Post scriptum do meczu z Bytovią

Dodano przez kosa | 6 listopada 2018 17:29
Licznik odwiedzin: 347

Mecz w Bytowie to już historia. Zdobyliśmy tam pierwszy punkt pod wodzą trenera Dudka i liczymy, że to początek lepszych wyników naszego zespołu. Na koniec zapraszamy do krótkiego „Post scriptum”.

1. Droga do Bytowa jest bardzo zwodnicza. Przez większą część trasy jedzie się autostradą i wydaje się, że to zaraz człowiek znajdzie się na miejscu, ale późniejsza jazda zwykłymi drogami znacznie wydłuża czas i odbiór tego, jak daleko/blisko Katowic leży Bytów. Jakby wyjazd rozpoczynał się od tych wąskich dróg, a na koniec przechodził w autostradę, to byłoby na pewno lepiej. Na szczęście taka sytuacja miała miejsce na powrocie.

2. Swoje pierwsze bramki w trójkolorowych barwach zdobyli Bartosz Śpiączka i Jakub Wawrzyniak. Ten drugi strzelił także swojego pierwszego samobója w GieKSie. Co ciekawe ostatnie trafienie w zawodowej piłce Wawrzyniak zaliczył przeszło 4 lata temu (dokładnie 21.03.2014), gdy zdobył bramkę dla Amkar Perm w rosyjskiej ekstraklasie. W tamtym spotkaniu zobaczył także czerwoną kartkę, więc możemy zakładać, że każda bramka Wawrzyniaka niesie za sobą ryzyko połączenia ze zdarzeniem negatywnym (czerwień, samobój).

3. W Bytovii mogliśmy zobaczyć dwóch byłych zawodników GieKSy. Od pierwszej minuty wystąpił Filip Burkhardt, który był niezwykle aktywny i często nękał naszą drużynę strzałami z dystansu (trafiając m.in. w poprzeczkę). W drugiej części gry zobaczyliśmy także Sławomira Dudę — on również stworzył sobie kilka sytuacji. Był to dobry występ byłych naszych piłkarzy. Burkhardt wrócił na boisku po przerwie spowodowanej operacją córki (usunięcie guza mózgu). Latika czuje się już dobrze. Życzymy dużo zdrowia!

4. Stare śmieci odwiedził Bartłomiej Poczobut, który w Bytowie spędził trzy pełne sezony przed przyjściem na Bukową. Po meczu wdał się w miłą rozmowę z miejscowymi kibicami.

5. Jeśli jesteśmy już przy rozmowach kibiców z piłkarzami, to po raz kolejny odbyła się taka na linii zawodnicy — fani GieKSy. Tym razem inicjatorami byli sami piłkarze. Czy to coś da? My wierzymy, że tak!

6. Kibice GieKSy pod sektor gości podjechali na 10 minut przed meczem i… większość z nich weszła na pierwszy gwizdek. Ogromne brawa i podziękowania należą się organizatorom spotkania, czyli klubowi Bytovia. Kolejny „mały” klub, który może zawstydzić te większe pod tym kątem.

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Luk — 6 listopada 2018 @ 18:57

    Filip też rzucił w stronę któregoś z nas … „wypie..alaj” tylko nie wiem czemu .Ale miał ostatnio ciężko ,więc powiedzmy że to przez ostatnie wydarzenia

 

Dodaj komentarz

*