Mandrysz i Tarasiewicz o meczu

Dodano przez Shellu | 28 października 2017 20:32
Licznik odwiedzin: 2523

Po meczu GKS Tychy – GKS Katowice odbyła się konferencja prasowa, na której wypowiedzieli się trenerzy obu drużyn – Piotr Mandrysz i Ryszard Tarasiewicz.

Piotr Mandrysz (trener GKS Katowice):
Było to typowe derbowe spotkanie, zacięte, ale nie stojące na najwyższym poziomie. Mecz ustawił rzut karny, nie widziałem tej sytuacji, więc nie będę jej oceniał, ale moi zawodnicy zaklinają się, że faulu nie było. Sędzia zagwizdał, a rywale wykorzystali okazję. Można powiedzieć, że dalej kontrolował mecz w pierwszej połowie. Po przerwie ruszyliśmy do odrabiania strat. Mieliśmy przewagę optyczną, stworzyliśmy więcej sytuacji, może nie stuprocentowych, ale jednak inicjatywa była po naszej stronie. Tychy nastawiły się na kontrę, czemu trudno się dziwić i niestety przegraliśmy drugie kolejne spotkanie. Mecz miał dwa oblicza, pierwsza połowa była jak z Ruchem i druga, w której wzięliśmy się do odrabiania strat, ale zabrakło umiejętności lub szczęścia – trudno mi powiedzieć. Coś z tym musimy zrobić, bo źle się gra, gdy przeciwnik strzela gola, a my musimy odrabiać straty. Wiele przyjemniej jest mieć sytuację odwrotną. Musimy przyjąć tę porażkę, gratuluję nieobecnemu trenerowi Tarasiewiczowi zwycięstwa. Nie zgodzę się, że nie chcieliśmy. Może do przerwy tak – bo tak to wyglądało. Natomiast po przerwie może nie starczyło umiejętności. Strzały były, ale niecelne. Jeden celny strzał oddaliśmy za sprawą Tomka Foszmańczyka… Myślę, że niewiele zabrakło Arminowi przy rzucie wolnym. Na pewno nie był to mecz porywający z naszej strony. Maciek Mańka dostał czerwoną kartkę w 83. minucie, pokazywałem zespołowi by nie grali na aferę, tylko grali bokami, co czynili. Grali szerzej i mieliśmy sytuację. Trener gospodarzy dokonywał defensywnych zmian, które miały pomóc dociągnąć wynik. Nasza drużyna w pierwszej połowie była bezsilna. Chcieliśmy wpuścić Tychy na naszą połówkę i skontrować. Plan się zawala w momencie takim, gdy traci się gola i tak się stało. Wtedy to ta drużyna, która strzela gola decyduje, jak gra. Przeciwnik zagęścił środek i zmusił nas do ataku pozycyjnego. Mieliśmy z tym problem i do przerwy nie stworzyliśmy żadnej sytuacji.

Pytanie od redakcji GieKSa.pl
Mamy mecz z Ruchem Chorzów, przegrane derby i słyszymy o chęci rehabilitacji. Nie widać tego zupełnie. Nie było na boisku ruchu do piłki – zawodnik z piłką musiał sobie radzić sam, nie było obiegów, pokazywania się na pozycje. Widzimy to nie pierwszy raz. Po raz kolejny przegrywamy prestiżowy mecz. Kibice gospodarzy triumfują, a my nie potrafimy im zamknąć ust. Co się dzieje mentalnie, że po paru dobrych meczach nie potrafimy tego przekuć w tych ważnych?

Od połowy sierpnia pracuje z nami osoba, która wspiera zawodników w pracy nad psychiką. Wnioski z tego płynące są różne, ale są to wnioski, które zachowujemy dla siebie. Na pewno odporność psychiczna nie jest mocną stroną naszej drużyny, to się zgodzę. Myślę, że to też w jakiś sposób przekłada się na reakcję zespołu w razie niepowodzenia. Tak to wygląda, podobna sytuacja była w poprzednim meczu, gdy każda stracona bramka powodowała, że morale zespołu podupadało. W ostatnim meczu zmianami udało się poderwać zespół. Dzisiaj na pewno druga połowa lepsza, ale niesatysfakcjonująca, bo satysfakcjonuje nas tylko wtedy, gdy udaje się wygrać lub nie przegrać.

Ryszard Tarasiewicz (trener GKS Tychy):
Gratulacje dla moich zawodników za zasłużone zwycięstwo i rozegranie bardzo dobrego meczu. Bardzo duża intensywność w 1. połowie, w 2. połowie graliśmy przytomnie i inteligentnie, może oprócz ostatniej akcji Katowic, do tego momentu nie dopuściliśmy do sytuacji gości. Szkoda, że nie strzeliliśmy bramki na 2:0, bo na pewno gralibyśmy spokojniej. Wiadomo jaki był ciężar gatunkowy. Potwierdziło się, że organizacja naszej gry w momencie, gdy jesteśmy w posiadaniu piłki jest na dobrym poziomie. Bardzo dobry prognostyk przed następnymi meczami. Martwilibyśmy się, gdybyśmy nie mieli sytuacji bramkowych, tak jak Katowice. Gdybyśmy dzisiaj pozwolili na trochę więcej GKS-owi, mielibyśmy bardzo duże problemy. Ale zagraliśmy bardzo dobrze przez długi czas meczu.

21 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Dziadek — 29 października 2017 @ 10:55

    Sponsorem jest miasto, publiczna kasa. CHCĘ więc wiedzieć ile kto w tym klubie zarabia. Takie informacje nam się należą, bo to publiczna kasa. A jak chcą sobie utajniać to przy prywatmym sponsorze proszę bardzo. Nie zdziwię się, że psycholog który z nimi pracuje to kolejny pociotek z UM, tak myślę patrząc na skuteczność jego działań.

  2. MARCIN — 29 października 2017 @ 10:21

    Niektórzy chcą dotrwać do końca kariery przy tym dobrze zarobić.. Kaj są młodzi wychowankowie, kto tam w ogóle rządzi ?!!

  3. wiatrak — 29 października 2017 @ 09:39

    Zero ambicji jakiejkolwiek agrsji w grze,po prostu przespacerowany kolejny mecz!!!

  4. Berol — 28 października 2017 @ 23:59

    sabotaz bo dla mnie niepojete ze takimi eunuchami moga byc bez honoru i ambicji trzeba to gówno rozwalic póki jeszcze nas nie spuscili

  5. kibol — 28 października 2017 @ 23:44

    Nic tylko modlitwa o to żeby nie spasc do 2 ligi Boże tylko wiara czyni cuda wszyscy do koscioła

  6. kibic — 28 października 2017 @ 23:25

    sory ale tu jest wszystko poukladane,ktos celowo z miasta chce zniszczyc futbol w GKS ,zastepujac go innymi sekcjami,chodzi o budowe stadionu a raczej go nie budowanie,mam pytanie co nato stowarzyszenie,kibice krecacy sie przy zarzadzie bo tu cos niegra a reakcji nie widac

  7. MonMroku — 28 października 2017 @ 22:56

    A zarząd spi……Jak wiosną tego roku…..Dobranoc….

  8. rafal84 — 28 października 2017 @ 22:44

    ogladalem wypowiedz trenerow po meczu. bramka nas podlamala? ile mecze przegrywalismy wygrywajac? smiech na sali. patrze na sklad, w ataku kedziora to juz trzymam sie za glow. tyle ze jak wejdzie goncerz, kiedys moj idol, to nawet nie ruszy sie bo ma kontrekt i dobra kase, wiec po co ma sie meczyc.

  9. Neet — 28 października 2017 @ 22:36

    Przecież Krupa odpowiednio „wsparł” GieKSę..Po chooy się spinać? Liczycie na cud? Zapomnijcie..

  10. rafal84 — 28 października 2017 @ 22:26

    czesc, czytam i czytam wasze wypowiedzi. jestem fanem GieKSy i zawsze bede. kto sprowadzal zawodnikow np kedziora a pozniej mowi ze jest za stary i nie moze grac co trzy dni? nie bylem za panem mandryszem ale to nie chodzi o trenera, tylko odgornie jest wszystko ustalone. nie ma stadionu, nie ma ligi. jak aansujemy to gdzie bedziemy grac? na pewno nie na Bukowej bo to satadion z lat 80siatych. mozecie nie wierzyc ale piec kolejek przed koncem zeszlego sezonu wiedzialem ze awansuje gornik. czemu? ma stadion. nie oklamujmy sie, wladze katowic nie chca naszego awansu

  11. Jakubek — 28 października 2017 @ 22:26

    Po co te nerwy! Jest przeciętny trener, słabi piłkarze, którzy chcą ale nie potrafią. Teraz się znacznie walka o utrzymanie i będą emocje. Ryba psuje się od głowy- co robi prezydent I zarząd?

  12. Andrzej — 28 października 2017 @ 22:09

    Dno,totalne,a ten trener to katastrofa.oni…te pilkarzyki moze i chca,ale nie potrafia

  13. Berol — 28 października 2017 @ 21:46

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=14&v=bBwiUbuXgPI Sulek ,Cerimagic , Prokić , Bład moze jeszcze Franczak i Zejdler cos z nich moze byc w innym towarzystwie reszta jak powyzej i jak najszybciej póki jeszcze nas nie dobili

  14. DjSim23 — 28 października 2017 @ 21:30

    MANDRYSZ WYPIERDALAJ CHUJU Z KLUBU…RAZEM Z TĄ TWOJĄ ZAŁOGĄ…

  15. ROMANPOLSKA — 28 października 2017 @ 21:28

    Trenerze masz tupet w wypowiedziach. Podaj się do dymisji. Twoja wizja budowy drużyny którą, w większości sam zatrudniałeś to śmiech na całą Polskę.Nie ma ani ambicji, ani taktyki. Dzisiejszy mecz to jest dno dna. To że karnego nie było to nic, bo graliście z innymi kelnerami ( poziom B klasa) Dziś obejrzałem na żywo mecz w okręgówce, mimo wyniku 5-0 tam była ambicja, podania celne do końca. Twoja drużyna: Nowak jak złapał piłkę to tylko policzki pompował pokazując że: co to za szczęście że złapałem piłkę. Obrona to tragikomedia, pionki latają i nie kryją, a najlepiej wychodzi im machanie ( kurna kapitan hahaha jak się nie machnie to tylko do bramkarza podaje, reszta na poziomie kapitana, ). Zero techniki bo ani przyjąć ani podać nie potrafią. W pomocy mamy trochę technicznych co potrafią przyjąć jak ktoś im dobrze poda, ale i tak jak przyjmą jak się uda to i tak nie mają do kogo podać, bo nawet jak podadzą to następny nie przyjmie. Brak ataku to już nie ma o czym pisać. Chłopie twoje wypowiedzi to jak wiadomości na TVP1. Zbieraj się z twoimi emerytai i wyp….

  16. andreasw1959 — 28 października 2017 @ 21:21

    Kaj jest moj wpis

  17. Berol — 28 października 2017 @ 21:05

    wezcie tego chuja wypierdolcie bo nas zaora ten zespól pod jego wodza to dno totalne bywało róznie bywało zle ale tak jak jest teraz nigdy

  18. Tom — 28 października 2017 @ 20:46

    No i kolejny trener nie da rady awansować z tymi kopaczami nawet klopp by nie dał misja nowy trener rozpoczęta a co z piłkarzami kurwa jak my mamy cos strzelać jak kedziora ma 36 lat a goncerz jest do wyjebania dramat co z tym Junisem całym czemu nie gra na dzień dzisiejszy widzę tak słaba gra w obronie dramat w ataku tzn jego brak na następna rundę zostawił bym Max 5 zawodńikow reszta weg mam. nadzieje ze nowy dyr sportowy ogarnie temat

  19. zbigi — 28 października 2017 @ 20:45

    Panie janicki do roboty jak ma Pan jaja to prosze zwolnic nieudacznika mandrysza

  20. Maks — 28 października 2017 @ 20:44

    Wypier …..tego wuefistę bo za niedługo na Bukową przylecą tylko gołębie….

  21. zbigi — 28 października 2017 @ 20:44

    Mandrysz pakuj sie nieudaczniku

 

Dodaj komentarz

*