Grzegorz Żądło – słowo, przez które przegrał wszystko

Dodano przez kosa | 20 lutego 2013 22:28
Licznik odwiedzin: 3403

Kompromitacja Grzegorza Żądło19 lutego na Facebooku najpopularniejszego katowiczanina, Krzysztofa Pieczyńskiego, doszło do bardzo długiego off topicu. Popularny „Andrut” wkleił link do wyjazdu 15-letniego juniora z drużyną GieKSy na obóz, co oczywiście zaraz wykorzystali… przeciwnicy nadania jednej z ulic nazwy Górniczego Klubu Sportowego.

Wymiana zdań była bardzo emocjonalna, ale na przyzwoitym poziomie. Do czasu wpisów Grzegorza Żądło.  Ten umieścił nagle wpis, gdzie naumyślnie i świadomie napisał „Gejksie”. Obrazuje to zdjęcie z tego newsa. Nie muszę Wam chyba tłumaczyć jak bardzo rozsierdziło to fanów GieKSy. Sam winowajca nie umiał zrozumieć błędu i jeszcze kilka razy wypowiedział się w wątku.

Dość szybko sprawa trafiła do zarządu klubu GKS Katowice, który postanowił anulować Grzegorzowi Żądło akredytację. Decyzję pochwalam, ale uważam iż forma jej zakomunikowania (wpis rzecznika prasowego na FB w temacie, który po kilku godzinach został usunięty przez Andruta) jest nie do przyjęcia. Nie wiem czemu po raz kolejny klub GKS Katowice będąc opluwany nadstawia drugi policzek. Reakcją adekwatną byłby list otwarty do przełożonego Grzegorza Żądło. Nie można, tak ważnej dla kibiców kwestii, marginalizować do kilkugodzinnego wpisu na Facebooku. Smutne jest to, że dla wielu ludzi litery GKS są najważniejszymi na świecie, a klub będący strażnikiem tej nazwy reaguje w sposób nieadekwatny.

Część kibiców pisała, że powinno zareagować także Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”. Od razu odrzuciłem taką opcję, bo my nie mamy zamiaru nawracać kogokolwiek poprzez odwoływanie się do profesjonalizmu czy moralności. Z TVS nie współpracujemy i nie udzielamy im wywiadów od dłuższego czasu. Za dużo razy sparzyliśmy się na nieprofesjonalnym podejściu do tematu kibiców.

To co zrobił, a raczej napisał Grzegorz Żądło, mnie dziwi. Nigdy nie uważałem go za profesjonalistę, ale nie przypuszczałem że tak łatwo i na zawsze skompromituje się w środowisku dziennikarskim. Teraz każdy jego materiał o klubie czy kibicach GKS Katowice będzie oceniany przez pryzmat tej jednej wypowiedzi. Dobrze to ujął jeden z kibiców – „nawet gdybym włamał się mu na to facebookowe konto i chciał jak najbardziej skompromitować, nigdy nie wpadłbym by napisać takie jedno słowo i osiągnąć niewyobrażalny efekt”. Kwintesencja głupoty i nieprofesjonalizmu.

Tego krótkiego felietonu nie napisałbym, gdyby odpowiednio zareagował klub. Ja nie mam zamiaru pastwić się nad Grzegorzem Żądło. Wydaje mi się, iż wiem jak bardzo żałuje swoich słów, ale nie ma możliwości naprawienia swojego błędu. Po prostu są rzeczy niewybaczalne, a ta właśnie taką była.

Tym wpisem chciałbym zakończyć internetowe dyskusje na temat Grzegorza Żądło. Oczywiście obrazy nie zapominam, ale uważam że nie ma sensu więcej wspominać o tej osobie na GieKSiarskich łamach. Zakończę cytatem „Ceń słowa. Każde może być twoim ostatnim.” – Stanisław Jerzy Lec.

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. macnow — 21 lutego 2013 @ 22:23

    Najgorsze jest to,że ten człowiek „niby” kiedyś identyfikował się z piłką nożną na łamach popularnej gazety. Ale niestety złośliwego charakteru się już nie zmieni. Mam nadzieję,że ten pan w końcu znajdzie właściwe miejsce w szeregu i zacznie robić to co potrafi…jak w ogóle coś potrafi?

  2. Marik — 20 lutego 2013 @ 23:02

    No to Żądło skreślony jest po całości, nie ma co mu odpuszczać moim zdaniem, niech będzie szykanowany przez Nas Kibiców w każdym miejscu gdy go spotkamy, niech wie, skim zadarł 😉

 

Dodaj komentarz

*