Piłka nożna kobiet
Punkty uciekają za Brynicę
W hicie kolejki Czarni Sosnowiec pokonali Trójkolorowe 2:1, oddalając katowiczanki od obrony tytułu.
Przed spotkaniem Klaudia Maciążka odebrała pamiątkową koszulkę za 100 spotkań rozegranych w barwach GKS Katowice.
Już w 2. minucie wspomniana zawodniczka błysnęła zwodem i prostopadłym podaniem do Patricii Hmirovej, która już widziała piłkę w siatce, ale sędzia dopatrzyła się minimalnego ofsajdu. Po drugiej stronie odpowiedziała Patrycja Sarapata, uderzając za linię boczną z sytuacyjnego woleja. W 7. minucie Victoria Kalaberova z głębi pola uwolniła urywającą się Aleksandrę Nieciąg, o milisekundy szybsza była defensorka rywalek. W 16. minucie w naszym polu karnym doskonały wślizg wykonała Oliwia Grzegorczyk. W 20. minucie Kalaberova posłała centrę z głębi, a Kurzawa niefrasobliwie wybiła wprost pod nogi Klaudii Maciążki. Skrzydłowa wymanewrowała pilnującą ją rywalkę, zwiodła bramkarkę i wpakowała futbolówkę obok słupka! Długo jednak nie było nam dane cieszyć się z prowadzenia. W 27. minucie strzał z rzutu wolnego odbiła na bok Seweryn, tam jednak czuwała Wójcik i wrzuciła na długi słupek, wprost na głowę Witek. Gościnie oddały jeszcze kilka strzałów w następnych minutach, jednak daleko im było do celnych uderzeń, a wszystkie wynikały z naszego złego wyprowadzenia piłek. W 41. minucie Hmirova wparowała w szesnastkę z podania Kalaberovej i widowiskowo padła na murawę po kontakcie z rywalką, ale arbiter tylko pokiwała palcem. W 44. minucie po strzale Kaletki z ostrego kąta wykazać musiała się Kinga Seweryn. W doliczonym czasie dość przypadkowo strzał Kalaberovej przejęła Nieciąg i poprawiła w kierunku dalszego słupka, niestety zbyt dosłownie – piłka odbiła się od obramowania.
Drugą połowę otworzyła Sarapata rajdem przez całą tercję i próbą strzału z ostrego kąta. W 50. minucie podczas walki o pozycję na murawę padła Klaudia Maciążka i nie zanosiło się na nic dobrego, ale na szczęście po kilku minutach wróciła na murawę. W 53. minucie Miksone odnalazła niepilnowaną Miłek w naszej szesnastce wysoką piłką, lecz kąśliwe dośrodkowanie uniemożliwiło celną główkę. Chwilę później całą nasza lewa flanka dała się łatwo ograć i Miksone miała doskonałą okazję do strzału, na szczęście skutecznie interweniowała Seweryn. Odpowiedź nadeszła po kombinacyjnej akcji Włodarczyk-Nieciąg-Hmirova, które skończyło się jedynie na rzucie rożnym i niecelnym uderzeniu Cyraniak. W 60. minucie Miksone huknęła w poprzeczkę, piłka spadła wprost pod nogi Klaudii Miłek i ta tylko dopełniła formalności. W 67. minucie Aleksandra Nieciąg skokiem pressingowym odebrała futbolówkę, zagrała na wolne pole do Nicoli Brzęczek, by ta uderzyła lekko i obok bramki. W 74. minucie miejsce miał kolejny przechwyt Nieciąg, akcję podciągała Dżesika Jaszek i… podała zbyt lekko. Kolejne zagrożenie i znów zawodniczka z numerem 7, tym razem skrzydłem uruchomiła Klaudię Maciążkę, która zupełnie nie zrozumiała się z Jaszek. W 82. minucie Dżesika Jaszek nie trafiła w bramkę z 1 (słownie: jednego) metra po świetnym dograniu Maciążki.
GieKSa była statyczna i mało kreatywna, przez co nie była w stanie grać swojej piłki. Sytuacja w tabeli robi się coraz trudniejsza.
GKS Katowice – Czarni Sosnowiec 1:2 (1:1)
Bramki: Maciążka (20) – Witek (27), Miłek (60).
GKS Katowice: Seweryn – Grzegorczyk (83. Vuskane), Zawadzka, Nowak – Włodarczyk (57. Brzęczek), Kozarzewska (57. Jaszek), Kalaberova, Cyraniak (72. Michalczyk) – Maciążka, Nieciąg, Hmirova.
Czarni Sosnowiec: Szperkowska – Łapińska, Miłek, Sarapata, Wójcik, Kozielska, Kaletka (72. Chmura), Miksone, Kurzawa, Buszewska, Witek.
Żółte kartki: Brzęczek – Miksone.
Sędzia: Anna Adamska.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


Sosnowiec
23 września 2025 at 21:52
Ten co pisał ten artykuł mija się z rzeczywistością, wprowadza czytelnika w błąd! W pierwszej bramce dla Czarni Sosnowiec piłkę do Witek podawała Wójcik, a nie jak autor artykułu pisze Kozielska.
Fonfara
24 września 2025 at 09:29
Słuszna uwaga, dziękujemy za czujność!