Dołącz do nas

Hokej Piłka nożna kobiet Prasówka

Tygodniowy przegląd mediów: Wicemistrzowie Polski mają nowego bramkarza!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania doniesień mass mediów z ostatnich dziewięciu dni, które dotyczą sekcji piłki nożnej oraz hokeja. Prezentujemy najciekawsze z nich.

Klub przedłużył kontrakt do końca sezonu 2025/26 z Aleksandrą Nieciąg. Kobieca drużyna rozegrała dwa sparingi: z 1. FC Slovácko (wygrany 1:0) oraz ze Slavią Praga (przegrany 2:3). Przed startem rozgrywek piłkarki rozegrają jeszcze jeden test-mecz, z MFK Ružomberok (drugiego sierpnia). Drużyna męska rozegrała drugie spotkanie ligowe – z Zagłębiem Lubin 2:2 (0:2). Kolejny mecz rozegramy na wyjeździe z Widzewem o godzinie 17:30 w sobotę (2.08). Miłosz Swatowski został zgłoszony do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy.

W sekcji hokeja klub podpisał umowę z Jesperem Eliasson.

 

PIŁKA NOŻNA

kobiecyfutbol.pl – Aleksandra Nieciąg na dłużej w GKS-ie Katowice

Aleksandra Nieciąg na kolejny rok w zespole mistrzyń kraju! Uniwersalna zawodniczka przedłużyła kontrakt z mistrzyniami Polski do końca sezonu 2025/2026 z opcją przedłużenia.

Aleksandra Nieciąg występuje w GKS-ie Katowice od sezonu 2023/24. Wcześniej broniła barw krakowskich 'Jagiellonek’. W minionym sezonie rozegrała na poziomie Orlen Ekstraligi osiemnaście spotkań i zdobyła w nich siedem goli.

Na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w Polsce rozegrała łącznie 212 spotkań, w których zdobyła 47 bramek. Podczas dwóch lat spędzonych w zespole GieKSy, Nieciąg świętowała z zespołem zdobycie mistrzostwa Polski oraz Pucharu Polski, a w sezonie 2023/2024 zdobyła srebrny medal mistrzostw Polski.

Kluby Orlen Ekstraligi i Orlen 1. Ligi rozegrały kolejne mecze sparingowe

Zespoły występujące w Orlen Ekstralidze Kobiet i Orlen 1. Lidze Kobiet rozegrały kolejne spotkania sparingowe.

[…] GKS Katowice – 1. FC Slovacko 1:0

Nieciąg 48′

slavia.cz – Relacja z meczu SK Slavia Praga – GKS Katowice

[…] Slavia objęła prowadzenie w 15. minucie, kiedy Molly McLaughlin pięknie wykończyła akcję z krawędzi pola karnego po dośrodkowaniu Lucie Kroupovej. Dziesięć minut później Kateřina Svitková precyzyjnym podaniem podała do Kamili Dubcovej między dwie obrończynie, która pokonała bramkarkę mocnym strzałem i podwyższyła prowadzenie na 2:0.

Do końca pierwszej połowy katowickie przeciwniczki stworzyły kilka okazji, ale żadna z nich nie minęła bramkarki Votíkovej.

Trener Jiří Vágner dokonał dziewięciu zmian w drugiej połowie, a wejście Slavii do niej było wielkim sukcesem. Już po minucie gry Klára Cvrčková przełamała się w polu karnym i podwyższyła prowadzenie na 3:0.

W połowie drugiej połowy Katowice również dołożyły swoją cegiełkę – po udanej akcji kombinacyjnej pokonały bramkarkę Jílkovą i zmniejszyły stratę do 3:1. W 70. minucie, po podobnej sytuacji w polu karnym, dołożyły drugą bramkę i wyrównały na 3:2. Zespół Slávii utrzymał niewielką przewagę i odniósł zwycięstwo w pierwszym meczu sparingowym.

24kato.pl – GKS Katowice zgłosił nowego zawodnika. To 17-letni Miłosz Swatowski

GKS Katowice zgłosił do rozgrywek PKO BP Ekstraklasy kolejnego zawodnika. Szeregi seniorskiej drużyny zasilił Miłosz Swatowski.

Miłosz Swatowski to 17-letni pomocnik, który wcześniej grał w rezerwach klubu z ul. Bukowej.

 

HOKEJ

hokej.net – Wicemistrzowie Polski mają nowego bramkarza! To medalista młodzieżowych mistrzostw świata

Wyjaśniło się, kto zastąpi Johna Murraya i będzie strzegł bramki GKS-u Katowice. Roczną umowę z GieKSą podpisał Jesper Eliasson.

Eliasson (191 cm, 95 kg) ma 25 lat i urodził się w szwedzkiej miejscowości Eksjö. W 2018 roku został draftowany do NHL przez szefostwo Detroit Red Wings, które wybrało go w trzeciej rundzie z numerem 84. Poza tym z młodzieżowymi reprezentacjami Trzech Koron do lat 18 i 20 zdobył brązowy medal mistrzostw świata.

W jego dorobku można znaleźć też 1 występ w szwedzkiej ekstralidze, 35 w Allsvenskan i 100 w HockeyEttan. Występował też poza granicami swojego kraju. Rozegrał 17 meczów w austriackim Red Bullu Salzburg oraz 36 w norweskim ekstraligowcu Stjernen Hockey.

Miniony sezon spędził na trzecim poziomie rozgrywkowym w Szwecji. Był pierwszym bramkarzem zespołu IF Troja-Ljungby, z którym wywalczył awans na zaplecze tamtejszej ekstraligi.

W fazie zasadniczej rozegrał 30 spotkań, w których bronił ze skutecznością oscylująca w granicach 92,4 procent, wpuszczał średnio 1,81 bramki na mecz i zachował dwa czyste konta. W fazie play-off skuteczność jego interwencji spadła do 89,9 %, a średnia wpuszczonych bramek wzrosła do 2,65.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga