Kalinkowski: Nie zawsze wygramy po pięknej grze

Dodano przez Błażej | 9 października 2016 19:28
Licznik odwiedzin: 1477

O krótką pomeczową rozmowę poprosiliśmy Bartłomieja Kalinkowskiego. Poczytajcie co miał do powiedzenia nasz pomocnik

Skromne 1:0, ale przeciwnik chyba dziś był wymagający

Kalinkowski: Liga pokazuje, że nie ma słabeuszy, graliśmy ze Stalą, która przegrywała wszystkie mecze i mieliśmy ogromne problemy. Dziś Pogoń pokazała dobrą grę, wcześniej dobrze grała i było widać, że to silna drużyna.

Druga połowa pokazała, że jak GieKSa prowadzi to dobrze wam się gra z kontry. Byłoby szybsze prowadzenie m.in. Twoja osoba mogła się wpisać na listę strzelców. Opowiedz o tej akcji.

Dostałem piłkę od Alana, chyba mogłem przyjmować piłkę. Na pewno lepiej mogłem się zachować w tej akcji, można było również myśleć o zostawieniu tej piłki Foszmańczykowi, ale to są czasem ułamki sekund. Piłka prześlizgnęła mi się po nodze i niestety nie wyszło w tej akcji nic dobrego.

Pierwsza połowa to trochę bicie głową w mur czy to może nie był efekt meczu z Tychami, które pokazały, że trzeba zamurować bramkę i szukać okazji na kontry?

Na pewno drużyny wyciągają wnioski po analizie, my również będziemy je wyciągać. Ciężko jest w Polsce grać atakiem pozycyjnym, nawet na świecie zdarzają się mecze gdzie drużyny mniej notowane zamurują swoje pole karne i potem wygrywają mecz z wyżej notowanym. Mieliśmy problem w pierwszej połowie by sforsować ich pierwszą linię obrony, czyli de facto pomocników, szukaliśmy długich podań. Gdy to się udało to mieliśmy kilka okazji. My musimy pracować nad tym by grać coraz lepiej, by iść w górę i grać lepszą piłkę. Musimy też pamiętać o determinacji, bo czasem nie uda się wygrać piękną grą a właśnie ambicją, którą musimy pokazać.

Wasz styl to tak trochę w ostatnim czasie przypomina włoskie drużyny. Skromne 1: 0 i solidna obrona do końca.

Jeżeli tak będziemy wygrywać do końca nikt nie będzie nam tego wypominać. Dla nas 3 punkty są najważniejsze. Nie ma złotej reguły na mecze, chcemy grać piłką i prowadzić grę, ale nie zawsze jest to możliwe.

Kolejny mecz gracie w niedziele gdzie znacie wyniki, które dodatkowo są dla nas dobre. Ma to jakiś wpływ na was?

Staramy się od tego odciąć bo mamy swój mecz. Wiadomo, że takie wyniki gdzieś siedzą w głowie. Mamy teraz punkt straty do lidera i będziemy chcieli to szybko wykorzystać by wskoczyć na pierwszą pozycję.

 

 

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Stefan — 10 października 2016 @ 19:27

    Kali oby tak dalej i popraw skutskuteczność ,a będziesz nie do wygryzienia na szóstce

 

Dodaj komentarz

(wymagane)