PlusLiga: 17 kolejka – W hitowym starciu na szczycie lepsza Skra po tie-breaku

Dodano przez Jack | 9 stycznia 2017 10:00
Licznik odwiedzin: 169

Hitowe starcie w PlusLidze dostarczyło sympatykom obu drużyn mnóstwo emocji, jakżeby mogło być inaczej gdy gospodarze wrócili do meczu i wyciągnęli wynik ze stanu 0:2 w setach. Natomiast postronnemu kibicowi siatkówki, na pewno zabrakło troszkę jakości w grze obu ekip. Najlepsze drużyny w Polsce postawiły w tym spotkaniu zdecydowanie na siłę zagrywki, to ona miała w dużej mierze decydować o przebiegu rywalizacji. A że obie pary przyjmujących nie radziły sobie najlepiej z podbijaniem tych piłek, to pole do popisu mieli obaj rozgrywający wraz ze swymi atakującymi. To co wyprawiali w ataku, zarówno Dawid Konarski (58% skuteczności) jak i Mariusz Wlazły (69% skuteczności), to… liczby mówią same za siebie. Aż 15 asów serwisowych Skry, przy tylko 3 ZAKSY, to pokazuje kto lepiej wykorzystywał swą siłę, aczkolwiek raziła też ilość zepsutych serwisów – 24 u gospodarzy oraz 17 u gości. Tylko pierwszy set był wyrównany, gdy mistrzowie Polski rozstrzygnęli końcówkę partii na swoją korzyść. W następnych czterech setach przewaga zwycięskiej ekipy była aż nadto widoczna. W tak mieszanych odczuciach można w skrócie podsumować ten hitowy pojedynek.

Kolejka rozpoczęła się w Bydgoszczy, gdzie Łuczniczka wciąż pogrążona jest w kryzysie. Pierwszy set pod całkowitą kontrolą Politechniki, a w drugim wyrównana gra trwała do stanu po 16. Wtedy na zagrywkę poszedł Michał Filip i zaserwował trzy asy z rzędu! co na tyle zdeprymowało gospodarzy, że pozwoliło gościom na spokojne wygranie i tej partii. Trzecia partia toczyła się od początku z lekką przewagą Łuczniczki i przy wyniku 24:21 wydawało się, że trzeba będzie rozgrywać czwarty set. Gra bydgoszczan stanęła i nie wykorzystali trzech piłek setowych z rzędu, potem jeszcze jednej przy wyniku 25:24, aż w końcu to Inżynierowie wyszli na prowadzenie i za sprawą ataku Bartosza Kwolka zamknęli to spotkanie.

W Jastrzębiu wygrał faworyt, mecz się po prostu odbył i tyle, wynik mówi sam za siebie. Jedyna niespodzianka tej kolejki miała miejsce w Bielsku-Białej, gdzie niespodziewanie gospodarze pokonali Czarnych Radom. Pierwsza partia wyrównana ze skuteczniejszą końcówką w wykonaniu BBTS-u. Drugi set pod kontrolą gości z lekkim zachwianiem gdy ze stanu 15:22 zrobiło się nagle… 20:22. Trzecia partia bardzo wyrównana z lekką przewagą radomian, którą stracili w samej końcówce od wyniku 20:22. Ostatnia odsłona pod wyraźne dyktando gospodarzy i sensacja stała się faktem.

W Lubinie gospodarze wygrali bez większych problemów za trzy punkty, pozwalając tylko w pierwszym secie gościom na bardziej wyrównaną walkę. Kielczanie w tej partii prowadzili już nawet 11:15, ale w decydujących fragmentach pogubili się zupełnie zdobywając już tylko 5 oczek do jej końca. Podobnie zdarzyło się w Rzeszowie, gdy beniaminek ze Szczecina stawił opór w pierwszej partii. Espadon prowadził w niej od początku, osiągając w pewnym momencie nawet 5 oczek przewagi (9:14). Po zniwelowaniu tej przewagi przy remisie po 15, trwała już walka punkt za punkt, goście ostatni raz prowadzili przy stanie 22:23, a mimo to zeszli z parkietu pokonani, sami popełniając dwa błędy własne. W dalszej części meczu Resovia nie dała już żadnych szans szczecinianom.

Kolejka zakończyła się w Gdańsku gdzie LOTOS wyraźnie pokonał MKS Będzin, kontrolując przebieg meczu w pierwszych dwóch setach. W trzeciej odsłonie po początkowym kilku punktowym prowadzeniu gospodarzy, goście doprowadzili do remisu po 16. I od tego momentu trwała zacięta walka, punkt za punkt, ze szczęśliwym zakończeniem tego seta na przewagi dla gdańszczan. MKS-owi nie pomógł nawet debiutujący w ich barwach bułgarski przyjmujący Zlatan Jordanow.

Zwycięstwo Skry za dwa punkty pozwoliło Resovii na przeskoczenie ich w tabeli przez… lepszy stosunek małych punktów! Pierwszą trójkę drużyn dzielą tylko dwa punkty, co zapowiada mnóstwo emocji w dalszej części rozgrywek. LOTOS wykorzystał wpadkę Czarnych i wyprzedził ich w tabeli, co wciąż pozostaje im marzyć o zajęciu czwartej lokaty. GKS mimo porażki utrzymał dziewiąte miejsce, ale jeśli nie będzie wygrywał to prędzej czy później straci to miejsce na rzecz Politechniki i MKS-u Będzin. W dole tabeli wygrali tylko bielszczanie, co pozwoliło im zrównać się punktowo z Effectorem.

Następna ligowa kolejka dopiero za niecałe dwa tygodnie, ponieważ bieżący tydzień poświęcony został na dokończenie rozgrywek o Puchar Polski. Nas czekają emocje troszkę wcześniej, gdy GieKSa 17 stycznia zawita do Spodka, aby rozegrać mecz awansem z 26 kolejki, a rywalem katowiczan będzie LOTOS Trefl Gdańsk.

 

Wyniki 17 kolejki: 6, 7 i 8 stycznia

Łuczniczka Bydgoszcz – ONICO AZS Politechnika Warszawska  0:3 (17:25, 20:25, 26:28)

Łuczniczka: Sieńko (1), Filipiak (12), Jurkiewicz (8), Sacharewicz (9), Katić (3), Yudin (12), Czunkiewicz (libero) oraz Szczurek, Gromadowski, Nowakowski, Rohnka (1), Bobrowski. Trener: Piotr Makowski.
Politechnika: Firlej (1), Filip (18), Wrona (11), Świrydowicz (3), Łapszyński (11), Kwolek (7), Olenderek (libero) oraz Mikołajczak, Kowalczyk (3), Halaba, Gruszczyński (libero). Trener: Jakub Bednaruk.  MVP: Michał Filip.

PGE Skra Bełchatów – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle  3:2 (23:25, 19:25, 25:18, 25:20, 15:9)

Skra: Uriarte (3), Wlazły (38), Lisinac (11), Kłos (11), Szalpuk (8), Winiarski (3), Milczarek (libero) oraz Janusz, Kurek, Bednorz, Penczew (9). Trener: Philippe Blain.  MVP: Mariusz Wlazły.
ZAKSA: Toniutti (3), Konarski (25), Wiśniewski (11), Bieniek (10), Tillie (3), Deroo (10), Zatorski (libero), Czarnowski, Buszek (2), Semeniuk. Trener: Ferdinando De Giorgi.

Jastrzębski Węgiel – AZS Częstochowa  3:0 (25:18, 25:16, 25:16)

Jastrzębski: Kampa (4), Muzaj (14), Kosok (6), Boruch (7), De Rocco (11), Oliva (12), Popiwczak (libero) oraz  Bachmatiuk, Ernastowicz. Trener: Mark Lebedew.  MVP:Damian Boruch.
Częstochowa: T. Kowalski (1), Adamajtis (12), Szalacha (1), Buniak (5), Wawrzyńczyk, Moroz (4),  A. Kowalski (libero) oraz Buczek, Polański (1), Janus, Szymura (1), Szlubowski (4). Trener: Michał Bąkiewicz.

BBTS Bielsko-Biała – Cerrad Czarni Radom  3:1 (25:20, 20:25, 25:23, 25:20)

BBTS: Storożyłow (6), Janeczek (21), Grzechnik (12), Siek (6), Vemić (6), Lipiński (10), Koziura (libero) oraz Czauderna (libero), Bieńkowski, Gryc, Gaca, Kwasowski (1). Trener: Rastislav Chudik.  MVP: Bartosz Janeczek.
Czarni: Kędzierski (1), Bołądź (18), Kohut (11), Smith (9), Żaliński (11), Fornal (11), Watten (libero) oraz Ziobrowski, Ostrowski, Wiese (4). Trener: Robert Prygiel.

Cuprum Lubin – Effector Kielce  3:0 (25:20, 25:16, 25:17)

Cuprum: Łomacz (1), Kaczmarek (19), Boehme (5), Hain (10), Pupart (10), Taeht (14), Rusek (libero) oraz Gorzkiewicz. Trener: Gheorghe Cretu.  MVP: Grzegorz Łomacz.
Effector: Komenda (2), Superlak (9), Wohlfahrstaetter (7), Maćkowiak (1), Wachnik (5), Pawliński (5), Sobczak (libero) oraz Biniek (libero), Bućko (6), Formela. Trener: Adam Swaczyna.

Asseco Resovia Rzeszów – Espadon Szczecin  3:0 (25:23, 25:18, 25:17)

Resovia: Drzyzga, Schoeps (14), Nowakowski (7), Możdżonek (2), Perrin (3), Rossard (12), Masłowski (libero) oraz Tichacek (1), Schmitt (5), Dryja, Ivović (8). Trener: Andrzej Kowal.  MVP: Mateusz Masłowski.
Espadon: Kozłowski, Kluth (9), Gałązka (2), Perłowski (3), Depowski (2), Ruciak (6), Murek (libero) oraz Sladecek,  Miłuszew (2), Zajder (1), Wika (11). Trener: Michał Gogol.

GKS Katowice – Indykpol AZS Olsztyn  0:3 (14:25, 20:25, 15:25)

GKS: Falaschi, Butryn (9), Kalembka (4), Pietraszko (4), Błoński (3), Sobański (2), Stańczak (libero) oraz Fijałek, Van Walle (5), Krulicki (2), Kapelus (7), Stelmach (1), Mariański (libero). Trener: Piotr Gruszka.
Olsztyn: Woicki (2), Hadrava (10), Pliński (7), Zniszczoł (5), Śliwka (10), Włodarczyk (10), Żurek (libero). Trener: Andrea Gardini.  MVP: Paweł Woicki.

LOTOS Trefl Gdańsk – MKS Będzin  3:0 (25:21, 25:19, 27:25)

LOTOS: Masny (2), Schulz (19), Paszycki (11), Gawryszewski (7), Pietruczuk (6), Hebda (12), Gacek (libero) oraz Stępień, Romać, Niemiec. Trener: Andrea Anastasi.  MVP: Dmytro Paszycki.
Będzin: Kozub, Araujo (12), Ratajczak (8), Rejno (2), Waliński (9), Peszko (1), Potera (libero) oraz Seif (2), Piotrowski, Woch (5), Russell, Jordanow (6), Stysiał (libero). Trener: Stelio DeRocco.

 

tabela po 17. kolejce

miejsce drużyna mecze punkty sety małe punkty
1 ZAKSA KĘDZIERZYN-KOŹLE 17 43 47:14 1462:1218
2 ASSECO RESOVIA RZESZÓW 17 41 45:16 1431:1249
3 PGE SKRA BEŁCHATÓW 17 41 45:16 1400:1287
4 JASTRZĘBSKI WĘGIEL 17 36 45:26 1650:1464
5 Indykpol AZS Olsztyn 17 35 41:25 1517:1407
6 Cuprum Lubin 17 34 40:24 1483:1349
7 LOTOS Trefl Gdańsk 17 30 37:31 1552:1495
8 Cerrad Czarni Radom 17 27 34:30 1464:1475
9 GKS KATOWICE 17 21 27:36 1375:1451
10 ONICO AZS Politechnika Warszawska 17 20 28:36 1433:1495
11 MKS Będzin 17 20 26:39 1376:1460
12 Effector Kielce 17 15 23:43 1391:1535
13 BBTS Bielsko-Biała 17 15 19:43 1241:1461
14 Łuczniczka Bydgoszcz 17 11 21:45 1380:1511
15 Espadon Szczecin 17 10 18:43 1283:1406
16 AZS Częstochowa 17 9 18:47 1358:1533

 

W przypadku równej liczby punktów meczowych o wyższym miejscu w tabeli decyduje:

a) liczba wygranych meczów,
b) lepszy (wyższy) stosunek setów zdobytych do straconych,
c) lepszy (wyższy) stosunek małych punktów zdobytych do małych punktów straconych.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

(wymagane)