Minusy po Jastrzębiu

Dodano przez Shellu | 27 sierpnia 2018 10:37
Licznik odwiedzin: 605

Wracamy do przykrego schematu z poprzednich sezonów. Czyli w naszym stałym artykule nie ma żadnego pozytywu. Zespół pod wodzą Jacka Paszulewicza odarł większość kibiców ze złudzeń. Jeszcze tydzień temu widzieliśmy, że może być naprawdę dobrze. Niestety nieracjonalne działanie trenera i indywidualna postawa ludzi na boisku „zaowocowała” tym, że mamy jeden z najgorszych początków sezonu od wielu, wielu lat.

Plusy:
Brak.

Minusy:
– Czwarta porażka – po siedmiu meczach. O ile poprzednie spotkania były niezłe i nie udawało się zgarniać kompletu punktów, to dwa ostatnie były bardzo słabe, choć w sumie ten z Jastrzębiem – żenujący.

– Trener nie ogarnia – Jacek Paszulewicz jest zagubiony, chaotyczny, podejmuje przypadkowe, nielogiczne i niezrozumiałe decyzje. Skład na dany mecz jest wynikiem losowości w głowie szkoleniowca. Efektem tego jest totalny chaos na boisku.

– Brak pomysłu – to powiązane z punktem poprzednim. W meczu z Jastrzębiem zawodnicy wyglądali, jakby pierwszy raz się skrzyknęli i ktoś im kazał grać w piłkę.

– Znów w twarz w derbach – nie ma drużyny na świecie z tyloma upokorzeniami w tak krótkim czasie. Na Bukowej wygrywał Sosnowiec, Tychy, Ruch i teraz Jastrzębie. Od pierwszych trzech drużyn w twarz dostawaliśmy też na wyjazdach. Kibice rywali lżą nas, a ci, którzy na boisku powinni odpowiedzieć grą – nie robią tego. Przy „aprobacie” trenera.

– Sezon już prawie przegrany – nie można liczyć, że z czterema porażkami w siedmiu meczach, osiągniemy coś dobrego w tej lidze.

– Złudne nadzieje – a wydawało się, że mamy naprawdę perspektywiczną ekipę. Jeszcze tydzień temu. I pewnie tak jest, problem, że kij w szprychy wkłada trener.

– Ogólny niesmak – po prostu odechciewa się wszystkiego, kolejny, już chyba piętnasty czy dwudziesty sezon upokorzeń. A może i trzydziesty.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*