Skowronek o sparingu, obozie, oraz pozycjach zawodników

Dodano przez Błażej | 31 stycznia 2015 16:59
Licznik odwiedzin: 1869

Sporo nowości taktycznych w meczu z Kluczborkiem wprowadził trener Skowronek. Postanowiliśmy kolejny raz porozmawiać z trenerem by wyjaśnił kibicom część swoich decyzji.

Trenerze, jaka ocena sparingu z Kluczborkiem?

Nie w pełni jestem zadowolony, ale to było do przewidzenia przed sparingiem, że będą mankamenty w naszej grze. Mamy ciężkie nogi po trzecim mikrocyklu, który już za nami. Okres ten był intensywny, brakowało nam tempa i jakości. Cieszy to, że wygraliśmy i są również indywidualne plusy.

Kolejna wygrana wzmacnia zespół?

Wyniki zawsze budują atmosferę, cieszymy się, że nie przegrywamy.

Nad czym teraz trzeba popracować?

Trzymamy się motoryki, ale bardziej trzymamy się mocy, szybkości. Czekają nas krótkie interwały. Jest już mniej czasu do ligi, jedenastka się krystalizuje. Jeszcze dwa mecze wszyscy zagrają po równo. Od meczu z Widzewem będziemy chcieli krystalizować pierwszą jedenastkę, będziemy szukali jeszcze powtarzalności przed pierwszym meczem w lidze.

Błędy na bokach obrony to również rzecz, nad którą będzie Pan pracować?

Dzisiaj też graliśmy praktycznie 4 obrońcami na skrzydłach. Chciałem zobaczyć jak będzie wyglądać ich współpraca. Nie mogło dziś to działać na zasadzie automatów. Pietrzak np. grał pierwszy raz z Petaszem, więc ciężko wymagać od nich zgrania. Niektóre z wariantów będę wprowadzać w grę zespołu.

Sławomir Duda zagrał dziś w obronie na stoperze. To kolejna nowość, którą będzie Pan chciał wprowadzić w zespole?

Sławek Duda to dla mnie defensywny pomocnik i tam go widzę. Dzisiaj zagrał tam konieczności, nie może grać jeszcze Jurkowski. Objętość minutowa każdemu jest potrzebna stąd decyzja o wystawieniu Dudy w obronie.

Przed nami będzie obóz treningowy, będziemy tam trenować stałe fragmenty gry? Bo dzisiaj Petasz kilka razy świetnie dośrodkował, ale zabrakło wykończenia.

Rzeczywiście nie trenowaliśmy tego elementu jeszcze. Skupialiśmy się bronieniu defensywnych stałych fragmentów gry. Cieszę się, że dziś zagraliśmy z Kluczborkiem, który te stałe fragmenty gry miał opracowane i musieliśmy się bronić przed nimi. Dziś nie straciliśmy bramki, zmieniliśmy system obrony i cieszę się, że dziś nie zaskakuje nas przeciwnik. Ofensywne stałe fragmenty gry będziemy trenować od przyszłego tygodnia.

Plusem była dziś też wygrana po tym jak w początkowej fazie przegrywaliśmy. Długo tego GieKSa nie potrafiła robić.

Rzeczywiście to było naszą bolączką i w statystykach było to widoczne, że gdy dostajemy pierwsi bramkę to nie udaje nam się zdobyć nawet punktu. To jest właśnie ta mentalność zwycięzcy. Wierzę w to, że zawodnicy z tygodnia na tydzień będą silniejsi i pewniejsi siebie. Mam nadzieję, że wszystko to będzie już naszym atutem od pierwszego meczu w Niecieczy.

Nad czym będziemy pracować na obozie?

Motoryka, która jest bardzo ważnym aspektem. Potrzebujemy „paliwa” by być przygotowanym na 100%. Powoli też widzę, rzeczy, których wymagam od chłopaków, jeśli chodzi o taktykę. Mam tu na myśli pressing, zazębianie się gry pomiędzy formacjami. Skuteczność jest również naszą bolączką. Dziś mieliśmy sporo sytuacji. Brakuje nam, jakości w decydujących momentach. Myślę, że na tym etapie może to być wina obciążeń treningowych, w których jesteśmy.

Z pressingu jest Pan zadowolony?

Czują chłopcy organizację, kiedy to robić. Cieszy mnie to, że idzie do pressingu zespół a nie jednostki.

Młody Szołtys dostaje od Pana dużo szans na grę, po jego kontuzji widzi Pan go z takiej wąskiej kadrze zespołu?

Każdy dostanie podobną liczbę minut na sparingach by mógł się pokazać. Z tego wykrystalizuje się 11 na mecz w Niecieczy. Nie ma dla mnie znaczenia czy ktoś ma 18 lat czy 33 lata. Cieszy mnie to, że młodzi dostają szansę i zaznaczają swoją obecność na boisku.

Bętkowski dziś zagrał mając więcej zadań defensywnych. To będzie jego pozycja? Tam go Pan widzi w pomocy czy może bliżej pola karnego przeciwnika?

Bętkowski to dla mnie typowa „10” do rywalizacji za napastnikiem. Dziś zagrał bliżej obrony z konieczności.

Jak wygląda sytuacja przed obozem, jeśli chodzi o kadrę? Kogo może na nim zabraknąć?

Bodziony ma dobre prognozy, więc jest spora szansa, że pojedzie na obóz. Jeśli chodzi o Jurkowskiego to czekamy na zielone światło od lekarza. Na razie ma wrócić w połowie lutego, zobaczymy jak to będzie wyglądać. Fizycznie on jest gotowy, ciężko ma jedynie w walce z przeciwnikiem.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*