[RELACJA] Hokeiści nie zawiedli – bez większych emocji, ale jest lider

Dodano przez Adi | 30 września 2018 20:16
Licznik odwiedzin: 220

Już piąty raz z rzędu nasi hokeiści wystąpili dziś w Satelicie. Tym razem naszym rywalem była drużyna Unii Oświęcim. Mecz rozpoczął się o godzinie 17:00. Już po 25 sekundach sędzia podyktował pierwszą karę. Wybiliśmy krążek z własnej tercji, jednak Patryk Wronka wyprzedził obrońców naszego rywala i dopadł do niego jako pierwszy, stworzyło się zamieszanie pod bramką, w którym faulował Kowalówka. Na wykorzystanie przewagi potrzebowaliśmy 33 sekund. Tomasz Malasiński zasłonił bramkarzowi widok, co wykorzystał Dusan Devecka. Dobre okazje na podwyższenie rezultatu mieli Sawicki i Łopuski – pierwszy po indywidualnej akcji, a drugi po świetnym podaniu Cakajika. W niewielkim odstępie czasu mieliśmy również dwie sytuacje sam na sam – najpierw Patrykowi Wronce obrońca w ostatniej chwili wybił krążek kijem, a Janne Laakkonen próbował strzału między parkanami. W 10 minucie na ławkę kar odesłany został Krawczyk, ale najgroźniejsza sytuacja podczas tego osłabienia to… kontratak Fraszki. W 16 minucie dopięliśmy swego i zdobyliśmy drugą bramkę. Strzelił ją Mikołaj Łopuski, który wykorzystał dogranie Patryka Wronki. Na przerwę udaliśmy się z wynikiem 2:0.

Druga tercja była zdecydowanie bardziej wyrównana i nie oglądaliśmy w niej goli. Warte odnotowania są kolejne sytuacje sam na sam – tym razem po jednej z obu stron. Najpierw Maciej Rybak oddał mocno przeciętny strzał, a po drugiej stronie lodu uderzenie Maciejewskiego wybronił Lindskoug. Często strzały oddawał nasz były zawodnik Andrej Themar, ale nie umiał znaleźć sposobu na naszego szwedzkiego bramkarza.

Ostatnia część tego widowiska była zdecydowanie ciekawsza. Już po 85 sekundach zdobyliśmy trzecią bramkę. Tomasz Malasiński oddał mocny strzał po lodzie z pierwszego krążka po podaniu Pasiuta i Fikrt nie zdążył odpowiednio się przemieścić. W tej tercji aż siedmiokrotnie sędzia odsyłał zawodników do boksu kar i aż pięciokrotnie dotyczyło to naszych graczy. Podczas gry 4 na 3 Unia zdobyła honorową bramkę, a jej strzelcem był Jakub Saur. Wynik spotkania w 58 minucie podczas gry w przewadze ustalił Devecka, dla którego była to druga bramka tego wieczoru. Po jego strzale był jeszcze rykoszet, który zmylił Fikrta. Pokonaliśmy Unię Oświęcim 4:1, choć wynik mógł być jeszcze wyższy. JKH GKS Jastrzębie przegrał swój mecz z Podhalem Nowy Targ, dzięki czemu hokejowa GieKSa jest aktualnie liderem Polskiej Hokej Ligi.

Trzy gwiazdy meczu:
Pierwsza gwiazda meczu: Dusan Devecka
Druga gwiazda meczu: Grzegorz Pasiut
Trzecia gwiazda meczu: Kevin Lindskoug

TAURON KH GKS Katowice – KS Unia Oświęcim 4:1 (2:0, 0:0, 2:1)
1:0 Dusan Devecka (Martin Cakajik, Janne Laakkonen) 0:58 5/4
2:0 Mikołaj Łopuski (Patryk Wronka) 15:25
3:0 Tomasz Malasiński (Grzegorz Pasiut, Janne Laakkonen) 41:25
3:1 Jakub Saur (Radim Haas, Andrej Themar) 50:34 4/3
4:1 Dusan Devecka (Grzegorz Pasiut) 57:31 5/4

TAURON KH GKS Katowice: Lindskoug (Kieler) – Heikkinen, Wanacki, Wronka, Rohtla, Łopuski – Cakajik, Devcecka, Laakkonen, Pasiut, Malasiński – Tomasik, Krawczyk, Fraszko, Urbanowicz, Krężołek – Skokan, Wysocki, Maciej Rybak, Sawicki

KS Unia Oświęcim: Fikrt (Lipiński) – Jachym, Gabryś, Gruszka, Danecek, S. Kowalówka – Saur, Maciejewski, Themar, Haas, Tabacek – A. Kowalówka, Paszek, Wojtarowicz, Piotrowicz, Wanat – Malicki

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*