Zieliński: Dobrze, że nie ma żadnej fuzji

Dodano przez Shellu | 29 lipca 2012 23:43
Licznik odwiedzin: 845

Po meczu GKS Katowice – Korona Kielce wypowiedział się były zawodnik GKS, a obecnie właśnie zespołu z Kielc – Michał Zieliński.

To był twój powrót na Bukową, jednak tym razem po drugiej stronie barykady.

Tak. Na pewno cieszy mnie to, że mogłem tutaj powrócić i po raz kolejny zagrać na tym stadionie. Może nie w tej ekipie, ale naprawdę dużym sentymentem darzę GieKSę i bardzo pozytywnie wspominam pobyt w Katowicach. Fajnie, że wróciłem, tylko szkoda, iż nie wygraliśmy.

O GieKSie było głośno podczas obecnej przerwy między rozgrywkami. Wszystko za sprawą niedoszłej fuzji z Polonią Warszawa. Interesowałeś się tym?

Tak, interesowałem się. Można powiedzieć, że byłem na bieżąco jeżeli chodzi o tą całą sytuację. Wydaje mi się, iż dobrze się stało, że nie ma żadnej fuzji! Jeżeli drużyna nie awansuje na boisku, tylko przy stole – to coś tu jest nie tak. W tym kierunku na pewno nie możemy iść!

Żewłakow, Golański, Janota, Lisowski, Vukovic, Zieliński – macie w Kielcach bardzo ciekawą ekipę.
Rzeczywiście jest dobra ekipa. Na dzień dzisiejszy jesteśmy troszeczkę na innym etapie przygotowań niż GKS i to było wyraźnie widać na boisku. Jeszcze rano mieliśmy ciężki trening… Różnicę w przygotowaniu fizycznym i motorycznym było widać „gołym okiem”. Ale mamy troszeczkę czasu, by ta ekipa zaczęła dobrze funkcjonować.

Za tydzień GKS inauguruje swoje rozgrywki w I lidze. Jak twoim zdaniem zaprezentowała się drużyna trenera Góraka?
Zaprezentowała się bardzo dobrze. Jeżeli drużyna wygrywa z zespołem z ekstraklasy – i to zdecydowanie, choć wynik mówi co innego – to kibice mogą być pełni optymizmu.

W pierwszej połowie miała miejsce dość specyficzna sytuacja (kibice rzucili prezesom kartony, by ci mogli spakować do nich swoje rzeczy i opuścić klub z Bukowej – przyp. red.). Zdążyłeś przywitać się z prezesem Krysiakiem?

(uśmiech) Tak, po drodze minęliśmy się tutaj, w tym korytarzu. A później widziałem jaka sytuacja miała miejsce…

Była GieKSa, następny sparing z Górnikiem – przypominasz się kibicom na Śląsku.

Dobrze się czuję na Górnym Śląsku, nie ukrywam tego. Jestem mocno związany z tym regionem. Bardzo mnie cieszy to, że miałem okazję występować w takich drużynach jak GieKSa czy Górnik, bo to są uznane marki nie tylko na Śląsku, ale w całym kraju, a także poza jego granicami.

Rozmawiał Michał Mijalski

2 komentarze »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.
  1. worriorek — 30 lipca 2012 @ 15:26

    POWODZENIA ZIELUTEZ CIE DOBRZE WSPOMINAMY

  2. ee — 30 lipca 2012 @ 12:35

    Zielu Zielu GKS!!!! 🙂

 

Dodaj komentarz

*