Plusy i minusy po Łęcznej

Dodano przez Shellu | 14 listopada 2017 09:37
Licznik odwiedzin: 956

GieKSa spektakularnie wygrała w Łęcznej i patrząc na suchy wynik i okoliczności można by powiedzieć, że było to wyłącznie pozytywne spotkanie. A jednak dostrzegamy zarówno pozytywy, jak i negatywy. O tym możecie przeczytać poniżej.

Plusy:
+ Wygrana na trudnym dla GKS terenie – katowiczanie nigdy nie wygrali na stadionie Górnika Łęczna. Ba, tylko dwa razy udało się zremisować, pozostałe chyba siedem spotkań to były porażki. Dlatego wynik godny odnotowania.

+ Końcówka a la Szczecin – trzy gole dające zwycięstwo w samej końcówce spotkania. Tak było 6 lat temu na stadionie Pogoni – też w listopadzie. Świetna sprawa i spektakularne zwycięstwo.

+ Druga bramka kilkadziesiąt sekund po pierwszej – katowiczanie nie zadowolili się remisem. Zaraz przechwycili piłkę i strzelili drugiego gola.

+ Błąd i Plizga – nieprawdopodobna końcówka, we dwójkę kompletnie rozmontowali defensywę gospodarzy. Asysty Błąda i gol, a także bardzo mądra i kluczowa dla wyniku gra Plizgi. Trzeci zmiennik Cerimagić też dołożył swoje.

+ Sebastian Nowak – nie tylko zaliczył kluczowe interwencje, ale także dwa razy rozpoczął akcje bramkowe. Najlepszy mecz w GieKSie.

Minusy:
– Słaba gra – nie oszukujmy się, ten mecz do 85. minuty był po prostu słaby. GKS grał bez pomysłu, wszerz boiska, nie było ryzyka.

– Bartłomiej Kalinkowski – to taki ujemny plus bądź dodatni minus, bo przez głupotę wyleciał z boiska, ale koledzy w dziesiątkę wygrali mecz.

– Środek pola – wiąże się z pierwszym minusem. Nasz środek nie istniał, mimo dużego posiadania piłki. Nie było z tego kompletnie żadnych efektów.

– To nie był optymistyczny mecz – mimo świetnej końcówki, ten mecz nie daje wielkiej nadziei. Świetną robotę zrobiło 2-3 zawodników. Generalnie mieliśmy powtórkę poziomu z wielu innych spotkań.

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. AntyGrzyb — 15 listopada 2017 @ 14:28

    Drugi bład Teren nie był trudny. Juz na ostatniej konferencji po Olimpi geniusz trenerski zapowiadał łatwiejsze dwa mecze bo na przyjaznym terenie w domyśle bo nie u siebie gdzie kibice potrafią skrytykować

  2. Wujek Adidas — 14 listopada 2017 @ 20:59

    Drobny błąd- z Pogonią 7 lat temu, 2010 rok.

 

Dodaj komentarz

*