Trenerze, ogarnij to towarzystwo!

Dodano przez Shellu | 17 czerwca 2017 10:03
Licznik odwiedzin: 2972

GKS Katowice od kilku dni ma nowego trenera. To, co było do przewidzenia stało się faktem i szkoleniowcem GieKSy został Piotr Mandrysz. Trener już doświadczony, a co najważniejsze – mający na swoim koncie sukcesy. Nie sukcesy związane z czołowymi lokatami w ekstraklasie, ale może te trudniejsze do osiągnięcia – czyli kilkukrotnie awans do tejże ekstraklasy wywalczony.

Wiele osób w Katowicach ten wybór cieszy. Od dawna trener postrzegany jest jako osoba sprawująca rządy w szatni twardą ręką, ale też nie tylko w formie sztuka dla sztuki. Jak pokazują osiągnięcia – daje to bardzo dobry efekt. A że wiadomo, że samą charyzmą wszystkiego się nie zdziała, musi to być dowód na to, że pojęcie o piłce szkoleniowiec i były wieloletni zawodnik ekstraklasy też ma.

Patrząc na poprzednich trenerów, w końcu dobrze, że trafiliśmy na choleryka. Co prawda w ostatnich latach trener się nieco uspokoił, ale temperament na pewno mu się nie zmienił. Mandrysz potrafi żyć z drużyną i nigdy nie zapomnę obrazka z meczu GieKSy w Gliwicach (jeszcze na starym stadionie), kiedy szkoleniowiec wówczas Piasta, gdy poszła kontra jego zespołu, przebiegł równo z drużyną całą szerokość pola trenerskiego. Mam ten obrazek w głowie do dziś.

Nadal jednak mam mieszane mam ciągle uczucia co do przyszłego sezonu. Trener trafił nam się najlepszy z możliwych, ale to nie rozwiązuje problemu piłkarzy. I pojawia się pytanie, czy szkoleniowiec wie, na co się właśnie zapisał i z kim mu przychodzi popracować. Oczywistą sprawą jest, że trzon zespołu zostanie w klubie – trzon, który oddał awans do ekstraklasy bez walki. Osobiście uważam, że nie jest rolą trenera wzbudzać motywację u zawodników. On może tę motywację wzmacniać, modulować, nadawać jej tor. Ale posiadanie motywacji lub jej brak jest odpowiedzialnością tylko i wyłącznie zawodnika. To tak jakbym ja w pracy nie chciał się angażować i obwiniałbym za to szefa. Nie – to nie szef jest odpowiedzialny. Ale fajnie jeśli pochwali, nakieruje i w ten sposób ta motywacja – czasem mniej lub bardziej ukryta – może wyjść. Trzeba jednak po prostu ją mieć.

Jak sobie z tym fantem poradzi trener, nie wiadomo. Dobrze by było, żeby pooglądał sobie mecze GKS z poprzedniego sezonu i zobaczył, jak w niektórych spotkaniach zawodnicy markowali grę w piłkę. Szkoleniowiec musi mieć obraz nie tylko piłkarski, ale i mentalny ludzi, z którymi będzie pracował. I już od samego początku musi podjąć decyzję, z kim mu jest po drodze, a kto sabotuje działania zespołu i klubu. Bardzo ważne, aby potrafił to umiejętnie ocenić.

Patrząc przez pryzmat motywacji samego trenera do osiągnięcia sukcesu, również chyba nie mogliśmy lepiej trafić. Nie ma co gadać, Piotr Mandrysz powinien pracować w ekstraklasie i trochę dziwne, że to się nie dzieje. Tym bardziej cenne, że pojawił się u nas. Przyznam szczerze, że gdy przychodził do Zagłębia, zazdrościłem tego, że rywal będzie miał tego szkoleniowca. I bardzo się cieszyłem, że jednak nie został tam na dłużej… Trener ma coś do udowodnienia piłkarskiemu środowisku w Polsce i na pewno sam chciałby na dłużej zagrzać miejsce w ekstraklasie. Wierzymy, że to będzie jego obsesja i każdemu, kto nie będzie podążał w tym kierunku – podziękuje.

Tak jak to chciał zrobić w Sosnowcu z kilkoma zawodnikami. Wiemy dobrze, że często to piłkarze rządzą w klubach. I tym razem to oni wygrali, choć pytanie, czy zwycięstwo w takiej wojence ma jakąś wartość. Ostatecznie po czasie sami rozstali się z klubem. W GieKSie piłkarze rządzą w inny sposób. Nie tak ostentacyjny, jakimiś konfliktami itd. Ale po prostu osiągają takie wyniki, jakie chcą osiągać. I powiedzielibyśmy „dobrze”, tylko w przypadku, gdyby były to zwycięstwa.

Mieliśmy dopiero co trenera bez jaj, który chwalił piłkarzy po przegranych meczach, a gdy szanse po meczu z Górnikiem okazały się iluzoryczne, powiedział, że jest z nich dumny. Można powiedzieć, że ramię w ramię szedł z drużyną osiągającą dno. I pierwszy uciekł z tonącego okrętu, ale wyszedł widocznie z założenia, że pasażerów nie warto ratować, bo i tak zatopią statek w ten czy inny sposób.

Bardzo jesteśmy ciekawi, jak to poukłada trener, czy na tyle przedstawi swoją wizję piłkarzom, że ci łaskawie postanowią, że chcą grać o awans. Do tego droga daleka.

My w każdym razie życzymy trenerowi, aby szybko odnalazł się w klubie i w drużynie. Jednocześnie ostrzegamy, że ma do czynienia z ekipą parodystów. Mamy nadzieję, że szkoleniowiec chwyci ich za twarz i po prostu tak przestawi im działanie mózgu, że przełączą się na model sportowca.

I sorry trenerze, ale z Jerzym Brzęczkiem cackaliśmy się i obchodziliśmy trochę jak z jajkiem (choć oczywiście jak bredził głupoty czy dokonywał absurdalnych decyzji personalnych, to pisaliśmy o tym), więc tego błędu nie popełnimy znowu. Jest trener pod lupą naszą i kibiców, ale wyjściowo to w pana wierzymy najbardziej i ma pan czystą kartę.

Kibicujemy panu w tym, żeby ogarnął pan to towarzystwo!

21 komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. Johnny — 21 czerwca 2017 @ 12:44

    1964 – a po jakie chuja żeście poszli na 4-5 sektor? kolejne pierdolenie o chopinie, Jak dożyje 80 lat z blaszoka nie zejdę. „Młodzi nie żyją tym tak jak my” Skąd młodzi maja brać przykład? jak popitaliście po czarnych dziurach? Ale masz racje z tymi puszkami, wypierdole każdemu kto machnie mi przed oczami puszką idąc na blaszok. Nie chciałem Cię urazić bo wiem że jest syf i to duży. Ale mam propozycję na pierwszy mecz przyjdźcie na blaszok wszyscy 4-5 sektor i pokażmy młodym co to kurwa jest GieKSa

  2. Irishman — 19 czerwca 2017 @ 13:06

    Jeśli kibice twardo staną za trenerem, to myślę, że prezes nie będzie przeszkadzał, bo i po co? To byłoby bez sensu.

  3. Tomek — 19 czerwca 2017 @ 08:05

    Mandrysz może zrobić porządek ale pod warunkiem że Cygan będzie twardo za nim stał. Jak sie Cygan zesra w majtki (a to bardzo prawdopodobne) los Mandrysza jest przesądzony. Gwiazdeczki (pseudo) go wyeliminują z gry. Łatwiej zmienić trenera niż pozbyc się połowy kadry.

  4. marcin1964 — 19 czerwca 2017 @ 01:10

    to był jeden z najgorszych sezonów w naszej historii. „murowany kandydat” dał dupy na całej lini bez walki i ambicji. chłopaki z GieKSy za kratami. smrody nam jebią 44 fany które potem płoną na innych stadionach. frekfencja i doping momentami dno… 92 minuta przegrywamy mecz u siebie a gniazdowy zapodaje ” 1,2,3 liga………..NOŻ KURWA MAĆ!!!!!! porządni kibice wierni od lat poszli na 4 i 5 bo mają dość tych hools celebrytów którzy nawet o nasze barwy z największym wrogiem nie potrafili się napierdalać….brak słów…..ale do puchy trzeba wciepnąć bo oburzenie kurwa przed blaszokiem. na dragi i odżywki trza nazbierać….dno…

  5. Sławoj — 18 czerwca 2017 @ 23:36

    Ja bym dodał do tego grona Pawła Pęczaka

  6. John — 18 czerwca 2017 @ 21:56

    Prawdziwym kibica i tym ktorzy organizuja doping powinno dac do myslenia czemu nikt nie idzie na blache ino na główną. Przyjechalem po latach na GieKSe na jak sie wtedy wydawalo arcy wazny mecz z Sandecja…i co zobaczyłem.. na takim meczu blaszak pusty prawie a..a doping.. odpowiadal grze itd. Podsumowujac i pod wzgledem infrastrukrury, kasy i kazdym innym ekstraklasa to troche za wysoko..:(

  7. Lukasz1964 — 18 czerwca 2017 @ 13:27

    Niestety i Johnny i 1964 maja racje, dodam tylko co sie dzieje ze smrody lataja po kato i robia sobie co chca. Gdzie jest reakcja PNG…? Wracajac do Trenera Mandrysza to mam tylko nadzieje ze czyta te artykuly i nasze komentarze, bo moze tylko stad dowie sie co tak naprawde dzieje sie w GieKSie. Jakie sa nasze oczekiwania kazdy wie, ale co do postawy pseudo grajkow to musial hy chyba sam obejzec cala runde wiosenna.

  8. Irishman — 18 czerwca 2017 @ 12:30

    @bce, a to nie wiedziałem- w takim razie szacun za to.
    Niestety kibice pamiętają go gównie ze śmiesznych bramek, które puszczał. Podobno to przez to, że miał poważną wadę wzroku.

  9. bce — 18 czerwca 2017 @ 12:10

    Chopy Luncik był przez dłuższy okres czasu moim sąsiadem. Pomimo tego, że były normalne treningi ten chop wstawał zawsze co rano ok 6 i zapier… po parku w Bogucicach. Ojciec nie jednokrotnie się z nim mijał na klatce i gadał. Klaun miał jazdy ale przykład pracowitości i przyłożenia do treningu miał na pewno lepsze niż te nasze grajki przyjść i od…. co swoje i do domu.
    Do składu jeszcze do rzucam Ecika.

  10. 1964 — 18 czerwca 2017 @ 10:26

    Johnny 100% racji.Niestety w młynie jest dużo młodzieży która nie pamięta sukcesów GieKSy a co za tym idzie nie żyją tym klubem jak My kiedyś.Pamiętam mecze derbowe kiedy na 40 minut przed szpilem blaszok był wypełniony tak że wejść nie szło.Niestety ale teraz liczy się tylko kasa.Gdzie nie ruszysz dupska to wszędzie stoją z puchami spróbuj nie wrzucić to foch albo najlepiej to by ci wpierdol spuśćili(to często spotykane na wyjazdach).Starsi kibice z ukochanego blaszoka przenieśli się na 4 i 5.Młodzież nie ma szacunku dla starszego kibica!Niestety ale tylko awans może ożywić blaszok i tamtejszy doping.sorki ale nie raz z 4 i 5 było lepsze pierdolnięcie!

  11. Mecza — 18 czerwca 2017 @ 09:11

    Co do nazwisk z drugiego planu brakuje mi Borawskiego a co do Wojciechowskiego to darujcie ale o jego grze nie można powiedzieć że to był walczący ktoś, no ale nie musiał bo obok Ledek wszystko czyścił.

  12. Irishman — 18 czerwca 2017 @ 05:51

    Nie no tak, to można by jeszcze długo wymieniać. Nam chodziło nie o gwiazdy, które potem ocierały się o reprezentacje tylko o takich solidnych, twardych piłkarzy dzięki którym GieKSa miał ten swój charakter.

    Fakt…dobre z tym Lucikiem 😉 😉 😉

  13. tombotleg — 18 czerwca 2017 @ 00:55

    To ja dorzucę Strojka i Szewczyka :), a z tym Luncikiem to żeś pojechał z leksza, to był niezły klałn hehe, to se ne wrati pany.

  14. kibic bce — 17 czerwca 2017 @ 23:53

    Dodalbym jeszcze Kazka Wegrzyna, M. Swierczewski, Wojciechowski, bramkarz Luncik i inni.
    Oby tak trener jeszcze zrobil porzadek z chu…. grajkami z 2 iego skladu i wyskrobal 2 malolatow z talentem z naszej Akademii.
    Powodzenia trenerze. Moze w koncu bedzie przyjemnosc jak biegaja po Wpkiw jak kiedys lub w Ustroniu w ramach rozgrzewki?

  15. Johnny — 17 czerwca 2017 @ 23:45

    Nie wiem jakim trenerem jest Piotr Mandrysz życzę mu jak najlepiej. Oby ten cyrk klownów i pizdeczek posprzątał. To nie będzie łatwe. Lepsza opcja tylko która mi się nasuwa to Orest Lenczyk, niepierdolił się z gwiazdorami. A Tych wszystkich zawodników pamiętam jak Kucz na benfice zajebał nie uznanego rogala a w rewanżu wjebał na 1-0. Co się działo przez przerwę przez te 15 minut? , to był prawdziwy kocioł, kto był ten wie!!! A co mamy dzisiaj? młynowy na hymn się spóźnia 10 minut !! Zrobiliście się sztamę macie awans to wypierdalać na rosvelta jak na hymn macie problem zdążyć. Chcemy zawodników jak Adaś Ledwoń to sami nie bądźmy pizdamami. To jest kurwa GieKSa !!! a nie kółko szachowe.

  16. tombotleg — 17 czerwca 2017 @ 15:05

    Teraz mamy ere kolorowych bucików i wyżelowanych ciulików, wczoraj repra pokazała ile to wszystko warte, czasem człowiek się zastanawia po chuj na to patrzy wogule zamiast iść z dzieciakami do parku.

  17. Irishman — 17 czerwca 2017 @ 13:18

    Eda, a jeszcze przecież Widuch, Grzesik…

  18. Irishman — 17 czerwca 2017 @ 13:13

    Po raz pierwszy od baaardzo dawna tak ucieszyłem się z wyboru trenera GieKSy, który idealnie wpisuje się w to, kogo potrzebujemy dziś na tym stanowisku.
    POWODZENIA!

    @Eda, zapomniałeś m.in. o Morcinku i Maciejewskim. Ten ostatni miał ileś tam śrub w nodze ale nigdy jej nie odstawił 🙂

    A zaraz przyjdzie Pepik, który i tak stwierdzi, że olać trenera i że tylko naiwniacy wierzą w awans bo mamy prezesa do dupy! 😉 😉 😉

  19. furti — 17 czerwca 2017 @ 12:15

    jak odpuszcza jakis mecz to wpierol i po sprawie

  20. Eda67 — 17 czerwca 2017 @ 11:58

    Alex Ferguson zawsze mawiał, że zawodnicy których prowadził muszą posiadać tzw. winner mentality. Bez tego nawet najlepszy zawodnik nic nie osiągnie. Lepiej mieć piłkarsko słabszych grajków ale chętnych do walki niż teoretycznie bardzo dobrych a którym się nie chce biegać i wygrywać. Trener Mandrysz musi szukać właśnie takich piłkarzy którzy oddadzą serce na boisku. Przypomnę kilka nazwisk z historii GKS-u którzy do wirtuozów techniki nie należeli ale gieksiarski charakter posiadali. Łuczak, Chmaj, Piekarczyk, Rzeszutek, Nawrocki, Biegun, Krzyżoś, wystarczy?

  21. psz — 17 czerwca 2017 @ 11:38

    Bo presja to jest w GieKSie! 😉

 

Dodaj komentarz

*