Post scriptum do meczu z Puszczą

Dodano przez Shellu | 27 kwietnia 2018 09:13
Licznik odwiedzin: 665

Po dwóch dalekich wyjazdach przyszedł trzeci, tym razem do niedalekich Niepołomic. Godzinka z Katowic i byliśmy na miejscu. Tego potrzebowaliśmy, bo telepać się co chwila przez całą Polskę jest jednak męczące.

  1. Na stadion Puszczy zawitaliśmy po kilku latach. Zmienił się ten obiekt, przede wszystkim starą drewnianą trybunę z pajęczynami zastąpiła nowa i schludna.
  2. Odbiór akredytacji był w bardzo nietypowym miejscu. Zazwyczaj jest to budynek klubowy lub kasa. Tym razem musieliśmy wejść na stadion, na trybunę, gdzie centralnie na krzesełkach były rozłożone wejściówki.
  3. Okazało się, że stanowiska dla mediów są na piętrze. Początkowo niezmiernie nas to ucieszyło, wiadomo, lepsza widoczność, jakaś kabina. Byliśmy pod wrażeniem.
  4. Nie może być jednak idealnie. Trybunę zaprojektował jakiś wybitny „geniusz” architektoniczny. Otóż przeszklona kabina znajduje się niemal na wysokości bocznej linii boiska, co powoduje, że nie widać z niej w ogóle narożników boiska.
  5. Drugim poważnym mankamentem – już nie architektonicznym, ale typowo merytorycznym – była zafoliowana szyba do pewnej wysokości. Na tyle znacznej, że siedząc nie widzi się w ogóle boiska. Musieliśmy stać…
  6. GieKSa po raz trzeci zagrała w Niepołomicach i po raz trzeci nie wygrała. Nie leży nam ani ten stadion, ani rywal, z którym na pięć prób nie zwyciężyliśmy ani razu.
  7. Wszystko działo się na oczach Grzegorza Proksy, który przyjechał wspierać zespół.
  8. Za to w przeciwieństwie na przykład do takich Chojnic, bardzo fajna jest sala konferencyjna. Przede wszystkim duża i przestronna. Warunki do pracy bardzo dobre.
  9. Trenerowi Jackowi Paszulewiczowi przewróciła się tabliczka z jego imieniem i nazwiskiem. Skomentował to słowami: „Chyba jeszcze nie upadliśmy”. Miejmy nadzieję, że sam fakt wypowiedzenia takich słów to jednak jakiś tam czarny humor, bo sposób tej wypowiedzi był jakiś…depresyjny.
  10. Miejmy nadzieję, że w niepołomickiej Puszczy to był upadek, ale taki typu potknięcie się, a teraz nastąpi otrzepanie się i dalszy bieg w kierunku celu.
  11. Tylko trzy punkty z Bytovią!

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*