[HISTORIA] Bardzo niewygodny rywal

Dodano przez Błażej | 1 grudnia 2018 16:00
Licznik odwiedzin: 317

GieKSa z rywalem z Nowego Sącza ma niekorzystny bilans spotkań. Na szesnaście odbytych spotkań udało nam się pięciokrotnie wygrać, trzykrotnie zremisować, jednak aż ośmiokrotnie nasza drużyna schodziła z boiska pokonana.

liczba spotkań zwycięstwa remisy porażki bramki
17 5 3 9 15 – 18

Katowiczanie wszystkie spotkania z Sandecją Nowy Sącz rozegrali, grając na zapleczu Ekstraklasy. Długo nie potrafiliśmy odnieść zwycięstwa nad drużyną z Nowego Sącza, dopiero w piątej potyczce zespół prowadzony przez Rafała Góraka zdołał wygrać na Bukowej 2:0.

Pierwsze zwycięskie spotkanie odbyło się w sezonie 2013/2014 po blamażu w Świnoujściu, w drugiej kolejce GieKSa zmierzyła się z Sandecją. Sam mecz pozostawiał wiele do życzenia, na szczęście katowiczanie po golu z karnego Gancarczyka oraz bramce Zielińskiego zasłużenie ograli drużynę gości.

Skrót:

Wiosną GieKSa rozpoczęła bój o ekstraklasę właśnie z Sandecją. Niestety mimo dobrej gry nasza drużyna przegrała 0:1. Bramkę dla gospodarzy strzelił Łukasz Grzeszczyk.

Skrót:

W kolejnym sezonie katowiczanie również po wyrównanym boju przegrali z Sandecją w Nowym Sączy 0:1. Był to również debiut Skowronka na ławce trenerskiej.

Rewanżowe spotkanie na Bukowej miało miejsce 23 maja 2014 roku. Tym razem katowiczanie pewnie wygrali 3:0. Bramkarza gości dwukrotnie pokonał Goncerz oraz jedno trafienie dołożył Wołkowicz.

Bramki:

W kolejnym sezonie bardzo liczyliśmy i wierzyliśmy w zwycięstwo z naszym najbliższym rywalem. Po ekscytującym spotkaniu z Bełchatowem każdy myślał, że nasza drużyna chwyciła wiatr w żagle. Nic bardziej mylnego. Już w 2 minucie Leimonas strzelił swojaka i mimo prób uzyskania korzystnego wyniku nasza drużyna przegrała 2:4.

Bramki:

Rewanż na terenie rywala również zakończył się blamażem. Mogło rozpocząć się dobrze, ale Goncerz nie wykorzystał karnego. Potem Aleksander aż czterokrotnie umieścił piłkę w naszej siatce.

Katowiczanie potrafili przełamać wyjazdową niemoc w tym sezonie. Mimo niestrzelonego karnego przez Goncerza, bramkę dla naszej drużyny strzelił zawodnik Sandecji Nowy Sącz. Wynik nie zmienił się do końca meczu i GieKSa wygrała 1:0.

W rewanżu na B1 dostaliśmy najważniejszy mecz w historii spotkań GieKSy w pierwszej lidze. Wygrana z Sandecją pozwoliłaby doskoczyć do tego zespołu i rozpędzić GieKSę przed kolejnymi spotkaniami w lidze. Niestety balon pękł w drugiej połowie, gdy straciliśmy bramkę i przegraliśmy spotkanie 0:1. Dla wielu w tamtym momencie prysły marzenia o Ekstraklasie.

Kolejne spotkanie z Sandecją rozegraliśmy w Nowym Sączu w sezonie 18/19. Kolejny raz okazało się, że trudny teren w Nowym Sączu to nie przypadek. GieKSa zagrała dobrze, miała swoje okazje, ale skończyło się jak zwykle w tym mieście, czyli jedną kontrą gospodarzy i strzeloną bramką.

. sezon liga mecz
1. 2009/10 I liga Sandecja Nowy Sącz 1:0 GKS Katowice
2. 2009/10 I liga GKS Katowice 0:1 Sandecja Nowy Sącz
3. 2010/11 I liga GKS Katowice 2:3 Sandecja Nowy Sącz
4. 2010/11 I liga Sandecja Nowy Sącz 1:1 GKS Katowice
5. 2011/12 I liga GKS Katowice 2:0 Sandecja Nowy Sącz
6. 2011/12 I liga Sandecja Nowy Sącz 0:0 GKS Katowice
7. 2012/13 I liga Sandecja Nowy Sącz 0:2 GKS Katowice
8. 2012/13 I liga GKS Katowice 0:0 Sandecja Nowy Sącz
9. 2013/14 I liga GKS Katowice 2:0 Sandecja Nowy Sącz
10. 2013/14 I liga Sandecja Nowy Sącz 1:0 GKS Katowice
11. 2014/15 I liga Sandecja Nowy Sącz 1:0 GKS Katowice
12. 2014/15 I liga GKS Katowice 3:0 Sandecja Nowy Sącz
13. 2015/16 I liga GKS Katowice 2:4 Sandecja Nowy Sącz
14. 2015/16 I liga Sandecja Nowy Sącz 4:0 GKS Katowice
15. 2016/17 I liga Sandecja Nowy Sącz 0:1 GKS Katowice
16. 2016/17 I liga GKS Katowice 0:1 Sandecja Nowy Sącz
17. 2018/19 I liga Sandecja Nowy Sącz 1:0 GKS Katowice

 

10 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. PanGoroli — 2 grudnia 2018 @ 15:45

    Jest inny trop – to szkodnik myszkowski, a myszków, to ponoć podciepy ‚pachnących’

  2. olo — 2 grudnia 2018 @ 15:38

    a może Bartnik lubi barwy Legii, i stąd chęć spuszczenia klubu do 2 ligi!

  3. PanGoroli — 2 grudnia 2018 @ 14:03

    Jak szkodnik tu przylazł, wszystkich zdumiał, że mijały kolejne tygodnie, a on…. nie robił nic!. po prostu, bo nie wiedział, bo się na tym nie znał. I nagle jeb, pierwsza dycyzja, i wywala najmocniejszy element w sekcji piłkarskiej – trenera. Z powodów czysto osobistych. Wywala Plizgę, o którym słyszałem, ze ma trójkolorowe serce. Kto wie, czy nie z powodów osobistych. Wywala młodego Mandrysza – ewidentnie osobista osobista decyzja. Tym się różni zawodowiec od hochsztaplera, że zawodowiec dba o powierzone mu zadania. Hochsztapler dba, by nie było w otoczeniu osób niewygodnych, które mogą go zdemaskować. Pewnie Mandrysz dał mu do zrozumienia, że jest idiotą i ignorantem.
    No nic, obowiązkiem Janickiego jest natychmiastowe rozwiązanie umowy o pracę z Bartnikiem, gdyż ten nie posiada wymaganych kwalifikacji do pełnienia obecnych funkcji. Powtarzam, to jes OBOWIĄZEK Janickiego. Bartnika już nie powinno być w tym klubie. Już w tej chwili powinna być tu kompetentna osoba, która będzie mieć czas, by rozpoznać sytuację w klubie, poznać potrzeby, uzgodnić je z trenerem, i pogodzić z mozliwościami, które da mu do dyspozycji prezes. I na tej bazie przygotować odpowiednią strategię, która powinna być JUŻ W TYM MOMENCIE w fazie realizacji. Ze zwolnieniem bartnika-szkodnika już w tej chwili jesteśmy spóźnieni.

  4. PanGoroli — 2 grudnia 2018 @ 13:41

    Jeśli można było znalexć najgorszy moment dla zmiany trenera, to bartnik-szkodnik właśnie wtedy trenera zwolnił. Tuż przed 3 decydującymi meczami, w których straciliśmy 9 punktów, i które teraz są dla nas na wagę złota. To pokazuje, że u szkodnika nie ma planowania, myślenia nawet krótkoterminowego. Wcześniej były potężne sygnały, że paszul to pomyłka, był 2 tygodniowy czas przerwy, w którym nowy trener mógł w zarodku zająć się problemami, miałby czas poznać drużynę, problemy. To była nipowtarzalna szansa, by wyjść z kryzysu. niestety, decyzja szkodnika była pozostawić paszula i liczyć na cud, że nagle paszul przez 2 tygodnie nauczy się fachu. A bardziej chodziło o to, że zwolnienie paszula było znakomitym ruchem dla GieKSy, ale bardzo kiepskim ruchem osobiście dla szkodnika. To cechuje osoby kiepskie, miałkie, ledwo przeciętne – dla nich kartastrofa, jeśli są przyłapani na błędzie, pomyłce, bo to oznacza dla nich potężne ryzyko bycia zdemaskowanym, jako Dyzma. To powoduje, ze w swoich dedcyzjach kierują się emocjami, sentymentami, a nie obiektywnie dobrze pojętą kirzyścią dla klubu, dla którego pracują. Dlatego zwolnił Mandrysza, bo go nie lubił, bo mógł, bo pewnie mu z tego wacek o milimetr urósł. Dlatego zwolnił Plizgę pewnie, dlatego rekonstrukcję zespołu zrobił, jak małpa bawiąca się brzytwą. I zwolnienie paszula też nie było elementem zarządzania ryzykiem, tylko, na tej samejh zasadzie, jak to było z mandryszem – pojawił się kto inny, a akurat pod dupą robiło się gorąco, no to jeb! – paszul wypad, Dudek chodź i ratuj dupę.
    nie ma dla mnie najmniejszej wątpliwości, ocena baqrtnika szkodnika jest tylko jedna – jego posunięcia są bardzo głupie, nieprzemyślane, kierowane impulsami i emocjami, nie chłodną i profesjonalną oceną sytuacji. Ten człowiek tego nie potrafi, i nie ma do tego ani odpowiedniej wiedzy, anie umiejętności, ani odpowiedniej klasy, jako człowiek. Ja to powtarzam jeszcze raz:
    Bartnik, deklarowałeśponiesienie konsekwencji, jeśli twoja koncepcja się zawali. Więc się pytam – Bartnik, masz honor i odchodzisz, czy jesteś szmatą i trzymasz się koryta tak długo, aż ciebie wywalą?

    Mogę ci to bartnik w ryj powiedzieć.

  5. Oberschlesien — 2 grudnia 2018 @ 09:30

    naprawde patrzac w tabele ,wyglada to bardzo nieciekawie,jesli dzis nie bedzie 3 punktow,moze sie wydawac ze nasz los bedzie przesadzony….strata do bezpiecznych miejsc jest juz prawie 6 punktowa,a przed nami naprawde ciezkie mecze…a wszytsko co na koniec gramy z tzw slabeuszami ,to wyjazdy…

  6. maks — 1 grudnia 2018 @ 23:14

    przypomino mi to koniec lat 70 -tych…..na Bukowej 1000 chłopa a na hokeju 2000-2500 i biletów zawsze brak….tak było na hokej łaziło 3 razy wiyncyj kibiców niż na fuzbal….

  7. q2 — 1 grudnia 2018 @ 22:14

    Dla nas każdy rywal jest niewygodny.

  8. bonik — 1 grudnia 2018 @ 21:28

    po dzisiejszych wynikach ..
    ZAPIERDALAĆ i WYGRAĆ JUTRO G,,, MNIE OBCHODZĄ WYMÓWKI I STYL PATAŁACHY
    czekam na bana za capsa i tekst.. i pogłaszczcie po główkach piłkarzy bo może są smutni…

    Dociera do Was że na wiosnę jest Raków, Chojniczanka i Jastrzębie pod rząd? i bliski jestem obstawienia 1 pkt w tych 3 meczach?

  9. GieKSiorz — 1 grudnia 2018 @ 20:39

    jutro tego nie widza,stawion na 1-3 do sandecji,dzisiej prawie wszyscy co walcza o utrzymanie punktowali,jak jutro przegromy co pewne momy 5 pkt straty do bezpiecznego miejsca,R.I.P GKS sekcja fusball chopow,tak zajebali nosz klub

  10. Solski — 1 grudnia 2018 @ 18:08

    Wyniki dzisiejsze nie są zbyt optymistyczne dla nas.
    Jutro tylko 3 punkty coś nam dadzą. Przerwa zimowa i tak w strefie spadkowej, a co będzie wiosną?
    Jak długo Bartnik szkodnik będzie jeszcze żerował w naszym klubie i brał pieniądze za spieprzona robotę?
    Czy jutro taczki będą podstawione?

 

Dodaj komentarz

*