W Tychach na razie nie zadziałał efekt nowej miotły…

Dodano przez Witek | 26 października 2017 17:30
Licznik odwiedzin: 805

W piętnastej kolejce spotkań NICE I – Ligi GieKSa rozegra swoje wyjazdowe spotkanie w Tychach z drużyną GKS-u.

Spotkanie rozpocznie się w najbliższą sobotę 28 października 2017 roku o godzinie 17:45. Mecz będzie transmitowany przez kanał Polsat Sport.

Słabe wyniki uzyskiwane jesienią przez piłkarzy z Tychów spowodowały, że zarząd klubu rozstał się dwa tygodnie temu, z trenerem Jurijem Szatałowem, podpisując nową umowę z Ryszardem Tarasiewiczem.

Przedsezonowe wypowiedzi działaczy mówiły, że tyski GKS ma być jedną z czołowych drużyn zaplecza ekstraklasy. Pierwsze mecze trwającego sezonu wydawały się potwierdzać te zapowiedzi. Tychy po czwartej kolejce zajmowały drugie miejsce (z dziewięcioma punktami), po szóstej kolejce, piąte miejsce (z dziesięcioma punktami) a później było już tylko gorzej. Tyszanie po czternastej kolejce zajmują w tabeli miejsce spadkowe – szesnaste z dorobkiem szesnastu punktów (cztery wygrane i remisy oraz sześć porażek, ostatnia wygrana miała miejsce pięć kolejek temu z Olimpią, 2:1, 17 września). Pod względem straconych bramek GKS Tychy (22 bramki) zaraz po Stomilu (27), „melduje się” na drugiej pozycji – co ciekawe GieKSa (21 bramek straconych) jest na trzecim miejscu tej statystki.

W letniej przerwie pomiędzy sezonami w klubie doszło do sporej wymiany zawodników: odeszło dwunastu piłkarzy, m.in. Jakub Świerczok (w ubiegłym sezonie szesnaście strzelonych bramek), Tomasz Boczek (Chojniczanka) czy Radosław Pruchnik (Górnik Łęczna). Do zespołu dołączyło czternastu nowych zawodników – najwięcej z Zagłębia Sosnowiec (trzech: Bogusławski, Fidziukiewicz, Matusiak), oraz z bardziej znanych: Piotr Ćwielong (Ruch, Vfl Bochum, Śląsk, Wisła, 1FC Magdeburg), Rafał Dobroliński (Cracovia) czy Kamil Zapolnik (Wigry). Osobnym tematem było przejście Dawida Abramowicza, w tym przypadku klub z Tychów wykorzystał zapis w kontrakcie Abramowicza o wykupie. Po wykupie Abramowicza, Grzegorz Bednarski, prezes Tyskiego Sportu S.A. napisał na Twitterze: „Najlepsza obrona w lidze” – w chwili obecnej nie wygląda najlepiej.

Od 10 października tj. dnia w którym „rządy” objął  Ryszard Tarasiewicz, Tyszanie rozegrali dwa spotkania, oba remisując: najpierw (u siebie, ale po golu samobójczym jednego z piłkarzy gości) z Puszczą 1:1, następnie na wyjeździe z Rakowem 2:2.

Charakterystyczne dla tych meczy jest, że bramki dające remis Tychom padły w ostatnich minutach spotkań: z Puszczą w 86 minucie, z Rakowem w 90… Ponadto z wszystkich siedemnastu goli strzelonych przez zawodników GKS-u aż dziewięć padło w ostatnim kwadransie spotkania!

W meczu z Puszczą w pierwszej połowie niewiele się działo – pierwszą ciekawszą akcję przeprowadzili gospodarze dopiero w 26 minucie – Ćwielong nie zdołał jednak oddać mocnego strzału. Druga połowa podobna do pierwszej: nuda, z niewielką ilością dobrych akcji na strzelenie gola.

W Częstochowie, Tychy dwukrotnie doprowadzały do remisu. Widać było, że obie drużyną chcą atakować i stwarzać zagrożenie pod bramką przeciwnika. W pierwszej połowie więcej z gry miał Raków – w drugiej GKS.

W jednym i drugim GKS-ie grają zawodnicy którzy grali wcześniej w drużynie rywala: wspomniany Dawid Abramowicz i Rafał Dobroliński w Tychach a Mateusz Mączyński w GieKSie. Zapewne cała trójka będzie chciała się pokazać z jak najlepszej strony byłym kolegom.

W meczu z GieKSą nie wystąpi na pewno pomocnik Adrian Łuszkiewicz za nadmiar żółtych kartek.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*