Sabela: Wyglądaliśmy jak drużyna

Dodano przez Shellu | 1 kwietnia 2012 09:00
Licznik odwiedzin: 628

Witold Sabela tym razem nie zachował czystego konta, ale do jego postawy nie można było mieć zastrzeżeń.

W drugiej połowie grałeś pod padający śnieg. Widziałeś w ogóle, co się dzieje przed tobą?

W pierwszym momencie nic nie widziałem, ja nawet nie patrzyłem za bardzo gdzie jest piłka. Dobrze, że chłopaki tę piłkę utrzymywali z dala od bramki. Później troszkę przytłoczyła nas ta pogoda, bo nie mogliśmy za bardzo wyjść z połowy. Dobrze, że udało nam się zerwać do kontry, więc wynik był bardziej spokojny, a my robiliśmy swoje. W takich warunkach trzeba tylko utrzymać wynik.

Czy widziałeś jak Tataj próbował cię lobować z czterdziestu metrów?

Nie widziałem gdzie mam linię pola karnego i ciężko było się ustawić, żeby wyskoczyć do tej piłki. W sumie jednak udało mi się go sprowokować, bo miał ciężką piłkę żeby uderzyć z takiej odległości.

Czujesz się w formie, bo w meczu z Radzionkowem przytrafił się błąd?

Popracowaliśmy nad tym, nad głową, jak i typowo w treningu, więc jest dobrze.

Myślisz, że zwycięstwo wam pomoże w kontekście następnych meczów?

Fajnie było patrzeć na chłopaków w drugiej połowie, bo wyglądaliśmy jak drużyna. To był pierwszy symptom w tych trzech meczach, gdzie jeździliśmy na przysłowiowych „dupach” i gryźliśmy trawę. Myślę, że dzięki temu wygraliśmy. Jeśli zawsze będziemy tak grali, to można być spokojnym o nasz los.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*