[BRAMKI] Banik remisuje wygrane spotkanie w ostatniej akcji meczu.

Dodano przez Misiek | 9 października 2018 10:00
Licznik odwiedzin: 276

W ostatnią sobotę Banik zremisował wyjazdowe spotkanie z Mladą Boleslav 2:2. Na boisku zabrakło Milana Barosa, który w ostatnim spotkaniu dostał czerwoną kartkę oraz karę w postaci zwieszenia na pięć meczów. Tego zawodnika zobaczymy dopiero 10 listopada w prestiżowym meczu przeciwko SFC Opava.

Lepiej w ten mecz weszła drużyna gospodarzy i w 13. minucie stworzyli sobie dobrą sytuację. Jan Lustuvka wyszedł daleko z bramki, ale obrońcy dobrze asekurowali i wybili piłkę zmierzającą do siatki. Banik nie potrafił narzucić swojego stylu gry i musieli się dzielnie bronić. W 38. minucie Tomas Ladra wystawił na jedenasty metr do Nikolaya Komlihenko, a ten pewnie pokonał bramkarza. Mlada zasłużenie objęła prowadzenie i wynik do przerwy nie uległ zmianie. Bohumil Panic musiał w przerwie dobrze zmotywować swoich podopiecznych, ponieważ na drugą połowę wyszli dużo bardziej zdeterminowani. Już po czterech minutach doprowadzili do wyrównania po rzucie wolnym, który wykonywał Robert Hruby, a piłkę do siatki posłał Martin Sindelar po uderzeniu głową. W 56. minucie znów po rzucie wolnym wykonanym przez Roberta Hrubego piłka wpadła wprost na głowę Martina Sindelara, a ten dograł do Ondreya Sasinki i Banik wyszedł na prowadzenie. Od tego momentu gospodarze znów ruszyli do zdecydowanego ataku na bramkę Jana Lustuvki. Bramkarz miał bardzo dużo pracy, ponieważ linia defensywna w tym spotkaniu dość mocno zawodziła. Cztery minuty przed końcem spotkania Marek Matejowsky dostał drugą żółtą kartę za protesty skierowane do sędziego i Banik kończył spotkanie w przewadze. Mogli wtedy podwyższyć prowadzenie, ale bramka Dame Diopa nie została uznana, ponieważ był na pozycji spalonej. W momencie, gdy nic złego nie mogło się stać, ponieważ zostało 40 sekund doliczonego czasu gry Mlada Boleslav doprowadziła do wyrównania. Po rzucie wolnym z połowy boiska piłkę wybił zawodnik gości, ale ta wpadła wprost pod nogi Petra Maresa, który między zawodnikami posłał ją do siatki. Banik Ostrava zrównał się punktami ze Spartą Pragą, która przegrała swoje spotkanie z Sigmą Ołomuniec. Gdyby dowieźli zwycięstwo do końca wskoczyliby na trzecie miejsce w tabeli. Tego dnia gości wspierało 565 kibiców Banika w tym 12 z GieKSy. Zapraszam do obejrzenia skrótu.

Następne spotkanie Banik rozegra na swoim stadionie w sobotę 20.10.2018 o godzinie 17:00 z MFK Karvina. Taka długa przerwa spowodowana jest powołaniami do Reprezentacji Narodowych.

FK MLADÁ BOLESLAV – FC BANÍK OSTRAVA 2:2 (1:0)

Bramki: 38. Komličenko, 90.+4. Mareš – 49. Šindelář (Hrubý), 56. O. Šašinka (Sindelar).

FK Mladá Boleslav: Šeda – Pauschek, Hůlka, Chaluš, Keresteš (60. Matějovský) – Takács, Mareš – Ladra (77. Džafič), Přikryl (81. Kateřiňák), Konaté – Komličenko.

FC Baník Ostrava: Laštůvka – Pazdera, Šindelář, Stronati, Fleišman – Fillo, Mešaninov (46. Jirásek), Hrubý, Holzer (85. Granečný) – Diop, O. Šašinka (74. Procházka).

Żółte Kartki: Takács, Keresteš, Matějovský x2 – Mešaninov, Laštůvka, Procházka.

Sędzia: Miroslav Zelinka.

Widzów: 4556 ( 565 Banika).

 

 

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*