Siatkarska czapa czyli – Co słychać w sieci? – po przegranej w Bełchatowie

Dodano przez Jack | 20 listopada 2017 00:06
Licznik odwiedzin: 448

Siatkarze GieKSy przegrali w trzech setach ze Skrą po walce i za to zostali pochwaleni, ale to za mało aby skutecznie powalczyć o wygraną w Bełchatowie.

 

katowickisport.pl – Bełchatowska twierdza niezdobyta. Gładka (?) porażka GieKSy

Siatkarze GKS-u Katowice przegrali wyjazdowy mecz ze Skrą Bełchatów 0:3. Wynik wskazuje na łatwe zwycięstwo Skry, jednak katowiczanie postawili rywalom twarde warunki. Siatkarze Skry Bełchatów, bez kontuzjowanego Mariusza Wlazłego, we własnej hali są niepokonani. Ba, nawet nie stracili seta, choć mecz z Katowicami wcale nie należał do łatwych. Podopieczni Piotra Gruszki postawili twarde warunki i w każdym secie prowadzili. Mieli spore szansę, by doprowadzić do szczęśliwego końca. Jednak gospodarze w końcowych fragmentach w każdej partii stawali na wysokości zadania. Przede wszystkim grali skuteczniej i – co najważniejsze – nie popełniali błędów własnych.   (…)

siatka.org/pl – PL: Skra pokonała katowiczan i jest wiceliderem

PGE Skra Bełchatów pokonała na swoim terenie GKS Katowice 3:0. Podopieczni trenera Piotra Gruszki w każdym z trzech setów prowadzili i mieli swoją szansę, bełchatowianie jednak szybko ich doganiali i końcówki rozstrzygali na swoją korzyść. Skra jest wiceliderem tabeli i ma pięć punktów straty do ZAKSY, która jednak dziś tę przewagę może jeszcze powiększyć.  (…)  Po wyrównanym początku drugiej partii znów do głosu doszli katowiczanie. Błąd w ataku popełnił Milad Ebadipour, a po asie serwisowym Pawła Pietraszko GKS prowadził 7:5. Słabo spisującego się w tej części gry Irańczyka zastąpił Milan Katić, a przy stanie 10:6 dla rywali o przerwę poprosił Roberto Piazza. Podobnie jak w secie pierwszym bełchatowianie znów zaczęli odrabiać straty i szybko doprowadzili do remisu 12:12. Gra się wyrównała, dobrze po stronie gości spisywał się Emanuel Kohut, a po stronie Skry nieźle radził sobie Katić. Od stanu 17:17 przewagę uzyskali gospodarze, a na boisku po stronie gości pojawili się Dominik Witczak i Maciej Fijałek, Piotr Gruszka przerwał grę przy prowadzeniu Skry 19:17, ale w końcówce bełchatowianie znów okazali się lepsi. Po blokach Bartosza Bednorza i Srećko Lisinaca gospodarze mieli pierwszą piłkę setową przy wyniku 24:20, ale rywale jeszcze zdobyli dwa punkty. Seta zakończył atakiem Lisinac i było już 2:0 dla Skry.  (…)

 

polsatsport.pl – 3 x 25:22! PGE Skra bez Wlazłego, ale znów bez straty seta

Siatkarze PGE Skry Bełchatów pokonali GKS Katowice 3:0 w spotkaniu 10. kolejki PlusLigi. Starcie obu ekip miało wyrównany przebieg, jednak ekipa z Bełchatowa znów zdołała zamknąć mecz we własnej hali w trzech setach. Bełchatowianie zagrali bez Mariusza Wlazłego, który doznał kontuzji w poprzednim ligowym starciu z Aluron Virtu Wartą Zawiercie. Słabo rozpoczęli ten mecz i długo przegrywali (4:8, 9:15), zdołali jednak opanować sytuację. Dobra gra w ataku, skuteczne zagrywki Srecko Lisinaca pozwoliły odrobić straty (16:16), a później uzyskać przewagę (19:17). Końcówka seta to błędy po obu stronach siatki i zwycięstwo Skry 25:22. Na przestrzeni drugiego seta katowiczanie również uzyskiwali przewagę (6:8, 14:15), końcówka znów jednak należała do ekipy z Bełchatowa. Skuteczna gra blokiem przyniosła piłkę setową (24:20), a atak Lisinaca ustalił wynik na 25:22. Takim samym wynikiem zakończyła się trzecia odsłona. Wyrównana walka trwała tym razem do stanu 20:20, później trzy piłki z rzędu padły łupem gospodarzy (23:20), piłkę meczową wywalczył Patryk Czarnowski, a spotkanie zakończył skuteczny atak Milana Katicia.  (…)

sportowefakty.wp.pl – PGE Skra – GKS: twierdza Bełchatów wciąż nienaruszona

(…)  Siatkarze PGE Skry przed własną publicznością radzą sobie bardzo dobrze. Przed startem 10. kolejki na koncie mieli już pięć domowych wygranych, przy których nie stracili ani jednego seta! Ślązacy mają za sobą bardzo udany początek rozgrywek, a od początku spotkania pokazywali swoją skuteczną grę. Kontra i blok, a także błędy bełchatowian pozwoliły im na wypracowanie sześciu punktów prowadzenia. Trener Roberto Piazza starał się zaradzić rosnącej przewadze gości, a podwójna zmiana (na boisko weszli Marcin Janusz i Bartosz Bednorz) ożywiła grę jego zespołu. Po dwóch asach Srećko Lisinaca było już tylko 14:15, a chwilę później blok Patryka czarnowskiego dał PGE Skrze prowadzenie 18:17. Katowiczanie dalej walczyli, lecz w końcówce popełnili więcej błędów, przez co przegrali.  (…)

W decydujących momentach podopiecznych Piotra Gruszki zawodziła skuteczność ataku (słabszy dzień miał lider GKS-u, Karol Butryn), gdyby w tym elemencie spisywali się lepiej w końcówkach setów, mogliby prowadzić. Roszady, których Gruszka dokonywał w składzie GieKSy na niewiele się zdały, tempo gry dyktowali gospodarze. Mimo to wynik oscylował w okolicach remisu – gdyby bełchatowianie ograniczyli błędy własne, to prowadziliby kilkoma punktami. Taki obraz gry utrzymał się do samego końca. Ślązakom nie udało się przełamać rywali, a twierdza Bełchatów pozostała nienaruszona – w tym sezonie PlusLigi gospodarze nie przegrali w niej ani jednego seta.  (…)

 

czassiatkowki.pl – PlusLiga: Bez niespodzianki w Bełchatowie. PGE Skra wygrywa za trzy punkty

W ramach dziesiątej kolejki PlusLigi siatkarze PGE Skry podejmowali przed własną publicznością GKS Katowice. Mimo iż gospodarze grali bez kontuzjowanego Mariusza Wlazłego, pokonali rywali w trzech setach. Katowiczanie walczyli zaciekle w każdej partii, ale wyrównane końcówki należały do gospodarzy. Najlepiej na boisku zaprezentował się środkowy Patryk Czarnowski. Pierwszą partię od udanego ataku z środka rozpoczął Patryk Czarnowski (1:0), choć po festiwalu błędów po obu stronach siatki i bardzo silnym ataku Karola Burtyna to GKS Katowice wyszedł na dwupunktowe prowadzenie (5:3). Kolejne błędy gospodarzy w ataku jedynie powiększały prowadzenie przeciwników (8:4). W ataku niezawodnie spisywał się Karol Butryn (10:5), potwierdzając fantastyczną postawę katowiczan na boisku (13:7). Dobra akcja PGE Skry ze środka oraz błędy Emanuela Kohuta i Gonzalo Quirogi spowodowały, że na tablicy wyników pojawił się remis (16:16). Kolejne akcje należały do rozpędzonych bełchatowian (19:17), którzy przejęli inicjatywę w tym secie (23:21) i spokojną grą doprowadzili do jego końca (25:22).  (…)

skra.pl – Od zwycięstwa do zwycięstwa

(…)  Lepszy start zanotowali podopieczni byłego siatkarza PGE Skry Piotra Gruszki. Przyjezdni prowadzili nawet sześcioma punktami (7:13) i wtedy trener Piazza spróbował wersji z Bartoszem Bednorzem na pozycji atakującego i Marcinem Januszem. Włoski plan się powiódł. Kiedy w polu zagrywki pojawił się Srećko Lisinac straty zostały niemal odrobione (14:15). Po bloku Patryka Czarnowskiego bełchatowianie wreszcie znaleźli się na prowadzeniu i z energią ruszyli po swoje! Wygrali premierową odsłonę do 22! W drugim secie Piazza zdecydował się na powrót do wyjściowego ustawienia z Romaciem i Łomaczem. Scenariusz był podobny do partii wcześniejszej. Początkowe prowadzenie GKS-u i udany pościg PGE Skry. Na plus można zapisać grę blokiem, który przyniósł bełchatowianom w tym fragmencie aż 5 punktów! Najwięcej miał ich na swoim koncie Patryk Czarnowski! Srećko Lisinac chyba pozazdrościł swojemu koledze, bo w trzeciej odsłonie to on brylował w tym elemencie. Dobrze wiodło się także jego rodakowi Milanowi Katiciowi. Jednak i tym razem losy partii rozstrzygnęły się w samej końcówce. Szczęśliwie dla gospodarzy, którzy odnieśli szóste kolejne zwycięstwo w hali Energia.  (…)

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*