[SPARING] Wygrana z VSC Debreczynem 2:0

Dodano przez Błażej | 7 lutego 2018 15:07
Licznik odwiedzin: 1777

W godzinach popołudniowych miejscowego czasu GieKSa rozegrała w Turcji pierwszy sparing. Rywalem była trzecia drużyna węgierskiej ekstraklasy VSC Debreczyn. Rywale do tego spotkania przystąpili w mieszanym składzie, wystawiając zawodników, którzy grali mało w sezonie oraz takich, którzy mieli sporo minut meczowych. GieKSa zagrała praktycznie na dwie 11-stki.

Pierwsza połowa była spokojna z obu stron. GieKSa grała dobrze w obronie, choć momentami nieco nerwowo, co skutkowało stratami pod własną bramką. Dobrze funkcjonował pressing na obronę rywali, który przynosił nam stałe fragmenty gry. Najlepsze sytuacje po rzutach wolnych i rożnych miał dwukrotnie Lukas Klemenz, ale jego strzały były albo niecelne, bądź też bronił bramkarz rywali. Najlepszą okazję w pierwszej połowie zmarnował Adrian Błąd, który trafił bramkarza w sytuacji sam na sam.

W drugiej połowie GieKSa wyszła z Prokicem w ataku i ten szybko przypomniał sobie, jak rok temu w Turcji zaczęła się jego dobra forma. Prokic wykorzystał swoją szansę w 52. minucie i było 1:0 dla GieKSy. Od tego momentu GieKSa dobrze rozgrywała piłkę i szukała swoich szans. Z dystansu uderzał Poczobut, ale wprost w bramkarza. W 70. minucie dobrą akcję wyprowadziła GieKSa – Skrzecz na skrzydle urwał się rywalom, podał w pole karne, a tam sytuację wykorzystał Dawid Plizga. Rywale po tej bramce starali się strzelić kontaktową, ale zagrożenie stwarzali jedynie po stałych fragmentach gry.

GKS Katowice 2:0 Debreczyn VSC (0:0)
Bramki: Prokic (52), Plizga (70)
Skład GKS Katowice:
I połowa: Nowak – Mokwa, Kamiński, Klemenz, Plewa – Mandrysz, Goncerz, Kalinkowski, Cerimagić, Błąd – Kędziora.
II połowa: Abramowicz – Frańczak, Wnuk, Midzierski, Mączyński – Skrzecz, Zejdler, Poczobut, Plizga, Słomka – Prokić

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Irishmen — 8 lutego 2018 @ 10:45

    Sam trener nie przywiązuje wagi do wygranej i my też nie powinnismy!

    Natomiast z tego, że te akcje się zazębiają to już tak! Tu paradoksalnie działa na plus to, że nie… nie zrobiliśmy rewolucji w kadrze.
    Ale ostrożnie, bo:
    – ten skład już pokazał kilka razy, że potrafi wygrywać tylko nieważne mecze
    – za Brzeczka też bywało, że świetnie prezentowaliśmy się… przez jedną połowę, a po tyle grali piłkarze w tym sparingu.

    Co nie zmienia faktu, ze wygrana z czołową drużyną ekstraklasy węgierskiej oczywiście cieszy! 🙂

  2. kris — 7 lutego 2018 @ 22:09

    Zobaczymy na tle silniejszych rywali jak wypadną,bo z rezerwami Debrecyna(pierwsza drużyna w tym dniu pokonała Tosno 3:0 Rosja)nie wypadało by nie wygrać…

 

Dodaj komentarz

*