Post scriptum do meczu z Tychami

Dodano przez Shellu | 6 sierpnia 2018 23:48
Licznik odwiedzin: 421

Mecz z GKS Tychy to już historia. Katowiczanie co prawda nie wygrali tego meczu, ale pokazali się z dobrej strony i można być optymistą. Tym wpisem zamykamy temat tego spotkania i skupiamy się już tylko na kolejnym – sobotnim w Nowym Sączu.

1. Na początek bardzo niefajna statystyka. GieKSa od ponad 10 lat nie potrafi wygrać z ekipą prowadzoną przez Ryszarda Tarasiewicza. Od wygranej ze Śląskiem Wrocław w 2008 roku, katowiczanie mierzyli się z ekipami szkoleniowca osiem razy i tylko trzy razy udało im się zremisować.

2. Na Bukowej w piątek mieliśmy całkiem konkretną śmietankę byłych reprezentantów Polski. Arkadiusz Głowacki dyskutował sobie z Michałem Żewłakowem, po trybunach przechadzał się także Radosław Gilewicz, nowy asystent selekcjonera reprezentacji Polski.

3. Mecz obserwowali też byli zawodnicy GieKSy, jak choćby Kamil Cholerzyński czy Łukasz Wijas. Wierzcie lub nie (a może sami widzieliście), ale oni wyglądają, jak żywcem wyjęci sprzed kilku lat. Kufla jeszcze mamy w pamięci, ale Larry już z 10 lat jest poza GieKSą.

4. Nie wyszedł nam rewanż z Tychami za mecz sprzed 2 miesięcy. A szkoda, bo katowiczanie byli lepsi i wygrać powinni.

5. Sporo kontrowersji wzbudziła sytuacja, kiedy to Jacek Paszulewicz opieprzył chłopaka do podawania piłek. Wedle relacji świadków, chłopak nie reagował na upomnienia, by szybciej podać piłkę. Trudno dziwić się szkoleniowcowi, że się w końcu wkurzył, a też nie róbmy nikogo „nietykalnego”.

6. Pogoda bardzo sympatyczna do gry w piłkę, wieczór, więc już takiego upału nie było. Dlatego z przyjemnością oglądaliśmy spotkanie.

7. Bartłomiej Poczobut idzie na rekord. Trzy mecze i trzy żółte kartki. Jest zagrożony pauzą w piątej kolejce.

8. Szkoda, że znów nie mogli pojawić się kibice gości. Niestety wojewoda w majestacie prawa to prawo łamie. Paradoks? Niestety.

9. Teraz tylko Sandecja. Tylko trzy punkty w Nowym Sączu.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*