Piłka nożna kobiet
Pogoń za Czarnymi
W sobotnie południe rozpocznie się kolejny mecz pretendentów do końcowego triumfu – Pogoń Szczecin podejmie u siebie GKS Katowice. Transmisja spotkania będzie dostępna w TVP SPORT.
Nie ma co rozpamiętywać – mecz z Czarnymi po prostu się odbył i zupełnie nie pokazaliśmy swojej jakości. Można chwalić indywidualne występy Klaudii Maciążki czy Aleksandry Nieciąg, ale jako zespół zupełnie nie przypominaliśmy drużyny, która jeszcze niedawno dzielnie walczyła w Europie. 6 punktów po 4 meczach to start rodem z ekipy Marka Papszuna lub też… Rafała Góraka i Jacka Płachty. Na pewno nie można tego uprościć do komentarza „skład jest za słaby”, wszak dopiero co te same osobowości (wzmocnione Klaudią Słowińską) wygrały turniej eliminacyjny do Ligi Mistrzyń w Słowenii. Jak historia pokazała, polskie drużyny (żeńskie i męskie) mają spore problemy kondycyjne z połączeniem walki na dwóch podwórkach, a margines błędu zdaje się już wyczerpywać. Czy Karolina Koch znajdzie receptę na nadchodzące tygodnie?
Pogoń Szczecin odzwierciedla nieco nieobliczalny charakter swojego właściciela – pogrom nad SMS-em Łódź i dwa bezbarwne remisy z UJ-em Kraków oraz Orlenem Gdańsk. Zwycięstwo z Rekordem wywalczyły też w dramatycznych okolicznościach, gdy gwizdek sędziowski już przygotowywał się do zakończenia spotkania. Jest to spory rozstrzał, a drużyna nadal nie należy do tych z gatunku przywiązanych do taktyki i plasuje się na trzecim miejscu w tabeli. Szczególnie widoczne jest to w tylnej formacji – w 4 ostatnich starciach z niżej notowanymi rywalkami strzeliły 9 bramek i straciły 4. Najlepszą strzelczynią jest Lena Świrska z czterema trafieniami na koncie. Zespół zapowiadał walkę o dublet, jednak widać jeszcze konieczność poprawy pewnych elementów gry i teraz czeka je konkretna weryfikacja.
27.09 (sobota, 12:00) Pogoń Szczecin – GKS Katowice
Transmisja TVP SPORT
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Najnowsze komentarze