Piłka nożna
Dwugłos trenerski
Po meczu na konferencji prasowej głos zabrali trenerzy GKS Katowice i MKS Kluczbork – Piotr Piekarczyk i Andrzej Konwiński. Poczytajcie, co mieli do powiedzenia obaj szkoleniowcy.
Andrzej Konwiński (trener MKS Kluczbork):
Przede wszystkim gratuluję trenerowi zwycięstwa. W ciągu 3 lat mojej pracy w MKS nie zdarzyło mi się przegrać meczu tak wysoko, ale w tym meczu byliśmy zespołem słabszym, stąd taki wysoki wynik – graliśmy zaledwie 10 minut pierwszej połowy i 20 minut w drugiej. Można powiedzieć, że pierwsze minuty meczu były zdecydowaną dominacją zespołu z Katowic – co przyniosło bramki – i potem nie byliśmy się w stanie podnieść. W przerwie rozmawialiśmy, uważałem, że nawet mimo wyniku powinniśmy pozostawić po sobie dobre wrażenie, nie mieliśmy zamiaru się cofać, strzeliliśmy bramkę, ale potem był sporo niefrasobliwości w defensywie i straciliśmy dwie bramki. Na pewno jesteśmy w stanie grać lepiej i udowodnimy to w następnych meczach. Czasem trzeba upaść nisko, aby się podnieść.
Piotr Piekarczyk (trener GKS Katowice):
Dziękuję zawodnikom za determinację w pierwszej połowie. Po ostatnich meczach – szczególnie z Sosnowcem i Arką – udało nam się zamazać ten negatywny obraz. Ciężar gry w ofensywie wzięli na siebie Wojciech Trochim, Gonzo i Filip, te akcje się zawiązywały i miło było na to patrzeć w pierwszej połowie. W drugiej połowie chcieliśmy grać to samo, a początkowo graliśmy przez jakiś moment na stojąco, nie potrafiliśmy przetrzymać piłki, choć nie wynikało to z braku sił. Straciliśmy bramkę, ale naszych goli mogło być więcej – zabrakło precyzji. Cieszy wynik i to, że ten ostatni okres mieszany – raz lepiej, raz gorzej – zakończył się i udało nam się z tego wyjść.
Piłka nożna
Potencjalni rywale w Lidze Konferencji
Dziś o 14:00 w szwajcarskim Nyonie odbędzie się losowanie drugiej rundy kwalifikacyjnej Ligi Konferencji. Własnie poznaliśmy sześciu potencjalnych rywali GKS Katowice.
GieKSa została przydzielona do grupy 5, w której jest rozstawiona. Na tym etapie wylosować możemy jeden z poniższych klubów: FK Panevėžys (Litwa), przegranego z pary pierwszej rundy kwalifikacyjnej Ligi Europy HNK Hajduk Split (Chorwacja) – MŠK Žilina (Słowacja), ŁNZ Cherkasy (Ukraina), Zimbru Kiszyniów (Mołdawia) lub Auda Ķekava (Łotwa).
ŁNZ Czeraksy swoje mecze ma rozgrywać na stadionie Wisły Płock.
Mecze drugiej rundy kwalifikacyjnej zostaną rozegrane w czwartki – 23 i 30 lipca.
Piłka nożna
Hajduk lub Żilina rywalem GieKSy
GKS Katowice w II rundzie eliminacji Ligi Konferencji trafił na przegranego z pary I rundy eliminacji Ligi Europy – Hajduk Split/MSK Żilina.
Mecze tej rundy odbędą się 23 i 30 lipca.
Pierwsze spotkanie GieKSa rozegra na wyjeździe.
W zakończonym sezonie Hajduk zajął drugie miejsce w lidze chorwackiej z dorobkiem 68 punktów w 36 meczach, na który złożyło się 20 zwycięstw, 8 remisów i 8 porażek (bramki: 61-36)
MSK Żilina natomiast zajęła w lidze słowackiej miejsce czwarte, zdobywając 52 punkty w 32 meczach – 15 zwycięstw, 7 remisów i 10 porażek (bramki: 59-41). Zespół zdobył również Puchar Słowacji w finale pokonując Koszyce 3:1.
Piłka nożna
Gabriel Kobylak 2028
GKS Katowice zdecydował się na transfer definitywny Gabriela Kobylaka z Legii Waszawa. 24-letni bramkarz podpisał z nami umowę do końca czerwca 2028 roku. Kontrakt zawiera opcję przedłużenia o kolejny sezon.
Kobylak występował w podkarpackich drużynach młodzieżowych (Zgoda Zarszyn, Orzeł Bażanówka, Ekoball Sanok i Karpaty Krosno). W 2018 roku trafił do Legii, gdzie najpierw grał w rezerwach a następnie został wypożyczony do Puszczy Niepołomice (2020-22) oraz Radomiaka Radom (2022/23 i wiosna 2024). Po sezonie 2023/24 wrócił do Legii Warszawa, ale nie przebił się na stałe do pierwszej jedenastki. Ze stołeczną drużyną zdobył Puchar i SuperPuchar Polski.
W ostatnim sezonie wystąpił w 8 spotkaniach (6 w rezerwach Legii w III lidze, 1 w Lidze Konferencji i 1 w Pucharze Polski). Na poziomie Ekstraklasy ma rozegrane 47 spotkań, a na jej zapleczu – 50. Ma także skromne doświadczenie pucharowe – wystąpił w 6 meczach w Lidze Konferencji (w tym 1 w eliminacjach).
Życzymy powodzenia w naszych barwach!
Foto: GKSKatowice.eu


kibic64
22 sierpnia 2015 at 21:36
Brawo dla Gonza zamkal usta tym co w niego niewierzyli. Oby tak dalej. Nie moglem byc na meczu szkoda. Przegralem popoludniowke z majstrem po meczu z Arka. Nastepny mecz melduluje sie i drze ryja.
Irishman
23 sierpnia 2015 at 08:56
Też się z tego BARDZO cieszę! Facet ma wreszcie spokojną głowę i to zaraz widać na boisku.