Goncerz: Zaczęło nam wpadać

Dodano przez Błażej | 9 kwietnia 2017 00:33
Licznik odwiedzin: 1410

Jednym z najlepszych na boisku był Grzegorz Goncerz i to z nim przeprowadziliśmy jeden z wywiadów. Poczytajcie, co miał do powiedzenia nasz kapitan

GieKSa.pl: Grzegorz dwa tygodnie temu na stronie pisaliśmy, że do dobrych wyników potrzebujemy odzyskać Goncerza. To się udało, bo masz 4 bramki w trzech spotkaniach.

Goncerz: Tak czasem jest, że takie rzeczy się dzieją. Ja siedząc na ławce czy patrząc z boku wiedziałem, że gramy dobrze i brakuje nam wykończenia by te bramki wpadały. Być może kibice teraz inaczej podejdą do oceny mojej osoby, ale ja na pewno się nie zmienię i będę spokojnie pracować dalej. Czekam na kolejne bramki i przede wszystkim kolejne punkty, które są nam bardzo potrzebne.

Nie grać tak efektownie jak na początku, ale szalenie efektywnie przy dobrej grze.

Zgadza się, ale moim zdaniem „piłka musiała nam to oddać”. To, co wcześniej nam nie wpadało teraz zamieniamy na bramki. Ostatnie mecze są efektywne i nikt nie może mieć oto pretensji, bo liczą się punkty. Trzeba jednak pamiętać, że daleka droga przed nami. W czwartek czeka nas ciężkie spotkanie z Miedzią i liczymy, że w końcu wygramy na Bukowej, bo bardzo tego potrzebujemy.

Różnie bywało z tym w przeszłości, ale teraz w dwóch ostatnich meczach dobrze radziliście sobie z otwarciem wyniku spotkania.

Teraz po meczu można takie rzeczy dopisywać. Odniosę się jeszcze do meczu z Podbeskidziem. Po analizie meczu trenerzy pokazali nam dwie akcje bramkowe i to było tyle, jeśli chodzi o akcje rywali. Teraz było podobnie, bo Wisła nie stworzyła sobie sytuacji do strzelenia bramki. Cieszy to, że zaczęło wpadać do bramki. Musimy jednak zachować pokorę.

Wyniki ostatnich meczów są budujące, ale w czwartek czeka nas arcyważne spotkanie.

Zgadza się to będzie ważny mecz, ale jednocześnie bardzo ciężki mecz i wszyscy musimy mieć tego świadomość. Pamiętam, taki mecz na ROW- Rybnik wygrany 4:0 za Moskala. Wtedy po serii porażek wydawało się, że łapiemy dobrą grę, ale szybko nas sprowadzono na ziemię. Teraz chcemy zrobić serię wygranych, ale ona sama nie przyjdzie. Musimy się namęczyć by takie mecze wygrywać. Brawo dla defensywy, która na niewiele pozwoliła rywalom. W czwartek poprzeczka idzie wyżej, ale w moim odczuciu jesteśmy gotowi by ją pokonać.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*