Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Wpadka GKS-u. Media po meczu Pogoń Siedlce-GKS Katowice

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów opinii mediów na temat meczu Pogoń Siedlce – GKS Katowice 2:0 (2:0). Bramki zdobyli: Adam Duda i Dawid Dzięgielewski.

 

 

ekstraklasa.net – Pogoń Siedlce pewnie ograła u siebie GieKSę

 

 

[…] Od pierwszych minut na murawie obserwowaliśmy dużo walki z obu stron. Jednak inicjatywę w rozgrywaniu piłki posiadali siedlczanie. Pierwsza groźna sytuacja Pogoni zakończyła się bramką.

[…] Było to pierwsze trafienie podopiecznych Marcina Sasala w Pruszkowie.

Dwie minuty później zrobiło się niebezpiecznie pod bramką Rafała Misztala, który był zmuszony interweniować po jednym z dośrodkowań, a po drugim jeden z zawodników GieKSy uderzył głową nad poprzeczką. Mimo prowadzenia, to ekipa Sasala starała się atakować bramkę Mateusza Kuchty.

[…] W 23. Minucie fenomenalnie, prostopadle podał Adrian Jurkowski, ale jeszcze lepiej interweniował Rafał Zembrowski. Po tym zdarzeniu katowiczanie mieli serię kilku rzutów rożnych, ale siedlecka defensywa na czele z Rafałem Misztalem nie dała się zaskoczyć.

Chwilę później z rzutu wolnego zagrywał Pietrzak, ale i tym razem siedleccy obrońcy wyjaśnili sytuację. Później gra się przeniosła pod pole karne katowiczan, którzy dzielnie przerywali akcję gospodarzy, ale w 36. minucie po raz drugi piłkę z siatki musiał wyciągać Kuchta. Duda miał dwie stuprocentowe sytuacje, aby wpakować piłkę do bramki, ale po jednej z prób trafił w słupek. Do futbolówki dopadł wówczas Dawid Dzięgielewski, który mocnym uderzeniem wpakował piłkę do siatki rywali.

[…] Od pierwszych minut drugiej odsłony do ataku ruszyli goście.

[…] W 58. minucie centra w pole karne trafiła do Daniela Dybca, a ten uderzeniem głową próbował skierować piłkę do siatki. W bramce jednak skutecznie interweniował Kuchta.

Chwilę później Mariusz Rybicki próbował zaskoczyć bramkarza gości. Po kilku minutach bardzo mocno z 20. metra uderzył Adrian Frańczak, ale nie trafił w światło bramki. Następna akcja również należała do katowiczan. Wprowadzony z ławki rezerwowych Daniel Ciechański z prawej strony zagrał mocno przed bramkę Misztala, ale ten wybił piłkę na korner.

 

 

sportowefakty.pl – Przełamanie Pogoni, wpadka GKS-u

 

Po dwóch porażkach w Pruszkowie, biało-niebiescy w końcu odnieśli zwycięstwo. Podopieczni Marcina Sasala pewnie pokonali GKS Katowice.

W ostatnim meczu kolejki minimalnym faworytem byli goście z Katowic, którzy w poprzedniej serii gier rozgromili beniaminka z Kluczborka. Na dodatek ze świetnej strony pokazał się Grzegorz Goncerz, który strzelił aż cztery bramki. Rzeczywistość dla zespołu trenera Piotra Piekarczyka okazała się jednak bardzo brutalna.

[…] Zawodnicy z Katowic w pierwszej połowie byli bardzo apatyczni i niedokładni. Po zmianie stron pierwsi zaatakowali właśnie podrażnieni goście ze Śląska.

[…] Piłkarze z Siedlec zasłużenie zdobyli pierwszy komplet punktów w Pruszkowie, będąc zespołem zdecydowanie lepszym. GKS Katowice natomiast zupełnie nie przypominał drużyny, która w dobrym stylu pokonała MKS Kluczbork.

 

 

katowickisport.pl – GieKSa zamiast zdobywać punty, zjechała w dół tabeli w pobliże strefy spadkowej

 

[…] Zaskakująco niekorzystną metamorfozę przeszli w kilka dni podopieczni Piotra Piekarczyka. Po dobrym, wysoko wygranym spotkaniu z beniaminkiem z Kluczborka katowiczanie nie sprostali siedleckiej Pogoni, notując w dodatku słabiutki występ. Szkoda straconych punktów, bowiem w przypadku zwycięstwa była szansa nawet na wywindowanie się na trzecie miejsce w tabeli. Teraz katowiczanie spadli na 12. miejsce w tabeli i mają tylko 2 punkty więcej niż ostatni zespół I ligi.

[…] Ciekawostką był fakt, że barwach Pogoni dobrze prezentował się niechciany na Bukowej Krzysztof Bodziony, a w Katowicach grał były „pogonista” Daniel Ciechański.

[…] Rozstrzygające momenty miały miejsce w pierwszej połowie.

[…] Na drugą połowę oba zespoły wyszły bez zmian i obraz meczu też nie uległ zmianie. Siedlczanie nadal mieli wyraźną przewagę i kolejne okazje do podwyższania wyniku, goście kompletnie zawodzili z rzadka opuszczając tylko swoją połowę. W dodatku ustępowali drużynie Marcina Sasala w kwestiach wolicjonalnych.

 

 

mkppogonsiedlce.pl – Upragnione trzy punkty w Pruszkowie!

 

[…] Początek spotkania to ataki ze strony siedlczan. Przewaga pożądany efekt przyniosła już w 8 minucie, kiedy to Mariusz Rybicki dośrodkował na głowę Adama Dudy, a ten wpakował futbolówkę do siatki. Później w dalszym ciągu w ataku byli biało-niebiescy, a goście z Katowic ograniczali się do gry z kontry. Najaktywniejszy w w Pogoni był Mariusz Rybicki, którego skrzydłem przechodziło najwięcej akcji. Z kolei u gości wyróżniał się Wojciech Trochim, kilkukrotnie uderzając na bramkęRafała Misztala. W 36 minucie kolejnego gola zdobyli Pogoniści.

[…] Drugą połowę siedlczanie ograniczyli do gry z kontry, a do odrabiania strat wziął się GKS. Niepilnowany Adrian Frańczak uderzył jednak minimalnie obok słupka. W 59 minucie po jednej z kontr siedlczanie mogli strzelić trzeciego gola, ale Daniel Dybiec głową uderzył wprost w golkipera. Dwadzieścia minut przed końcem ponownie znać o sobie dał Frańczak uderzając z dystansu. Piłka minęła na szczęście światło bramki biało-niebieskich.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

27.10.2026 Łęczna
Górnik Łęczna – GKS Katowice 1:0
Bramki: Tkacz (32)
Górnik: Wilk – Turek, Radkowski (38. Kobryń), Kruk, Rogala (69. Quainoo), Tkacz (81. Deja), Walski, Myszkor, Akhmedov, Janaszek (69. Niewiarowski), Antkowiak (81. Korbecki)
GKS: Kikolski – Jirka (57. Galan), Olsen (57. Czerwiński), Jędrych, Klemenz, Wdowiak, Milewski, Wolski (75. Kowalczyk), Nowak, Wędrychowski (57. Bartlewicz), Szkurin (75. Kokosiński)
Ż.kartki: Myszor – Bartlewicz
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Malec (Łódź)
Widzów: 1333

Kontynuuj czytanie

Felietony Piłka nożna

Post scriptum do Kielc i Łęcznej

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Trudno wracać myślami do dwóch ostatnich pojedynków. Wiemy, jak zagrała GieKSa i jakie wyniki osiągnęła. Nie może jednak zabraknąć tradycyjnego post scriptum. Tym razem łączonego, bo na wyjazd wybrałem się kilkudniowy. Na pierwszy mecz do Kielc dojechał Misiek, a drugi do Łęcznej – Misiek i Kazik.

1. Moja podróż rozpoczęła się już w piątek od… śniadania w Katowicach. Wiadomo, że trzeba się solidnie posilić. Tak więc z Katowic ruszyłem około godziny 12.00.

2. Droga przebiegła sprawnie i po niecałych trzech godzinach zameldowałem się w Hotelu pod Jaskółką nieopodal Kielc, w jednym z Tumlinów. Znałem to miejsce z opowieści, gdyż zatrzymują się tu czasem wędrowcy Głównego Szlaku Świętokrzyskiego.

3. Sam przemierzałem ten szlak dwa lata temu w majówkę. Wówczas po skończonym etapie w Miedzianej Górze autobusem podjechałem do hotelu Grafit. Jak się okazało, zarówno w poprzednim sezonie, jak i teraz, była to baza noclegowa drużyny.

4. Miejscówka nad zalewem Umer, robiła miłe wrażenie. Hotel to chyba jakiś rodzinny, bo w „barze” przesiadywała rodzinka gospodarzy.

5. Z okien można było podziwiać sympatyczne alpaki. Ogólnie sielanka. To był piątek, więc jeszcze nie byłem skażony przykrymi emocjami sportowymi.

6. Zaczynała się kolejka. Czas więc był śledzić poczynania ligowych rywali. Derby Lublina, czyli Motor grał z Zagłębiem. Na początku oglądałem na laptopie, ale pan chyba dziadek zaproponował, że włączy telewizor. Co uczynił.

7. W międzyczasie obiad. Befsztyk po królewsku, z cebulką, jajkiem sadzonym, frytkami i kapustą zasmażaną. Coś pięknego. Tak mi zasmakowało, że potem podczas pobytu wziąłem to jeszcze dwa razy. Na doprawienie się był krem z pieczarek z groszkiem ptysiowym.

8. Wieczorem Widzew – Górnik i kolejny brak wygranej naszego najbliższego rywala. Do tego wykartkował się Fornal, Świder chyba odniósł jakąś kontuzję. Zobaczymy.

9. No i nadeszła sobota. Śniadanie było sowite – z jajecznicą z wkładką. I tu trzeba było zdobyć kalorię, które będą spalane podczas meczu.

10. Niestety nie dostałem miejsca parkingowego, więc musiałem szukać w okolicach stadionu. Wiedziałem, że są ogólnodostępne parkingi i myślałem, że będąc niemal dwie godziny przed meczem nie będzie problemu. Nie wziąłem pod uwagę, że to ostatni weekend przed Wszystkich Świętych. Na parkingach były dzikie tłumy.

11. Musiałem kluczyć i szukać ponad pół godziny. Ostatecznie zaparkowałem na ulicy niedaleko stadionu, pod cmentarzem, na jakiejś trawie.

12. Czirliderki – podobnie jak ostatnio – miały swoją rozgrzewkę na bocznym boisku. A ja zacząłem kierować się do obiektu.

13. Akredytację odebrałem, trzeba było też sprawdzić, czy w sklepiku jest proporczyk. W poprzednim sezonie go zabrakło. Tym razem udało się – był w asortymencie, więc moja na razie niewielka kolekcja została powiększona.

14. Na stadionie byłem nieco ponad godzinę przed meczem. Ciekawe, że tym razem dojście do prasówki było z drugiej strony niż ostatnio. Ale wyjątkowo ochroniarz przepuścił mnie przez catering dla VIP-ów. Nic nie zachachmęciłem.

15. W dojściu do sektora prasowego, można było odnieść wrażenie, że zaraz się wejdzie do Lewiatana, bo taka reklama jest na stadionie, a wygląda dosłownie, jak szyld sklepu.

16. Czirliderki już oficjalnie wystąpiły, Marek Grechuta zaśpiewał i mogliśmy zacząć grać.

17. U gości wystąpił Pau Resta, były zawodnik Korony. Kibice gospodarzy chyba nie narzekali, bo to Hiszpan dał się nawinąć Menie, który strzelił zwycięską bramkę.

18. Camilo Mena to z jednej strony człowiek mocno zamieszany w awans GKS do ekstraklasy, ale też już w tej ekstraklasie całkiem konkretnie nas tępi. Raz już trafił jako zawodnik Lechii w meczu z GKS, a teraz jako piłkarz Korony.

19. Po meczu konferencja, na której było wyjątkowo dużo dziennikarzy. Każdy chciał zobaczyć debiut Roberta Kolendowicza. Ogólnie sama sala ciekawa, ciemna, ciepła, dość kameralna  i schludna.

20. Rozczarowany wróciłem do auta i wróciłem na miejscówkę.

21. Niedziela upłynęła pod znakiem odpoczynku i ekstraklasy oraz oczywiście El Clasico. W tym polskim Lech wygrał na wyjeździe z Legią, a hiszpańskim Real pokonał Barcelonę.

22. Ale przynajmniej mogłem ukoić nerwy w towarzystwie alpak. Zawsze to coś, gdy nie ma wyników.

23. W poniedziałek przemieściłem się do Łęcznej. Trzy godziny drogi, trochę zadupiami. Ale jeszcze za widna byłem na Lubelszczyźnie.

24. Jeszcze udałem się na oddalony o kilometr od mojej miejscówki stadion Górnika, by zrobić nagrywkę i cyknąć parę zdjęć. Ku mojej uciesze stadion był otwarty, więc wszedłem i sobie połaziłem dookoła. Nieniepokojony przez nikogo.

25. Wieczorkiem w sushi/pizzerii pyszna picka. I jesienna herbata. Ogólnie Łęczna jest całkiem przyjemnym małym miastem. Są knajpy, sklepy, kebab, mak. Są też stosunkowo tanie noclegi. Bardzo przyjemnie.

26. Rano śniadanie i na tym skończyły się przyjemności i dobry nastrój. To znaczy jeszcze przez jakiś czas było okej, ale w pewnym momencie zaczęło się robić źle – dokładnie w momencie, jak piłkarze wyszli na boisko.

27. Na stadionie Górnika Łęczna byłem wcześniej sześć razy, ale pięć z tych meczów było przegranych. Jedynie raz GieKSa potrafiła tam wygrać, gdy w końcówce trzy razy strzeliliśmy bramkę.

28. Co ciekawe akredytacja była w formie on line. Nie dostałem plakietki, musiałem się zalogować do systemu biletowego i spoko – tam akredytacja czekała.

29. Ale musiałem czekać aż przyniosą skaner do skanowania. Na szczęśćie może trzy minuty i wszystko było załatwione.

30. Warunki do pracy przyzwoite. Prąd i widoczność spoko. Na stadion schodziły się dzieciaki ze szkół, trzeba było jakoś zbudować frekwencję. Młyn był niewielkie, kibice GKS, cali na żółto, jak zwykle dali radę.

31. Nie zabrakło pozdrowień dla Grzegorza Rogali, kibice GKS pamiętają, że ten zawodnik dał dużo naszej drużynie w drugiej i pierwszej lidze. Teraz broni barw Łęcznej.

32. Luboń, Zdzieszowice, Skierniewice, Garbarnia Kraków, Chrobry u siebie, Tarnobrzeg… To niektóre z kompromitacji, jakie GieKSa zaliczyła w Pucharze Polski w ostatnich kilkunastu latach. Teraz dołożyliśmy do tego drugoligową Łęczną. Fajny był ten puchar w poprzednim sezonie, ale wychodzi na to, że absolutnie nie są to nasze rozgrywki.

33. Po meczu zadałem trochę pytań na konferencji trenerowi, ale byłem tak rozemocjonowany, że zapomniałem włączyć nagrywanie. Z pomocą przyszli chłopacy z oficjalnej, którzy wspomogli mnie nagraniem audio. Wielkie dzięki!

34. Zadałem też pytanie asystentowi trenera gospodarzy, takiemu o aparycji Michaela Ameyawa, na co kładli nacisk i w czym widzieli szansę. To powiedział, że w tym, że obrońcy GKS są wysocy, ale mało zwrotni. Żodyn się nie spodziewał.

35. Wróciłem do auta, które miałem pod miejscówką noclegową, z kilometr od stadionu. I ruszyłem w drogę powrotną. O godzinie 22:00 byłem w domu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wideo Wywiady

Rafał Strączek – laureat Bukowych Sztoli 2025/26

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed meczem z Pogonią porozmawialiśmy z Rafałem Strączkiem – pierwszym z dwóch laureatów Bukowych Sztoli za sezon 2025/26. Wyróżnienie jest przyznawane na podstawie ocen pomeczowych wystawianych przez Was – kibiców GKS Katowice. Zwycięzca nagrody opowiedział o pracy bramkarza u trenera Rafała Góraka, pobycie we Francji oraz o swojej rekonwalescencji.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga