Koszmar jak z najgorszych snów

Dodano przez Shellu | 29 listopada 2015 14:34
Licznik odwiedzin: 2657

Po wygranej w Suwałkach liczyliśmy na udane zakończenie roku meczem w Sosnowcu. Wygrana z Zagłębiem pozwoliłaby zbliżyć sie do czołówki i przezimować w dobrych humorach.

Do składu GKS powrócił Mateusz Kamiński. Dość nietypowo na prawej pomocy zagrał Rafał Pietrzak, na lewej Filip Burkhardt. W środku mieliśmy m.in. Wojciecha Trochima, który miał rozgrywać piłkę z Grzegorzem Gonerzem. Po stronie rywali dwóch byłych zawodników GKS – Krzysztof Markowski i Grzegorz Fonfara.

W 5. minucie groźną akcję lewą strona przeprowadzili gospodarze, po dośrodkowaniu Kuchta minął się z piłką, ale nikt z Zagłębia nie zamknął akcji. Dwie minuty później Pietrzak bardzo dobrze wypuścił Goncerza, który wyszedł na sam na sam, ale Fabisiak obronił. Po kilku minutach po akcji Ryndaka zakotłowało się pod bramką Kuchty, ale w ostatniej chwili Kamiński wygarnął piłkę spod nóg rywala. W 27. minucie idealną sytuację miał Burkhardt, gdy po dośrodkowaniu Czerwińskiego technicznie uderzył obok słupka. Swoich strzałów z dystansu próbował Pietrzak, ale albo strzelał prosto w bramkarza albo w mur – po rzucie wolnym. W końcówce dobrze wdzierał się w pole karne Goncerz, ale jego dośrodkowanie w ostatniej chwili wybili rywale.

Druga połowa rozpoczęła się od mocnego uderzenia GKS. Najpierw po zamieszaniu Duda był blisko wepchnięcia piłki do siatki, a po chwili świetnie dośrodkowywał Czerewiński, ale Trochim zamiast uderzyć czysto piłkę pozwolił, aby ta prześliznęła mu się po głowie. W 61. minucie z dystansu uderzał zawodnik Zagłębie, ale Kuchta sparował piłke na róg. Sytuacja zaczęła wymykać się spod kontroli, bo Zagłębie osiągnęło bardzo dużą przewagę osiągnęli gospodarze. Po kilkunastu minutach naporu gra się wyrównała. Brzęczek wprowadził na boisko Szołtysa, Leimonasa i Iwana. W 81. minucie GKS objął prowadzenie. Po dośrodkowaniu Pietrzaka z rzutu wolnego i błędzie Fabisiaka głową piłkę do bramki posłał właśnie Leimonas. Po chwili było już 1:1 po akcji lewą stroną Zagłębia i precyzyjnym strzale pod poprzeczkę. Dwie minuty później było już 2:1, po rzucie wolnym piłka wylądowała na 16. metrze, a tam po strzale z dystansu i rykoszecie piłka wpadła do bramki.

Długo zanosiło się na bezbramkowy remis, ale wydawało się że po objęciu prowadzenia uda się to spotkanie wygrać. Niestety to się nie udało… Nie udało się nawet zremisować. Dramat.

12 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. tauzen — 1 grudnia 2015 @ 10:38

    W gorolacg grał tylko 1 zawodnik.. Fidziukiewicz reszta dno i drewno !

  2. Gieksiorz — 29 listopada 2015 @ 23:27

    Damianeri ja pierdole masz mózg jak z orzeszka piszesz głupoty choćby nie wiem co potem do swojego spinasz żeby pozniej przeprosić go. Ja pier…. synek zejdź nam z oczu!!! Kozak tylko w necie. Nie bede komentował tego meczu bo sami widzieliście ten mecz… Przegrany wygrany mecz poprostu był!!!

  3. damianeri zs — 29 listopada 2015 @ 19:38

    ups Sory Mikeeeeels ty pewnie nasz ziomek za brynicy

  4. damianeri zs — 29 listopada 2015 @ 19:36

    mikeli kogo ty kurwo nazywasz słabeuszami ? my was poprostu zmiażdrzyliśmy mieliście chuj do powiedzenia to my w drugiej połowie pokazaliśmy pazur a wasi piłkarze to są cioty bo nawet niepotrafili zatrzymać Fidziukiewicza zjedzeni zostaliście żywcem dziękuje wszystko w temacie Cygany płaczecie ? hahaha i dobrze!! no i Goncerz od was odejdzie kupi go klub z ekstraklasy 🙂

  5. Mikkelisssssssss — 29 listopada 2015 @ 18:27

    Jak można pisać „Jak można przegrać tak ważny mecz ze słabeuszami” o zespole, który całkowicie zdominował GKS w poprzednim meczu, a teraz strzelił więcej bramek? Kilka meczy wygranych i w głowie się poprzewracało. Zagłębie jest dużo lepsze piłkarsko. Jakby nie brak Matusiaka za kartki to by było 3:0, a nie 2:1.

  6. kk — 29 listopada 2015 @ 18:05

    boli co?

  7. radek — 29 listopada 2015 @ 16:11

    wyjebać połowę tych nędznych kopaczy w szczególności cienkiego dude. na razie to mamy ale skład węgla i papy.

  8. pawelas197 — 29 listopada 2015 @ 15:10

    amatorszczyzna wiadomo ze po strzelonej bramce trzeba byc skoncentrowanym w ch..j bo duzo takich meczow bylo ze zaraz jest remis ale jak widac te patalachy sie nienadaja a mogl byc mecz z arka o wszystko i caly blaszok pelny kolejny sezon spier..y amen

  9. Marcin — 29 listopada 2015 @ 14:56

    .. nie wiem co powiedzieć jestem dalej w szoku. Jak można przegrać tak ważny mecz ze słabeuszami bo oni nic prawie nie grali! Duda to jest porażka,maścił wszystko, kolejny rok w tej zasranej 1 lidze..

  10. Michal — 29 listopada 2015 @ 14:56

    i ZNOWU SPIEP…LI

  11. MorGi — 29 listopada 2015 @ 14:44

    Czy wyGrywasz czy nie ja i tak kocham Cię w moim sercu GieKSa i na dobre i na złe.

  12. antek1964 — 29 listopada 2015 @ 14:38

    Kurwa ale frajerska porażka

 

Dodaj komentarz

*