[RELACJA KIBICOWSKA] Kolejny nadkomplet kibiców GieKSy

Dodano przez kosa | 23 sierpnia 2018 15:00
Licznik odwiedzin: 652

Spotkanie z Rakowem ciężko uznać za typowy wyjazd. Wszak nasze miejscowości dzieli zaledwie kilkadziesiąt kilometrów. Kibice GieKSy pokazali się znowu z dobrej strony i drugi raz w tym sezonie (na dwa możliwe) zaliczyli nadkomplet.

Raków do klatki, w której w III lidze (obecnie II) byliśmy w 550 osób, wpuszcza niestety tylko 200 osób. Na przestrzeni lat zmieniły się przepisy, ale stadion Rakowa (tak, jak i nasz…) nie został naruszony. 200 wejściówek to było oczywiście za mało, jak na nasze możliwości, ale na szczęście z pomocą przyszli kibice Rakowa i klub z Częstochowy (za co im jeszcze raz dziękujemy). Na sektor gości weszło 316 osób, a pod stadionem zostało 3 zakazowiczów. Nasza liczba tego dnia to 319 osób w tym 7 kibiców Banika Ostrava i 3 Górnika Zabrze. Z ciekawostek można dodać, że z nami w klatce pojawił się Grzegorz Proksa wraz z synem.

Sektor gości został szczelnie oflagowany i od pierwszej minuty ruszyliśmy z dobrym dopingiem, który trwał całe spotkanie. Po meczu piłkarze dostali brawa (można je uznać jako takie na zachętę) i jasny przekaz: „Z Jastrzębiem tylko zwycięstwo”. Miejscowych na mecz wybrało się naprawdę wielu – podana na konferencji frekwencja (4 tys. osób) wydaje się być prawdziwa. Młyn i cały stadion Rakowa wyglądały bardzo dobrze. Dopingowali również przez całe spotkanie.

Po meczu dość długo byliśmy przetrzymywani na stadionie, ale ostatecznie sprawnie dotarliśmy do Katowic. Teraz najbliższym wyjazdem są Chojnice – o szczegóły pytajcie na dzielnicach, FC i w stowarzyszeniu kibiców.

Lista komentarzy (1) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Platini — 23 sierpnia 2018 @ 16:25

    Małe sprostowanie , wydaję mi się że pan Grzegorz był z dwoma synami.

 

Dodaj komentarz

*