Post scriptum do meczu ze Stomilem

Dodano przez GoT | 9 października 2018 20:00
Licznik odwiedzin: 550

Czas zamknąć temat meczu w Olsztynie. Nasza drużyna na przerwę reprezentacyjną schodzi w trochę lepszych humorach, niż można było się tego spodziewać. Dalej sytuacja w tabeli jest zła, ale wygrana ze Stomilem to dobry prognostyk na kolejne spotkania. Czas na tradycyjne „Post scriptum”.

1. Nasza redakcja miała spore problemy z zebraniem wyjazdowego składu. Bardzo rzadko się zdarza, by na mecz nie mogli jechać Błażej z Shellem. Co prawda ostatnio taka sytuacja miała miejsce w  tym sezonie, ale do Głogowa pojechał doświadczony kosa. Tym razem on także nie mógł wybrać się w podróż. Na szczęście udało się zebrać cztery osoby… ale…

2. Niestety dwa dni przed wyjazdem okazało się, że jedna z nich nie może jechać. Małym problemem było to, że był to akurat kierowca z autem, ale… szybko zażegnaliśmy tego kryzysu.

3. Natomiast dzień przed wyjazdem okazało się, że wypadł z wyjazdowego składu Baudolino, którego mieliście okazję słuchać podczas transmisji radiowych z hokeja.

4. Zostały więc tylko dwie osoby – Misiek, który jeździł już wcześniej z nami jako fotograf i absolutny debiutant Jacas, któremu do „obowiązków” dodaliśmy… transmisję radiową. Jest to trudna sztuka dla dwóch w miarę doświadczonych komentatorów, a co dopiero dla debiutującego w pojedynkę. Na szczęście Jacas dał sobie radę i razem z Miśkiem spisali się na wielki plus. Tylko dzięki nim mogliście śledzić to, co działo się na boisku w Olsztynie.

5. GieKSa wygrała drugi raz w historii w Olsztynie. Pierwszy miał miejsce w… 1995 roku, a zwycięską bramkę strzelił dla nas wtedy… Jerzy Brzęczek.

6. Było to pierwsze „pełne” zwycięstwo trenera Jakuba Dziółki w GieKSie. Nasz obecny szkoleniowiec wygrywał już w Suwałkach, ale wtedy jedynie zastępował pauzującego za wykluczenie Jacka Paszulewicza. Dziółka ograł także Pogoń w Pucharze, ale dopiero po rzutach karnych. W sobotę zaliczył pierwszą wygraną jako „jedynka” (nawet jeśli tylko tymczasowa).

7. Adrian Łyszczarz zdobył swoją pierwszą bramkę w trójkolorowych barwach. Gratulujemy i… czekamy na więcej!

8. Rafał Remisz miał okazję odwiedzić swoje rodzinne strony. Urodził się w Olsztynie i w Stomilu stawiał swoje pierwsze kroki w futbolu, a następnie reprezentował ten klub w seniorskiej piłce.

9. Teraz czas na przerwę reprezentacyjną, która przyda się wszystkim – działaczom, piłkarzom i kibicom. Ci pierwsi muszą zdecydować komu powierzyć kierowanie drużyny, ci drudzy nabrać odpowiedniego dystansu, świeżości i energii, a my wszyscy musimy po prostu odpocząć i… zebrać siły!

10. Następny mecz zagramy w Mielcu i tam pojawią się trójkolorowi fani. Ci, którzy zostaną w Katowicach, będą mieli możliwość zobaczenia meczu w Polsacie Sport. Tylko trzy punkty!

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*