Echa Bukowej #53 – przełamania brak

Dodano przez Karol | 24 września 2018 12:10
Licznik odwiedzin: 298

Po tym, jak niezbyt korzystnie zakończył się środowy mecz z Odrą, terminarz 1. ligi dał naszej drużynie szansę na szybką – częściową – rehabilitację. Drużyna z tej szansy nie skorzystała a garstka ludzi, którzy pojawili się w niedzielę na stadionie, nie doczekała się na przełamanie. Tym razem nawet na pomeczowe bluzgi w kierunku piłkarzy nikt nie miał ochoty i gdy rozbrzmiewał ostatni gwizdek, wielu GieKSiarzy było już w drodze na roladę i kluski. 

Niedziela, wczesne popołudnie. O tym, że to lepsza pora na piłkarskie emocje niż środek tygodnia niech świadczy fakt, że wczoraj przy Bukowej pojawiło się więcej kibiców niż na poprzednim meczu, a przecież mamy za sobą kolejną stratę punktów. Blaszok dobrze dopingował przez cały mecz, tym razem włączając do repertuaru sporo przyśpiewek skierowanych bezpośrednio do piłkarzy, wyrażających zniecierpliwienie publiczności. Tak jak w poprzednich sezonach staramy się, zmierzając na mecze, szukać symptomów nadejścia lepszych czasów, tym razem można było sobie wmawiać, że skończyło się kiepskie lato, a zaczynająca się jesień będzie dla nas zupełnie innym okresem. Chyba nie będzie… Mimo wszystko spotkamy się znów za kilka dni w tym samym miejscu, by obserwować pucharowe starcie z Pogonią Szczecin. Mam przeczucie, że frekwencja będzie znów nieco wyższa. Oby i kolejne spotkanie – które już w weekend – także wpisało się w ten trend. Musimy się odbudować, ze szczególnym uwzględnieniem naszej wizytówki, czyli Blaszoka. To my – najwierniejsi!

Podsumowanie:
Oprawa: brak
Frekwencja: 1730
Goście: 0
Wydarzenia: brak

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*