Dołącz do nas

Piłka nożna Prasówka

Media o meczu GieKSa-Bytovia: Czas przegonić koszmary

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Zapraszamy do przeczytania fragmentów doniesień na temat meczu GKS Katowice – Bytovia Bytów. Mecz nie wzbudza dużego zainteresowania mediów.

bytoviabytów.pl – Spotkanie spadkowiczów

Po niespełna trzech miesiącach od pamiętnego meczu z GKS-em Katowice wracamy na Bukową. Tym razem Bytovia zmierzy się z „GieKSą” już w II lidze.

[…] Podobnie jak nasz zespół katowiczanie do tej pory zgromadzili 3 punkty. Mają nawet taki sam bilans bramkowy 3-3. W pierwszej kolejce podopieczni Rafała Góraka przegrali u siebie 1:3 ze Zniczem Pruszków, natomiast przed tygodniem pokonali Gryfa Wejherowo 2:0. W obu tych meczach bramkę zdobył obrońca Arkadiusz Jędrych, jedno trafienie dołożył również Adrian Błąd.

Bytovia ma za sobą bardzo udany mecz z Widzewem Łódź. „Czarne Wilki” pokonały faworyzowanego rywala 2:1 po trafieniach Karola Czubaka i Norberta Hołtyna. Dla tego pierwszego był to już drugi gol z rzędu w II lidze. Wcześniej pokonał bramkarza w przegranym 1:2 meczu pierwszej kolejki z Elaną Toruń. Spotkanie z Widzewem pokazało, że Bytovia to ekipa, z którą trzeba się liczyć i nie wolno lekceważyć. Choć bardzo mocno przebudowana, to umiejąca grać w piłkę. Trzymajmy kciuki, za to, że czarno-biało-czerwoni z równie dobrej strony pokażą się w Katowicach.

sportdziennik.com – GKS Katowice. Czas przegonić koszmary

Ostatni mecz zeszłego sezonu pamięta kilku obecnych zawodników GKS-u Katowice. Zrobią wszystko, by wydarzenia sprzed trzech miesięcy wyrzucić z głów.

[…] Dlaczego wszyscy chcieli wiedzieć, kiedy katowiczanie zmierzą się z tym rywalem, nie trzeba chyba tłumaczyć. Bytovia bowiem do dziś odbija się bowiem czkawką i tak pewnie będzie jeszcze długo. To właśnie majowa porażka (1:2) z tym rywalem sprawiła, że GKS opuścił zaplecze ekstraklasy, na którym walczył o punkty nieprzerwanie od 12 lat. Okoliczności katastrofy, bo inaczej tego nie można było określić, były wręcz tragikomiczne. Decydującego o niej gola zdobył głową Andrzej Witan, bramkarz drużyny z Bytowa, w 97 minucie gry. Po chwili sędzia zakończył spotkanie, a piłkarze obu zespołów padli na murawę, bowiem ten wynik, przy jednoczesnym zwycięstwie (2:1) Wigier Suwałki w Częstochowie, oznaczał degradację katowiczan i bytowian.

[…] W Bytowie obyło się bez wielkiej rewolucji na górze (Łukasza Wróbla na stanowisku dyrektora zastąpił Maciej Chrzanowski), ale wobec licznych ruchów transferowych, trener Adrian Stawski drużynę musiał zbudować praktycznie od nowa. Nie ma już w niej Filipa Burkhardta i wspomnianego Witana, strzelców goli w majowym spotkaniu, ale są inni, którzy przed tygodniem stanowili zgrany kolektyw i odprawili z kwitkiem łódzki Widzew. Radość po zwycięstwie 2:1 była ogromna, a atmosfera w szatni znakomita.

– Brawa dla chłopaków, ale nie ma jakiegoś hurraoptymizmu. Pracujemy dalej! – podkreślał szkoleniowiec spadkowicza, tonując nieco nastroje. Miał bowiem świadomość, że to dopiero początek rozgrywek.

Na ustach wszystkich był przede wszystkim bramkarz Bartosz Ryngwelski, ratujący drużynę wielu sytuacjach, ale też napastnik Karol Czubak. Bezkompromisowy 19-latek, wyciągnięty latem z IV-ligowe Jantaru Ustka, trafił do siatki w obu meczach nowego sezonu.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Galeria Piłka nożna

GieKSa&Baník – 30 lat przyjaźni

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz GKS-u Katowice z Baníkiem Ostrava był wyjątkową okazją do świętowania trzech dekad kibicowskiej przyjaźni. Zobaczcie fotorelację, którą przygotował dla Was Marcin.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna kobiet

Demolka stołecznej drużyny

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Kibice długo czekali na powrót Ekstraligi do Katowic, jednak zawodniczki w pełni wynagrodziły dłuższy okres piłkarskiej pustki aż sześcioma bramkami. 

Jeśli wracać po przerwie reprezentacyjnej, to tylko z takim hukiem, jak Patricia Hmirova! Po pressingu Kalaberovej i jej późniejszej centrze Hmirova tylko dołożyła nogę do pustej siatki, Nowak bardzo źle obliczyła sytuację i opuściła posterunek. Legia bardzo łatwo pozwalała wrzucać sobie długie piłki w boczne strefy, już chwilę później Nicola Brzęczek po takim zagraniu otrzymała piłkę na 12. metr od Klaudii Maciążki i tylko pozycja spalona pozbawiła ją szansy na bramkę. W 8. minucie po stracie McLaughlin wydawało się, że swoją szansę będą miały przyjezdne – nic bardziej mylnego. Błyskawicznie z Kalaberovą odzyskały posiadanie, a Hmirova ruszyła sam na sam w przegrany pojedynek z Nowak. Gra Legii zupełnie się nie kleiła w pierwszych akcjach, choć z każdą minutą udawało im się przedzierać coraz bliżej bramki Frankovej. W 13. minucie w końcu udało się stworzyć zagrożenie po błędzie przy przekazaniu krycia Zawadzkiej z Milovanović, choć golkiperka GieKSy zdawała się mieć wszystko pod kontrolą. Po przerwie spowodowanej urazem nastąpił rzut rożny, po którym Julia Przybył idealnie odnalazła głowę McLaughlin – nie udało się Legii dobrze zablokować jej wbiegnięcia. W 26. minucie złe wybicie Milovanović powinno zakończyć się przynajmniej sytuacją bramkową, jej błąd naprawiła Marcjanna Zawadzka zablokowaniem uderzenia. Dwie minuty później, po centrze Maciążki, o krok była Hmirova od wykorzystania równie nieudanego wybicia defensorki, która zdołała jednak w porę się obrócić i tym razem skutecznie wyekspediować piłkę na połowę gospodyń. 32. minutę rozpoczęła Julia Przybył od ciętej wrzutki na 7. metr, najmniejszy błąd przy próbie wyjaśnienia akcji spowodowałby ogromne zamieszanie. Chwila oddechu, wrzut z autu pomocniczki przerodził się w błyskawiczny zwód Hmirovej i podanie wzdłuż bramki do Kalaberovej, która wślizgiem dopełniła formalności. Zupełnie Legia odpuściła krycie przy tym fragmencie gry, jakby od początku nie wierzyły w możliwość jego obrony. Samodzielnie odpowiedziała Materek, oddając celny i kozłujący, acz lekki strzał w pobliże słupka bramki Frankovej. Podwyższyć mogła Maciążka po podaniu McLaughlin za linię defensywy, liniowa uniosła jednak chorągiewkę.  Po rzucie rożnym nieco później znów było groźnie, Hmirova huknęła w bliższe okienko i Nowak bardzo dobrze interweniowała. Poprawka Słowaczki spod drugiej chorągiewki i Amerykanka głowkowała w poprzeczkę, znów było bardzo blisko. W 42. minucie po podaniu z pierwszej piłki Hmirovej przez całą szerokość boiska Maciążka na pełnym spokoju zmyliła trzy przeciwniczki, posyłając piłkę obok bezradnej golkiperki. Już w doliczonej części McLaughlin wypuściła prawą półprzestrzenią Kalaberovą, Nowak zdołała w porę zareagować i wyjść z własnej bramki.

W 49. minucie kapitalną interwencją wykazała się Nowak, McLaughlin po centrze Hmirovej zupełnie niepilnowana odnalazła się w szesnastce i huknęła pod poprzeczkę. Kolejny rzut wolny i tym razem to słupek uratował Legię przed utratą bramki, po niecelnym strzale Zawadzkiej do piłki dopadła jeszcze Jaszek i minimalnie zabrakło jej do szczęścia. Rzut rożny to jednak coś, z czym Legia sobie nie mogła poradzić – Przybył odnalazła Molly McLaughlin, a ta skorzystała z prezencji Dżesiki Jaszek angażującej defensorki i sfinalizowała centrę. W 59. minucie bardzo wysoko z bramki wyskoczyła Nowak, mimo kiksu skutecznie zażegnując kontrę Kalaberovej. Kilka podań i już jednak drugą flanką gnała Julia Przybył, ostatecznie posyłając „rogalika” na dłuższy słupek i wcale nie zabrakło wiele do ładnego trafienia. W 65. minucie GieKSa zmarnowała przynajmniej 2.0 łącznego xG: po wrzutce Maciążki przed samą bramkarką nie trafiały czysto kolejno Kalaberova, Jaszek i ostatecznie Hmirova. Takie pudła spotkały się z zasłużonym ostrzeżeniem, gdy Kinga Bużan huknęła z dystansu w poprzeczkę bramki Frankovej. Swojego szczęścia spróbowała także Kazanecka, po udanym dryblingu uderzając w stronę krótkiego słupka. W 80. minucie strzał po zgraniu Jaszek oddała Vojtkova, piłka po rykoszecie znalazła się w rękawicach Nowak. Chwila nieuwagi w końcówce, i już Hmirova podaniem odnalazła wybiegającą Klaudię Maciążkę. Wiktoria Nowak zdołała uprzedzić jeszcze Dżesikę Jaszek, lecz dobitą piłkę bezlitośnie wpakowała do bramki Amelia Bińkowska.

Legia Ladies do Warszawy wraca z bagażem aż sześciu trafień, a komplet punktów zostaje w Katowicach!

26 września 2026 rok, Katowice
GKS Katowice – Legia Ladies 6:0 (4:0)
Bramki:
Hmirova (3), McLaughlin (23, 53), Kalaberova (33), Maciążka (42), Bińkowska (90).
GKS Katowice:
Fraňková – Milovanović, Zawadzka, Kłoda – Kaláberová (74. Bińkowska), McLaughlin (65. Vojtkova), Šurnovská (46. Kozarzewska), Przybył (65. Turkiewicz) – Maciążka, Brzęczek (46. Jaszek), Hmírová.
Legia: Nowak – Sokołowska, Grabowska (24. Zielińska), Kurzelowska, Prochowska, Materek (59. Grosicka), Bużan, Drożyńska (46. Koźmińska), Nestorowicz, Kazanecka (59. Jankiewicz), Dubiel.
Kartki: Kłoda.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga