[RELACJA] Wygrana 2:0 na boisku i na trybunach!

Dodano przez Błażej | 2 września 2016 19:53
Licznik odwiedzin: 2954

Spotkanie z Bielskiem było określane, jako hit kolejki, transmisje przeprowadził Polsat a na wyjazd wybrała się 800 osoba grupa kibiców z Katowic. Na ten mecz GieKSa wystawiła taki sam skład jak w meczu ze Zniczem. Na ławce usiadł nowy nabytek GieKSy Mikołaj Lebedyński.

Na pierwszą dobrą okazję do zdobycia bramki czekaliśmy do 4 minuty. Piłkę w pole karne zagrał Abramowicz, tam trafiła do Goncerza i ten w dobrej sytuacji przeniósł ją nad poprzeczką. W 10 minucie kolejną dobrą okazję dla GieKSy zmarnował Kalinkowski. Jego strzał z 16 metrów powędrował wysoko nad bramką. Po początkowej dominacji GieKSy do głosu doszło Podbeskidzie. W pobliżu pola karnego zabawił się Prażnowski, stracił piłkę na rzecz Chmiela, ten jednak nie wykorzystał okazji, ale  mieliśmy z tego jeszcze groźny rzut wolny. W 32 minucie bardzo dobrą akcję na skrzydle przeprowadziło Podbeskidzie, piłka trafiła do Demjana, ten oddał ją do Chmiela w polu karnym, ale nasz były pomocnik uwolnił się od Prażnowskiego i oddał groźny strzał, który obronił Nowak. Po tej sytuacji mecz się uspokoił by w końcówce połowy znowu się rozkręcić. Najpierw Prokic  został wypuszczony w pole karne, ale ubiegł go bramkarz. Potem Foszmańczyk dostał piłkę w pole karne od Goncerza po błędzie bramkarza, ale nie doszedł do niej w tempo i piłka wyszła na aut bramkowy. Kolejną akcję miał Mandrysz, ale nie opanował piłki w polu karnym. W samej końcówce po rogu uderzał głową Goncerz, ale znowu strzał poszedł nad poprzeczkę. Pierwsza połowa pod dyktando GieKSy, ale bez celnych strzałów.

Druga połowa rozpoczęła się od piorunującego uderzenia GieKSy. Rzut z auty przedłużył Kamiński, piłka trafiła do Prażnowskiego, który umieścił piłkę w siatce. Chwilę potem mogło być 2:0, ale piłka po strzale Mandrysza sparował na poprzeczkę bramkarz Podbeskidzia. Po tej sytuacji Podbeskidzie przejęło inicjatywę i w jednej z akcji piłka po strzale z pół-obrotu Demjana trafia w słupek bramki Nowaka.  Kolejne minuty należały już do GieKSy, piękna kontra GieKSy, ale Prokic marnuje ją w fatalny sposób. Poprawka w kolejnej akcji była już zabójcza. Piłkę w polu karnym dostaje Foszmańczyk, który plasowanym strzałem podwyższa wynik spotkania na 2:0 dla GieKSy. Chwilę potem Mandrysz miał szansę na strzelenie trzeciej bramki, ale bramkarza Podbeskidzia wybronił tą sytuację. Rozpędzona GieKSa stwarzała kolejne okazję, w jednej z nich Foszmańczyk wpadł w pole karne, jego strzał został zablokowany, ale najgorsze w tej akcji było to, że nasz lider doznał kontuzji. W jego miejsce zadebiutował Lebedyński. W 85 minucie odpowiedziało Podbeskidzie, z 18 metrów strzelał Fergua, ale piłka minęła słupek bramki Nowaka. Końcówka mogła znowu należeć do GieKSy, Lebedyński wywalczył piłkę w polu karnym, podał do osamotnionego Mandrysza, ale ten fatalnie spudłował.  W końcówce spotkania czerwoną kartkę otrzymał Oliver Prażnowski a po 4 doliczonych minutach sędzia zakończył ten mecz, który GieKSa wygrała na boisku 2:0 oraz na trybunach.

Dziękujemy za kapitalny doping!

Lista komentarzy (11) »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. observator — 3 września 2016 @ 08:48

    Strasznie sie napalacie. Druzyna zagrala 1 dobry mecz i zachowujecie sie jakby awans byl juz pewnoscia. Ile razy chcieliscie zwalniac Brzeczka i wypierdolic pol druzyny? Teraz ich kochacie. Dajcie im popracowac troche i zobaczymy co z tego bedzie. Przypomnijcie sobie co bylo w Zaglebiu w zeszlym sezonie. Ja bym byl wstrzemiezliwszy z tym hura optymizmem. I nie pompujcie balonika .

  2. Daro — 3 września 2016 @ 07:57

    I Liga-nowe porządki tak trzymać

  3. Irishman — 2 września 2016 @ 22:53

    @Dortmund, i co Ty na to???
    Wlazuj w brykę i zapieprzaj za tydzień na Bukową, by chyba się zgodzisz, że warto!!!

    To samo polecam wszystkim innym kręcącym ostatnio nosem! Chyba chcecie opowiadać kiedyś wnukom, że widziałem jak GieKSa robiła awans?

  4. pawelas197 — 2 września 2016 @ 22:52

    piekny szpil szkoda ze niemoglem pojechac((

  5. tomassi — 2 września 2016 @ 21:37

    wielkie brawa/ piłkarze brawa/ wyjazdowicze brawa/
    poprostu czuję że ta drużyna wreszcie może powalczyć o to co wyjazdowicze
    dawno zawalczyli
    GKS GKS GKS

  6. Bartolo — 2 września 2016 @ 20:58

    O to chodzi!

  7. psz — 2 września 2016 @ 20:43

    Po latach posuchy wreszcie zaczynamy mieć porządną drużynę! 🙂 I gra jest ładna i wyniki takie zaczynają być 🙂 Lebedyński wygląda na porządne wzmocnienie! 🙂

  8. Boss — 2 września 2016 @ 20:34

    Bardzo dobry mecz kolejny, miejmy nadzieje ze z Fosa wszystko ok! Sędzia pomyłka przesadza z tymi kartkami

  9. Marcin — 2 września 2016 @ 20:33

    Dobrze się to wszystko oglądało, mamy materiał na mocną drużynę ale ta skuteczność! Powinno być 6:0 !!!

  10. PaderewaTerrorizen — 2 września 2016 @ 20:29

    Lebedyński kozak powinien wejść od początku na next mecz jest dobrze przygotowany widać myśle ze bedzie mega z niego pociecha

  11. hanibal — 2 września 2016 @ 20:13

    Sędzia Krasny a Chmiel to chyba rodzina, każde wejście to faul,tak jak wcześniej pisałem że ta osoba uważany za arbitra,jest mściwy przeciwko GKS zawsze w każdym meczu kartkuje jak mu się podoba.

 

Dodaj komentarz

(wymagane)