[WYWIAD] Kevin Lindskoug: „Preferuję styl reaktywny i dużo zaufania do swych rękawic”

Dodano przez GoT | 6 lutego 2019 15:54
Licznik odwiedzin: 490

Sezon zasadniczy za nami. Dlatego też Kevin Lindskoug znalazł chwilę czasu, by porozmawiać z GieKSa.pl nie tylko o hokeju, lecz również o innych sprawach.

GieKSa.pl: Witaj Kevin. To twój pierwszy pobyt w Polsce? Jakie dotychczas są twoje odczucia o naszym kraju, mieście Katowice?
Kevin Lindskoug: Dzień dobry. To moja pierwsza w życiu wizyta w Polsce. Nie wiedziałem, czego się spodziewać po Katowicach i Polsce, ale czas spędzony tutaj jest wspaniały. W Katowicach są bardzo mili ludzie.

GieKSa.pl: Masz dopiero 26 lat, a grałeś już w 5 krajach. Która z lig jest według ciebie najbardziej wymagająca?
Kevin: Hmm. Muszę powiedzieć, że gra w lidze szwedzkiej była jak dotąd najbardziej wymagającym okresem w mojej karierze. Są tam naprawdę silne rozgrywki.

GieKSa.pl: Jaki styl bramkarski preferujesz?
Kevin: „Mixed Goalie Style”, czyli styl mieszany. Preferuję styl reaktywny i dużo zaufania do swych rękawic.

GieKSa.pl: Jak oceniasz organizację Pucharu Kontynentalnego w Belfaście, poziom rozgrywek i sędziowania?
Kevin: To był świetny puchar i dobrze zorganizowany w Belfaście. Spodziewaliśmy się dobrych drużyn, lecz mimo tego osiągnęliśmy cel. Tylko z najlepszymi nie mieliśmy za dużo do powiedzenia. Nasz występ uważam jako maximum tego, co mogliśmy osiągnąć. Jest sukces w Europie.

GieKSa.pl: Przyzwyczaiłeś kibiców w Katowicach do niekonwencjonalnych „cieszynek” w twoim wykonaniu. Tworzysz wcześniej w głowie jakąś choreografie, czy wszystko wychodzi spontanicznie?
Kevin: (śmiech) Nie, nie planuję niczego naprawdę, oprócz obrony strzałów przeciwnika i świętowania, kiedy wygrywamy.

GieKSa.pl: Czy bierzesz pod uwagę, że zostaniesz w GieKSie w przyszłym sezonie?
Kevin: Tak oczywiście. Mam nadzieję, że cele klubowe i moje idą w tym samym kierunku. Chciałbym pozostać częścią tego zespołu.

GieKSa.pl: Z kim najlepiej dogadujesz się w drużynie GKS-u?
Kevin: Mamy świetną grupę chłopaków i wszyscy dobrze się dogadujemy. Każdy codziennie wnosi swój wkład do zespołu, więc nie mogę tak naprawdę stwierdzić, z kim najlepiej indywidualnie się dogaduję. To dobry znak, bo jesteśmy drużyną i każdy z każdym powinien się jeśli nie lubić, to chociaż rozumieć!

GieKSa.pl: Kto był/jest twoim bramkarskim idolem?
Kevin: Przedtem Mikka Kipprusoff, ale teraz jest już na emeryturze i nie mam prawdziwego grajacego idola. Tylu dobrych bramkarzy.

GieKSa.pl: Wśród nich Kevin Lindskoug?
Kevin: Być może. (śmiech)

GieKSa.pl: Kogo uważasz za najlepszego zawodnika z tych, przeciwko którym grałeś dotychczas?
Kevin: Muszę wspomnieć, że jest to Hampus Lindholm, ale grałem z nim w jednej drużynie. Nigdy nie graliśmy naprzeciw sobie. W czasie meczu nie skupiam się indywidualnie na przeciwnikach, stąd wybór kolegi z byłego zespołu. (śmiech)

GieKSa.pl: Jak wolny czas lubi spędzać Kevin Lindskoug?
Kevin: Dużo gotuje w domu. Moja dziewczyna jest zajęta studiowaniem eksternistycznie, mieszkając w Polsce, więc staram się za siebie i za nią wszystko załatwić. Lubię też grać w gry na konsoli i oglądać dobre seriale, najlepiej seriami.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*