Post scriptum do meczu z Sandejcą

Dodano przez Shellu | 14 maja 2017 07:49
Licznik odwiedzin: 821

Mecz z Sandecją to już historia – bardzo dobra dla rywali, dla nas bardzo zła. Liga jednak na sam koniec nabiera tempa, we wtorek gramy z Górnikiem, wobec czego trzeba szybko zamknąć już temat piątkowego starcia z liderem.

1. Na Bukowej mieliśmy 5100 widzów. Frekwencja bardzo dobra, jak na nasze warunki, kibice wyczuli, że dzieje się coś bardzo ważnego.

2. W składzie gości mieliśmy byłych zawodników GKS – Dudzica, co bardzo zaskakujące Jurkowskiego, no i szybko wchodzącego z ławki Trochima. Trzeba przyznać, że wszyscy spisali się bardzo dobrze.

3. A propos Wojciecha… Jakieś krążą słuchy o zmianie wersji, dlaczego odszedł z GieKSy. Nie wnikamy w kwestie plotkarsko-pudelkowe, ale sprawa wydaje się dziwna i wymaga wyjaśnienia.

4. Pojawili się kibice Sandecji i bardzo dobrze – piłka nożna dla kibiców. Krzyczeli coś o GKS Tychy, ale o co chodziło, to nie wiadomo. Tak w ogóle krążą słuchy, że rzadko są widziani na innych stadionach.

5. Doping kibiców GKS był niepowtarzalny, bo dawno Główna się tak nie włączała. Prawdziwe piłkarskie święto z kapitalną atmosferą.

6.  Na nic się to jednak zdało. Wszyscy na Górnik!

6 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. PanGoroli — 14 maja 2017 @ 15:09

    Jak by tu w tej chwili do nas przyszedł taki Nawałka, to idę w ciemno obstawiać do buka nasz awans. Znaczy się, że piłkarzy na awans mamy, ale nie ma komu nimi pokierować, poustawiać.

  2. PanGoroli — 14 maja 2017 @ 15:05

    kibic, zgadzam się, ale weź ku.wa postaw czasem jakąś kropkę, bo za cholerę nie idzie zrozumieć, co piszesz.Ale zgadzam się – jak może się zespołowi chcieć, jak nie ma żadnego przełożenia jeśli chodzi o wystawienie na mecz, a forma, z jaką się gra. Połowa meczów my się tu łapaliśmy za głowę, co ten trener kombinuje. Piłkarze też nie idioci – jesli widzą że sternik robi dziwne, niezrozumiałe rzeczy, to też nie chciałoby mi się latać i wypruwać flaki do czegoś, w czym nie widać sensu. Prosta sprawa – jeśli trener szedł pod prąd, to podejmował ryzyko. Ani razu mu nie wyszło, za każdym razem w dupę, no to trzeba być konsekwentnym. Trener musi mieć tzw ‚nosa’, by być dobrym, czuć grę, umieć poukładać w głowach zawodnikom – jeśli tego nie potrafi, to w tsakim razie to nie trener. Brzęczek ani razu nie pokazał, że ma smykałkę trenerską. Ma fatalne referencje z poprzednich klubów. Może on akurat jest dobry na asystenta? Bo na głównego trenera, to gołym okiem widać, że on nie ma kwalifikacji i predyspozycji.

  3. Mecza — 14 maja 2017 @ 12:43

    2 lata temu 69 punktów nie dało awansu. W tym roku bardzo słaba liga. Z czym do ekstraklasy?

  4. Greg — 14 maja 2017 @ 12:07

    A Górnik wygrał i nam nie odpuści

  5. kibic — 14 maja 2017 @ 11:39

    mozemy miec pretensje do zawodnikow ale ja troche rozumie ich gre,jak oni moga byc zgrani jesli trener co mecz to zmiany oni sami nie wiedza czy wyjda na boisko czy nie,ciagle zmiany roszady kombinowanie przes trenera tylko poco jesli druzyna zagrala powiedzmy sredni mecz wygrala nie stracila bramki a on i tak na kolejny mecz wszystko poprzestawia czy to nie dziwne,jak oni mieli sie zgrac,do tego bledne ustawianie pilkarzy,wystawianie grajkow bez formy tylko ze maja jakas pozycje w klubie,i na koniec poznanska reforma transferowa na oszczednosci czysty nie wypal tylko co dalej,brak awansu,oszustwo z budowa stadionu,coraz mniej kibicow,mlodzi niechca chodzic i tego ogladac a stara gwardia sie kruszy,sam wiem co mi powiedziala moja corka co chodzila na mecze,ze to obciach i wstyd sie przyznac w szkole ze byla na meczu,brak dobrych pilkarzy sama krytyka a ze strony zarzadu zadnych ruchow wszystko jest ok,i juz na koniec czesc winy ponosza kibice wchodzacy w uklad ze prezesem,broniacych ich aby ci mieli spokoj i kase a wyniki i reszta sie nie liczy

  6. Irishman — 14 maja 2017 @ 08:02

    No i trzeba przyznać, że Jurkowski przy Praznovskim wyglądał jak PROFESOR HABILITOWANY przy jakimś uczniaku! Może więc rację miał Sadzawicki?

    Aczkolwiek z drugiej strony miał bardzo ułatwione zadanie, bo grał przeciw… Goncerzowi.

 

Dodaj komentarz

*