Prokic: Takie piłki jak przy bramce uwielbiam

Dodano przez Błażej | 18 października 2017 23:46
Licznik odwiedzin: 623

Po meczu ze Stomilem porozmawialiśmy chwilę ze strzelcem bramki Adreją Prokicem. Poczytajcie co miał do powiedzenia nasz napastnik.

GieKSa.pl: Najważniejsze dla nas pytanie na początek. Prawa noga czy lewa przy bramce? ( Prokic wszystkie bramki strzelał w GieKSie z lewej nogi).

Prokic: Z lewej wiec ciągle aktualne jest to, że mam strzelić z prawej.

Z trybun wydawało się, że idealnie wszystko wyliczyłeś. Wszedłeś między bramkarza, obrońca miał za daleko a strzał to był formalność.

Na spokoju to może dla was na trybunach tak to wyglądało. Takie bramki, nawet do pustej nigdy nie są łatwe. Trzeba koncentracji w takich sytuacjach.

Piłka wyglądała na beznadziejną w tej sytuacji?

Tak to w piłce jest, błędy bramkarza czy obrony trzeba starać się wykorzystać. Dla mnie to nie taka pierwsza bramka, bardzo lubię takie piłki dostawać i wykorzystywać. Widać było, że bramkarz się zawahał. Trzeba iść na takie piłki nawet jeśli mają wybić na aut. Mnie się od początku wydawało, że jest to dobra piłka dla mnie. Stoperzy też nie wiedzieli czy iść na piłkę czy nie. Rozmawiali potem ze sobą i mówili, że liczyli na bramkarza w tej sytuacji. Trochę mojej zasługi w tym było bo z niczego bramki nie padają.

Bramka dla Ciebie też w ważnym momencie bo długo szukałeś swojego rytmu?

Rzeczywiście początek był słaby, nawet podałem do sędziego. Zacząłem w ataku, ale była taktyka bym zamienił się potem na skrzydło. W momencie gdy tam zszedłem Oktawian miał dobrą akcję. Potem przeszedłem jeszcze na 10tkę. Bramka była ważna dla mnie i dla całego zespołu. Nie chcę oceniać gry bo wynik jest najważniejszy.

Wydaje się, że teraz łapiecie pewność siebie z każdym meczem?

Powtarzaliśmy to na początku – mamy nowy zespół i ciężko było wejść na wyższy poziom od razu. Wygrywamy teraz i jest super, ale nie ma co o tym myśleć za dużo. Trzeba skupić się na następnym meczu, idziemy dalej i robimy swoje.

Było nerwowo po bramce na 2:1?

Było nerwowo bo nie bardzo wiedzieliśmy z czego ten karny bo Midzierski przewracał się przy strzale. Zdenerwowała nas ta bramka bo w każdym meczu ostatnio ją tracimy. Chcemy tego unikać, szczególnie gdy mamy 2:0.

Czekają was derby więc chyba nie trzeba nic mówić przed takim meczem.

Dla nas to idealny moment na taki mecz, mam nadzieję, że trochę to wystraszy Ruch. Mecz meczowi jednak nie jest równy.

Jakie wspomnienia derbowe?

3 razy byłem na Cvena – Partizan. Dwa razy było spokojnie, raz nie. Wiem jaka jest otoczka takich spotkań, wiem czego się spodziewać. Mam nadzieję, że kibice nas poniosą dopingiem do wygranej.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*