Falstart Górnika

Dodano przez Jarecki | 13 lutego 2018 19:54
Licznik odwiedzin: 465

W pierwszym mecz rundy wiosennej Lotto Ekstraklasy Górnik Zabrze przegrał w Płocku z Wisłą (4:2) mimo koszmarnych pomyłek bramkarza płocczan Thomasa Daehne.

W 4. minucie po akcji Konrada Michalaka gospodarze mieli korner. Obrona Górnika Zabrze wybiła za krótko piłkę po dośrodkowaniu z narożnika boiska i sytuację musiał ratować Tomasz Loska po strzale Giorgiego Merebaszwiliego.
Bramkarz Wisły Płock debiutował w piątek w Lotto Ekstraklasie i urządził sobie niepotrzebną wycieczkę na przedpole w 12. minucie. Damian Kądzior zdobył gola na 1:0 zagraniem za kołnierz Niemca z rzutu wolnego. Początkowo sędziowie nie uznali bramki. Zdecydowali się to zrobić po wykorzystaniu technologii VAR. Górnik nie nacieszył się prowadzeniem. W 18. minucie Konrad Michalak doprowadził do remisu 1:1, pobiegł obok Szymona Matuszka po podaniu prostopadłym Damiana Szymańskiego i pokonał Tomasza Loskę w sytuacji sam na sam. Michalak strzelił swojego pierwszego gola w sezonie. Górnik starał się zmusić do kolejnego błędu Daehne, natomiast Wisła nękała Matuszka i mało doświadczonego Adriana Gryszkiewicza. Do końca pierwszej części brakowało jednak jakości w atakach. Górnik starał się zmusić do kolejnego błędu Daehne, natomiast Wisła nękała Matuszka i mało doświadczonego Adriana Gryszkiewicza. Za mało widoczni byli napastnicy Jose Kante i Igor Angulo.

Druga część tak jak poprzednia rozpoczęła się strzałem z dystansu Nafciarzy. Loska interweniował bez zarzutu po próbie Semira Stilicia. Było widać coraz wyraźniej, że choć Górnik ma przewagę w posiadaniu piłki, to gospodarze są konkretniejsi w ofensywie. Dlatego prowadzenie 2:1 zabrzan było zaskoczeniem. Kolejny prezent zrobił im Daehne. Bramkarz Wisły nie wiedział, co się wokół niego dzieje, zachowywał się jak nieprzytomny. Niemiec wypuścił piłkę pod nogi Łukasza Wolsztyńskiego, który wymierzył karę za pomyłkę. Po pierwszym golu Górnik prowadził przez cztery minuty. Po drugim trafieniu stracił przewagę w minutę. Przy bramce Jose Kante na 2:2 asystował przeciwnik Adam Wolniewicz. Napastnik skorzystał z prezentu i przymierzył do siatki. Trafienie Damiana Szymańskiego na 3:2 było piąte w tym spotkaniu. Kapitan płocczan przymierzył z dystansu w narożnik bramki po podaniu Semira Stilicia. Szymański dorzucił w ten sposób gola do asysty i Wisła była blisko pokonania wysoko notowanego przeciwnika. Wiślakom brakowało jednego gola, by zrewanżować się Górnikowi za lanie 0:4 w rundzie jesiennej. W 82. minucie dołożył go Jose Kante. Napastnik ustalił wynik na 4:2 po podaniu Giorgiego Merebaszwiliego. Płocczanie zapewnili sobie zwycięstwo po pościgu i pomimo koszmarnych pomyłek swojego bramkarza. Z kolei zabrzanie rozpoczęli rundę wiosenną od dotkliwej porażki.

Wisła Płock — Górnik Zabrze 4:2 (1:1)
0:1 – Damian Kądzior 12′
1:1 – Konrad Michalak 18′
1:2 – Łukasz Wolsztyński 51′
2:2 – Jose Kante 52′
3:2 – Damian Szymański 66′
4:2 – JoseKante 82′

Wisła: Thomas Daehne – Cezary Stefańczyk, Igor Łasicki, Adam Dźwigała, Arkadiusz Reca – Damian Szymański, Dominik Furman – Konrad Michalak (81′ Nico Varela), Semir Stilić (86′ Oskar Zawada), Giorgi Merebaszwili – Jose Kante (90′ Kamil Biliński).

Górnik: Tomasz Loska – Adam Wolniewicz, Szymon Matuszek, Paweł Bochniewicz, Adrian Gryszkiewicz – Damian Kądzior (79′ David Ledecky), Maciej Ambrosiewicz (70′ Erik Grendel), Szymon Żurkowski, Łukasz Wolsztyński – Marcin Urynowicz (55′ Rafał Kurzawa), Igor Angulo.

Żółte kartki: Furman (Wisła) oraz Żurkowski, Angulo (Górnik).

Sędzia: Tomasz Musiał (Kraków).

Widzów: 4367.

 

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. kosa — 15 lutego 2018 @ 11:43

    @Razzor bo to nasza zgoda, a czytać tego nie musisz.

  2. Razzor — 14 lutego 2018 @ 23:37

    Po co na stronie gieksy piszecie o górniku? Po co tutaj takie informacje? Kogo to obchodzi jak gra górnik. Bez przesady to jest strona GieKSiarzy!!!

 

Dodaj komentarz

*