wykona tego manewru, będzie znów tradycyjny płacz i zgrzytanie zębów. |

A jeśli znajdzie, to po prostu będzie cudotwórcą. Nie trenerem. Cudotwórcą.

7 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. artur — 2 lutego 2018 @ 15:38

    Gonzo pisze pod publike, czyta te nasze komentarze. Niestety ludzie już się poznali na nim, że jest za słaby na Gieksę. Tu trzeba twardzieli pokroju tych z lat 90 a nie wyżelowane panienki.

  2. Mecza — 2 lutego 2018 @ 07:47

    @Irishman, tak samo pomyślałem. Goncerz pieprzy o kulcie pracy itp. Mogli sami zapieprzać po godzinach jeśli uważali że słabo pracują. Czerwiński nie patrzył na trenera z klubu tylko robił swoje.

  3. Irishman — 1 lutego 2018 @ 22:29

    Fajnie się czyta te wszystkie wywiady, deklaracje, że teraz to już na BUM! CYK! CYK! będą ciężko pracować i dobrze grać! Tylko niech mi ktoś wytłumaczy niby dlaczego przez wiele wiele miesięcy nie dało się, a teraz nagle się da?!?!?!
    Zgadzam się Shellu, że na papierze mamy niezłą drużynę! Tylko faktycznie czekamy na cud, który spowoduje, że ona nagle zacznie grać na miarę swoich możliwości!

  4. Damian — 1 lutego 2018 @ 19:43

    Moim zdaniem pierwszy do pozbycia się to Kamiński , który gra u nas już wiele lat i wiecznie na niskim poziomie (jego samobóje mnie dobijają) drugi to Fosa, który wiele meczów po prostu przechodził (brak ambicji) i Goncerz, bez formy (chociaż po przeczytani dzisiejszego wywiadu z nim można dać mu jeszcze jedną szansę). Tyle w temacie.

  5. Wojciech — 1 lutego 2018 @ 11:52

    Co roku mieliśmy wiele transferów z nazwiskami, które dawały duże nadzieje na awans i nic z tego nie wyszło. Może teraz właśnie wyjdzie dajmy czas trenerowi i rozliczny go po zakończeniu sezonu.

  6. StoczeK — 1 lutego 2018 @ 11:07

    Piotr
    Tym zawodników co wymieniłeś chyba nie po drodze ekstraklasa (ew.Prokic,Cerimagic ) .Fosa już nie jest zawodnikiem na ekstraklase,tak samo Plizga. Im jest dobrze na zapleczu. Kasa na koncie jest. Jedno zwycięstwo na kilka meczów by pokazać że walczą i zamydlaja obraz rzeczywistości

  7. Piotr — 1 lutego 2018 @ 10:52

    Mamy prokicia foszmanczyka plizge carimagicia to są zawodnicy którzy powinni nas do ekstraklasy pociągnąć tylko trzeba z nich wyciągnąć wszystko co się da

 

Dodaj komentarz

*