Dołącz do nas

Stadion

[STADION] SK 1964 pyta Prezydenta o umowę w sprawie stadionu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964” złożyło dziś w Urzędzie Miasta Katowice pismo do Prezydenta Marcina Krupy w sprawie stadionu. Jest to nawiązanie do poprzedniej odpowiedzi urzędników, z których wynikało, że podpisanie umowy ze zwycięską firmą architektoniczną miało nastąpić do końca sierpnia.

Poniżej prezentujemy treść pisma, a niżej zamieszczamy jego skan. O odpowiedzi poinformujemy na łamach GieKSa.pl.

Katowice, dn. 3.09.2018

Stowarzyszenie Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”
ul. Moniuszki 4/3
40-005 Katowice
e-mail: [email protected]

Sz.P.
Marcin Krupa
Prezydent Miasta Katowice
Urząd Miasta Katowice
Ul. Młyńska 4
40-098 Katowice

W czerwcu rozstrzygnięto konkurs na budowę stadionu miejskiego w Katowicach. Nawiązując do Państwa pisma z dnia 13 lipca zwracamy się z pytaniem, czy została już podpisana umowa ze zwycięską pracownią projektową?
Jak wygląda szczegółowy harmonogram prac projektowych mających doprowadzić do uzyskania wszystkich niezbędnych pozwoleń i wyłonienia wykonawcy przedmiotowej inwestycji z uwzględnieniem następujących kamieni milowych:

1. Uzyskanie decyzji środowiskowej i decyzji o warunkach zabudowy,
2. Uzyskanie decyzji pozwolenia na budowę,
3. Przygotowanie dokumentacji przetargowej wraz z ewentualnym kosztorysem inwestorskim.

z kibicowskim pozdrowieniem

Piotr Koszecki
Prezes Zarządu
Stowarzyszenia Kibiców GKS-u Katowice „SK 1964”

.

 

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    Dziadek

    3 września 2018 at 23:46

    Co? Jeszcze nie ma odpowiedzi? W chuja Was robią? Znowu?

  2. Avatar photo

    Kamel

    4 września 2018 at 00:59

    plan robot – stadion :
    1.stadion niy mo byc,stadion mo sie budowoc,planowoc,bla,bla,bla,konkurs no koncepcjo planu..bla,bla….i kolyjno kadencjo prawie sie konczy.
    2.kasa….gupio sprowa,kasa es do politykuw,do pedofiluw watykanczykuw,do ludzi to niy za fest.
    3.rebus-kole stadionu juz stoi jedyn ddr-oski slums,moze pamiyntocie bilboady-apartamenty we parku….,-kaj bydom stoc kolyjne objekty (szpetne hoby scenografio od horroru-chyba plany robione u tyj somyj firmy co mo budowoc stadion)
    4.wybory juz momynt,interesowonie do polityki zodne,frekwencjo dramatycznie nisko,alternatywa zodno.
    podsumowujonc – mogecie skoknonc nom no pukel ze rosbiygu.

  3. Avatar photo

    Scorpion

    4 września 2018 at 10:11

    W tamtym tygodniu uszok i krupa wpierdalali u mnie w restauracji sandacze i mieli w huj papierow pewnie zalatwiali formalnosci-jakies waly

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga