Noty i opisy piłkarzy po Sandecji

Dodano przez Shellu | 28 maja 2012 20:14
Licznik odwiedzin: 1038

Dobra defensywa, słabiutka ofensywa – tak można podsumować spotkanie z Sandecją. Szkoda, bo wystarczyło tylko trochę przycisnąć nowosądeczan i GKS wyjeżdżałby z trzema punktami. Kilku piłkarzy miało przebłyski, ale to okazało się za mało, by wygrać.

Jacek Gorczyca – 6
W zasadzie nasz golkiper był prawie bezrobotny. Natomiast zaliczył dwie udane interwencje po strzałach z dalszej odległości – bardzo dobre ustawienie.

Michal Farkas – 6
Próbował grać z przodu i nawet nie wyglądało to źle. Choć większych efektów nie było.

Kamil Szymura – 6
Stoper solidny i dziw bierze, że w pewnym momencie rundy trener posadził go na ławkę. Również w Nowym Sączu solidny występ, ale bez fajerwerków.

Jan Beliancin – 6
Również na stoperze nie spisał się źle, ale też nie został zmuszony do wielkiej pracy przez piłkarzy Sandecji. Raz jednak wybił piłkę z linii bramkowej.

Bartłomiej Chwalibogowski – 6,5
Dobrze się spisał jako obrońca, a także próbował na skrzydle przeprowadzić akcje ofensywne. Raz czy dwa wdarł się nawet po indywidualnej akcji w pole karne.

Damian Chmiel – 5,5
Miał na nodze kapitalną piłkę, po której mógł strzelić bramkę. Machnął się jednak i gola nie było. Kolejny średni mecz naszego pomocnika.

Tomasz Hołota – 5
To nie był ten Hołota z meczu z Polonią Bytom, choć w każdym spotkaniu zdarzają się indywidualne szarże. Najczęściej jednak kończą się one stratą.

Kamil Cholerzyński – 5
Dość słabiutko, pamiętamy, że za czasów Roberta Moskala Kamil był w wyśmienitej formie – teraz na oczach tegoż trenera wypadł blado, choć starał się uczestniczyć i w destrukcji i w konstrukcji.

Piotr Gierczak – 6,5
Niespodziewanie dobry występ piłkarza – podawał celnie, nieźle rozgrywał piłkę, próbował uderzać, a także skutecznie bronił.

Marcin Pietroń – 6
Średni mecz, bez większych rewelacji.

Mateusz Zachara – 5
Słabiutko, piłkarz niewidoczny, gra w ataku jednak mu nie służy, zawodnik zawsze lepiej prezentuje się na pomocy i to prawej.

Krzysztof Wołkowicz (grał od 46. minuty) – 5,5

Piłkarz zaliczył swój debiut w GKS i bardzo się starał. Widać jeszcze, że brakuje mu nieco doświadczenia oraz siły. Ale ogólnie, jak na debiut – było nieźle.

Przemysław Pitry (grał od 62. minuty) – 6
Wszedł na boisko i był dość żwawy. Miał nawet sytuacje bramkowe, ale ich nie wykorzystał. Zabrakło siły i precyzji strzałów.

Patryk Stefański (grał od 72. minuty) – niesklas.
Wszedł na ostatnie 20 minut i nic wielkiego nie zdążył pokazać.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*