P.S. do meczu z Bytovią

Dodano przez Błażej | 14 sierpnia 2019 14:58
Licznik odwiedzin: 414

Mecz z Bytovią już za nami i na najbliższe miesiące mamy już dość tego rywala. Zakończmy więc to spotkanie tradycyjnym „Postscriptum” i szybko o nim zapominajmy. 

  1. Dwie porażki z Bytovią w odstępie kilkunastu tygodniu w identycznych niemalże okolicznościach – 4 bramki Bytovii w tych spotkaniach padły po stałych fragmentach gry. 
  2. Druga bramka dla Bytovi to niemalże kopia akcji „Witana”. Znowu za plecami ostatniego obrońcy czai się zawodnik gości i strzela nam bramkę. 
  3. Mamy na jakiś czas dość tego rywala, ale na dokładkę czeka nas daleki wyjazd do Bytowa na koniec roku. 
  4. Przed spotkaniem na Blaszoku były spore pustki i wydawało się, że historycznie mała frekwencja nas czeka. Udało się jednak zapełnić stadion do „naszego” poziomu z ostatnich lat. 
  5. GieKSa po porażce w sobotnim spotkaniu na wygraną u siebie będzie czekać ponad rok. Bywały serie bez strzelonej bramki, bez wygranej na wyjazdach itd., ale tak długiej serii nie potrafimy sobie przypomnieć, co gorsze ciężko znaleźć na świecie przykłady podobne do naszego.
  6. Na trybunach sporo naszych byłych zawodników – o ile często wspominamy obecność Furtoka, Koniarka, Piekarczyka czy też Górnika, o tyle jednym z częstych gości jest Łukasz Wijas, który grał u nas w czasach grania w niższych ligach oraz I lidze. Brakuje czasem jego soczystych strzałów z dystansu.
  7. W trzecim spotkaniu GieKSy mieliśmy kolejny debiut – na boisku zameldował się wychowanek Patryk Szwedzik. Po latach wielkiej posuchy w debiutach młodych zawodników z Akademii, dobre i to!
  8. Pierwszą bramkę w barwach GieKSy strzelił Marcin Urynowicz – niestety chwilę później doznał poważnej kontuzji i kto wie, czy w tym roku zobaczymy go jeszcze na boiskach II ligi. 
  9. Po meczu nie czekaliśmy długi na konferencje – jakoś w II lidze idzie to wszystko w ekspresowym tempie. Na plus zmiana cateringu dla prasy, który jest dużo atrakcyjniejszy niż w I lidze. Wciąż jednak dużo brakuje nam do najlepszych cateringów z czasów I ligi.
  10. Tylko trzy punkty z Błękitnymi! 

4 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. kosa — 16 sierpnia 2019 @ 20:40

    @Luki od kiedy do kiedy dokładnie miał taką serię?

  2. Luki — 15 sierpnia 2019 @ 23:14

    Sunderland też miał taką serię bez zwycięstwa…

  3. Lokaty — 15 sierpnia 2019 @ 10:36

    Pytanie do której ligi musi spaść Gieksa żeby wygrywać mecze u siebie? Tak aby grajki nie były pod za dużą presją bo to im szkodzi:)

  4. Olo — 14 sierpnia 2019 @ 15:54

    Dziewczyny z kobiecej drużyny niech pogadają z tymi grajkami przed meczem niech im powiedzą jak się wygrywa u siebie może będzie im trochę wstyd i się spreza

 

Dodaj komentarz

*