Dołącz do nas

Piłka nożna

15 kolejka: Kolejne derby w Tychach, ciekawie w Bielsku

Avatar photo

Opublikowany

dnia

15 kolejka przed nami, ale po porażce z Ruchem najlepiej by było gdyby ta runda i cały fatalny rok zakończył się dla nas jak najszybciej. Przed nami jednak kolejne spotkanie i kolejne derbowe. Przyjdzie nam się zmierzyć tym razem w Tychach z GKS-em. Rok temu przegraliśmy tam 0:1 i pora wygrać na nowym stadionie w Tychach. Tyszanie póki co równie słabo jak GieKSa i można powiedzieć, że będzie to mecz dwóch słabo grających drużyn.

Najciekawiej zapowiada się spotkanie Podbeskidzia z Sosnowcem. Bielszczanie wydawało się, że łapią rytm i uda się dojść czołówkę. Po ostatnich remisach ciągle brakuje jednak punktów do tego. Sosnowiec zaliczył dwie wygrane z rzędu i również myśli jeszcze o lepszej końcówce rundy. W dobrej formie napastnicy obu ekip więc powinien być ciekawy mecz.

Ważny mecz w Głogowie gdzie zagra Chojniczanka z miejscowym Chrobrym. Obie ekipy przegrały ostatnio spotkania w lidze i PP. Chrobry po świetnym początku ostatnio przegrywa mecz za meczem. Chojnice ciągle liderem jednak straty punktów ostatnio nie zwiększają przewagi. Czająca się za plecami Chojnic drużyna Miedzi jedzie do Siedlec gdzie zagra z miejscową Pogonią. Pogoń po zmianie trenera bardzo dobrze gra i punktuje. Wygrana w Chojnicach zwiastuje ciężką przeprawę dla faworyzowanej Miedzi.

Równie ciężko powinna mieć Odra Opole w Chorzowie gdzie zagra z miejscowym Ruchem. Chorzowianie po wygranej w derbach złapali rytm i będą chcieli podtrzymać dobrą passę. Odra Opole ciągle w czubie tabeli, ale ostatnio mniej wygrywa niż na początku sezonu.

W Bytowie zagra Stal Mielec. Bytovia po pucharze polski z Legią ( przegrana 1:3) Stal po wygranej z Chrobrym. Bardziej punktów i przełamania potrzebują miejscowi. Stal gra bardzo nierówno a na wyjeździe dużo gorzej niż u siebie.

W pozostałych spotkaniach Stomil zagra u siebie z Wigrami, Łęczna podejmuje Puszczę a Olimpia Grudziądz zagra z Rakowem. W dwóch pierwszych spotkaniach faworytem wydają się być gospodarze. W Grudziądzu ciężko wskazać faworyta bo obie ekipy mają swoje problemy. Olimpia mało strzela bramek a Raków lubi ostatnio remisować spotkania.

Chrobry Głogów Chojniczanka Chojnice 29 października, 17:00
Bytovia Bytów Stal Mielec 28 października, 18:00
Stomil Olsztyn Wigry Suwałki 28 października, 16:00
Podbeskidzie Bielsko-Biała Zagłębie Sosnowiec 27 października, 20:45
Ruch Chorzów Odra Opole 29 października, 18:00
GKS Tychy GKS Katowice 28 października, 17:45
Olimpia Grudziądz Raków Częstochowa 28 października, 18:00
Górnik Łęczna Puszcza Niepołomice 28 października, 13:00
Pogoń Siedlce Miedź Legnica 28 października, 17:00

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Rafał Strączek: To duża sprawa

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Przed spotkaniem z Jagiellonią Białystok miała miejsce konferencja, w której udział wzięli trener Rafał Górak oraz bramkarz Rafał Strączek.

Michał Kajzerek: Witam wszystkich bardzo serdecznie na konferencji przed meczem 33. kolejki z Jagiellonią Białystok. Wszystkie bilety sprzedane, dlatego apelujemy o przekazanie/odsprzedanie biletów przez kibiców nie mogących przyjść na mecz, aby jak najwięcej pojawiło się nas na arenie.

Czego trener się spodziewa pod kątem tego meczu? O wielką rzecz walczą także piłkarki.
Rafał Górak:
Kobiety mają pierwszeństwo, więc zacznijmy od nich. Trzymamy kciuki, liczymy na następne trofea i medale w gablocie. Piękna sprawa, fajnie, że udało się to przenieść bliżej. Trzymamy kciuki bardzo mocno. My mamy swoje sprawy do załatwienia, musimy się koncentrować na spotkaniu z Jagiellonią – godzinę przed finałem mamy trening. My z racji tego, gdzie jesteśmy w tabeli, po prostu musimy być jak najlepiej przygotowani do rywala trudnego, wymagającego. Mieliśmy okazję się już spotkać w tym roku, graliśmy bardzo dobrze momentami. Jeśli zagramy tak przez cały mecz, zawiesimy poprzeczkę bardzo wysoko.

Zostałeś nominowany do nagrody dla najlepszego bramkarza sezonu.
Rafał Strączek:
To duża sprawa, jest to dla mnie ogromne wydarzenie. Cieszę się, że ta praca została doceniona.

Wczoraj Jagiellonia grała w rytmie niejako europejskich pucharów.
Rafał Górak:
Drużyna grająca w środę nie czuje żadnego zmęczenia, jest wystarczająco czasu do niedzieli na regenerację. Dla Jagiellonii wypadł bardzo ważny zawodnik, doświadczony. Trener Siemieniec ma w kim jednak wybierać.

Raków nie wykorzystał sytuacji, ale stłamsił Jagiellonię.
Było widać duży napór Rakowa, brakowało bramki. To też świadczy o jakimś braku. Jagiellonia wygrała zasłużenie, nie ma co dyskutować.

Mówicie o szansie na awans do pucharów?
Rafał Strączek:
Mamy świadomość tego, że zostały dwa mecze i jakie miejsce zajmujemy. Ta liga jest mega szalona, różnice między miejscami są bardzo małe. Patrzymy w górę i robimy wszystko, by zająć jak najwyższe miejsce.

Była obawa po powrocie?
Trzy mecze, bark mi doskwierał. W miarę szybko to wyleczyłem i dałem znać trenerowi, że dobrze się czuję.

Spodziewaliście się, że tak blisko będzie do podium?
Nikt o takich rzeczach nawet w Katowicach nie myślał. Tym bardziej się cieszymy z takiej okazji, spinamy się wszyscy w szatni, motywujemy. Musimy poświęcić całych siebie, by osiągnąć jak najlepszy wynik.

W Gliwicach nie grał Klemenz.
Rafał Górak:
Lukas dzisiaj zaczyna proces treningowy, będziemy się zastanawiać, czy wróci w niedzielę. Pozostali zawodnicy, poza Paluszkiem i Trepką, są do mojej dyspozycji.

Jak oglądasz takie mecze z nadchodzącym rywalem?
Rafał Strączek:
Podchodzę trochę zawodowo, trochę jednak na spokojnie. Staram się patrzeć na zachowania zawodników, poruszanie systemowe. Fajnie, że grali wczoraj, można się przypatrzeć i wyciągnąć więcej wniosków.

Jest presja na zwycięstwo?
Rafał Górak:
To nie presja, że chcemy wygrać. Chcemy podjąć rywalizację sportową. Od kilkunastu dni nie ma biletów, to daje do myślenia. Wczoraj z zawodnikami i zawodniczkami mieliśmy wielką imprezę, radosne dzieci, kobiety i mężczyźni. To jest wyzwanie, żeby tym ludziom zrobić fajny dzień. Po tym ile otrzymaliśmy od nich miłych słów… Zawodnicy byli pod wrażeniem. Ludzie kupują koszulki z ich nazwiskami, potem jeszcze chcą ich autograf. Dawno tego nie było, to niesamowite.

Odczuwacie mentalne zmęczenie na finiszu sezonu?
Nie będziemy się porównywać ze słowami piłkarzy Jagiellonii, oni mają swoje problemy. My w ogóle nie jesteśmy zmęczeni, na pewno każdy w jakiś sposób o wakacjach marzy. Zawodnicy się realizują, doskonale zdają sobie sprawę, że teraz czas świetnej, ciężkiej roboty.

Motywować drużyny nie trzeba, a trzeba im mówić, by cieszyli się grą?
Jest pula do zdobycia. Sześć punktów załatwi nam wszystko – będziemy grać w europejskich pucharach, taka jest prawda. Nie ma co kalkulować, przemotywowywać. Oni wypracowali to miejsce, wielu z nich nigdy tam nie grało. Dzisiaj mogą w nich zagrać, nie ma mowy o wakacjach, o zmęczeniu. Nie wolno się też presować, trzeba się radować. Musimy wykonywać nasze zadania taktyczne, pokazać momenty i błyski – wtedy będzie mnóstwo zabawy.

Jest pomysł na wymóg Polaków w kadrze, jak pan na to patrzy?
Wszystko, co związane z limitami, zaczyna mi się to robić niezgodne z tym, jak lubię żyć. To jakbym kazał dzieciom uczyć się polskiego, mówić po angielsku, a przy śniadaniu po francusku. To w klubie powinniśmy brać odpowiedzialność za to, jak one wyglądają. Ja swoją ideę mam i wiem, od jakich piłkarzy zyskujemy najwięcej. Wiem, co dają nasi piłkarze, chcę, by szatnia mówiła w języku polskim. Ja sam się uczę języka angielskiego, mam deficyty, ale jesteśmy u siebie.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga