Porażka w pierwszym sparingu

Dodano przez Adi | 18 sierpnia 2017 08:53
Licznik odwiedzin: 444

Od przegranej 6:1 z HC Frydek-Mistek hokeiści TAURON KH GKS Katowice rozpoczęli zmagania na Memoriale im. Pavla Zabojnika w Zvoleniu. Zawodnicy wystąpili dziś w nowych strojach, które zostały przedstawione na Facebooku kilka godzin przed meczem.

Spotkanie rozpoczęło się o godzinie 15:30. Jako pierwsza na lodzie pojawiła się formacja Martinka-Rąpała-Gruszka-Rohtla-Malasiński, a bramki pilnował Kamil Kosowski. Od początku meczu Czesi narzucili wysokie tempo i forczekingiem starali się przejąć jak najszybciej krążek, co często przynosiło efekt. Pierwsze strzały na bramkę naszych rywali to zasługa Jakuba Wanackiego, który był jednym z najjaśniejszych punktów naszego zespołu. W 4 minucie na ławkę kar powędrował Dariusz Gruszka, lecz to GieKSa miała najlepszą sytuację na strzelenie bramki podczas tego osłabienia, kiedy to strzał Mateusza Zielińskiego z niebieskiej zatrzymał się na słupku. Kara została wybroniona, lecz niedługo potem krążek po raz pierwszy tego dnia znalazł drogę do naszej bramki. Indywidualną akcję próbował przeprowadzić Polak w drużynie Frydka-Mistka, Aron Chmielewski, została ona przerwana, lecz źle zachował się jeden z naszych obrońców, próbując podać krążek z własnej tercji i został on przejęty, a następnie, po podaniu wzdłuż bramki, skierowany między parkany Kamila Kosowskiego. Zresztą straty przy wyprowadzaniu krążka z tercji obronnej to była prawdziwa bolączka naszego zespołu. Hokeiści czeskiego pierwszoligowca byli wyraźnie szybsi na lodzie od GKS-u. Drugiego gola straciliśmy po zamieszaniu przed naszą bramką, grając w osłabieniu po faulu Adriana Kowalówki. Niedługo było już 3:0 po mocnym strzale z nadgarstka z samego środka naszej tercji. Takim wynikiem zakończyło się pierwsze 20 minut meczu.

Początek drugiej tercji był niemal identyczny jak cała pierwsza: nie umieliśmy znaleźć sposobu na ominięcie wysoko ustawionego przeciwnika i traciliśmy krążek w bardzo niebezpiecznych strefach. Bliski pierwszej bramki dla GieKSy był Jesse Rohtla po zmianie toru lotu krążka, lecz nie znalazł on ostatecznie drogi do siatki. Nasza obrona wciąż jednak doprowadzała do groźnych sytuacji dla rywala, ,,Kosa” wybronił nawet sytuację sam na sam, lecz po chwili było już 4:0 po strzale z niebieskiej. Minęły nieco ponad 2 minuty, a wynik kolejny raz uległ zmianie na naszą niekorzyść. Kolejny raz wszystko zaczęło się od złego podania jednego z naszych obrońców, nasz bramkarz wybronił pierwszy strzał, lecz przy dobitce był już bezradny. Po tym golu doszło do zmiany w naszej bramce i pojawił się w niej Mateusz Studziński. Katowiczanie od czasu do czasu tworzyli bardzo groźne sytuacje, lecz najczęściej nie trafiali w światło bramki. Szanse mieli chociażby Mikołaj Łopuski czy Marek Strzyżowski. Nie było jednak tych sytuacji zbyt wiele, bo szybsi zawodnicy Frydka-Mistka wyganiali naszych hokeistów pod bandy, skąd ciężko było oddać groźny strzał. Świetną indywidualną akcję przeprowadził Dominik Nahunko, wyszedł sam na sam z bramkarzem i bardzo niewiele zabrakło, by krążek wreszcie znalazł się w bramce czeskiej drużyny. Przy okazji została podyktowana pierwsza kara dla zawodnika Frydka-Mistka i choć przez 2 minuty przewagi dosyć dobrze rozgrywaliśmy krążek, to nie przyniosło to efektu w postaci bramki. Po drugiej tercji było 5:0 dla HC Frydek-Mistek.

W trzeciej odsłonie meczu Czesi nieco spuścili z tonu, nasi zawodnicy dostali więcej miejsca na lodzie. Były szanse z obu stron, lecz generalnie była to najspokojniejsza ze wszystkich tercji. Stuprocentowe sytuacje zepsuli Malasiński i Rutkowski, lecz w końcu nasze starania przyniosły upragniony skutek i Radosław Sawicki ze stoickim spokojem najpierw położył bramkarza rywali, a później skierował krążek nad nim prosto do bramki. Przy golu asystowali Martin Cakajik i Patryk Wronka. Niedługo później za naszą bramką faulował Bogusław Rąpała, a zaraz potem po raz pierwszy w tym meczu skapitulował Mateusz Studziński, który był bezradny przy dobitce nad parkanem. Mecz zakończył się wynikiem 6:1.

HC Frýdek-Místek – Tauron KH GKS Katowice 6:1 (3:0, 2:0, 1:1)
1:0 Klimsa (Pechanec) 8:54
2:0 Klimsa (Pechanec, Chmielewski) 15:06
3:0 Franek 18:48
4:0 Kovar 24:46
5:0 Christov (Kovar) 27:01
5:1 Sawicki (Cakajik, Wronka) 55:14
6:1 Kana (Franek, Mikulik) 56:39

HC Frýdek-Místek: Strmeň ( Daneček) – Ovčáčik, Piegl, Kovář, Zahradníček, Korenko, Rudl, Janiczek, Stránský – Chmielewski, Pechanec, Klimša (A) – Hladoník (C), Mikulík, Franek – Christov, Kuťák, Káňa – Sonnek, Vrána, Šurý.

Tauron KH GKS Katowice: Kosowski (27:01 Studziński) – Martinka, Rąpała (A), Zieliński, Cakajik, Kowalówka, Wanacki (A), Krawczyk – Gruszka, Ruhtla, Malasiński (C), Wronka, Sawicki, Łopuski – Strzyżowski, Rutkowski, Fraszko – Nahunko, Majoch, Łymanski(testowany).

Kolejnym rywalem podopiecznych Toma Coolena będzie reprezentacja Słowacji do lat 20. Mecz odbędzie się w piątek o godzinie 12:00.

Nowe stroje TAURON KH GKS Katowice:

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*