Dołącz do nas

Piłka nożna

[PIŁKARKI] W sobotę startuje Ekstraliga

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W najbliższą sobotę startuje kolejny sezon Ekstraligi kobiet w piłce nożnej. Tym razem w nowej zmienionej formule.

Po 4 sezonach, kiedy to liga grała w formule 27 kolejek z podziałem na grupę mistrzowską i spadkową, wracają 22 kolejki w układzie mecz-rewanż. Mniej meczów w lidze pozwoli na rozegranie większej ilości spotkań w Pucharze Polski, do którego drużyny z Ekstraligi przystąpią już w 1/16 finału, a od ćwierćfinału będą to już dwumecze.

Wróćmy jednak do ligi, którą w ostatnim czasie PZPN stara się jak najbardziej upowszechnić i uatrakcyjnić. Dlatego też w każdej kolejce jeden z meczów będzie transmitowany bezpośrednio na YouTube na kanale łaczynaspiłka. Kibice GieKSy na pewno się ucieszą, bo właśnie nasza drużyna zadebiutuje na tym kanale już w najbliższą sobotę. Nasze Panie w zeszłym sezonie pokazały, że bardzo dobrze radzą sobie w roli debiutantek, liczymy więc na korzystny wynik w tym spotkaniu.

Nadzieje są jak najbardziej uzasadnione, drużyna w przerwie została wzmocniona sześcioma zawodniczkami z ekstraligowych drużyn i były one w nich podstawowymi zawodniczkami. Dla przypomnienia są to Kasandra Parczewska z UKS SMS Łódź, która dołączyła do linii pomocy, a także bramkostrzelna napastniczka Klaudia Miłek, która w zeszłym sezonie zdobyła 12 bramek dla AZS PWSZ Wałbrzych. Defensywę wzmocniły Klaudia Kubaszek z AZS UJ Kraków, Dominika Sykorowa z Mitechu i Asia Węcławek z Czarnych Sosnowiec. Prawdziwym hitem jest też dołączenie do drużyny reprezentantki Czarnogóry Nadji Stanovic. Jeżeli spojrzymy na to z tej perspektywy, że z grających regularnie w ostatnim sezonie odeszła tylko Natalia Nosalik i Marlena Konieczna, to możemy mieć tylko jeden wniosek: będziemy silniejsi. By potwierdzić te słowa, wystarczy spojrzeć na nasze wyniki w sparingach: 8:0 z ROW Rybnik, 7:0 z Mitech Żywiec, 7:0 z Resovią oraz remis 1:1 z AZS Wałbrzych. GieKSa dużo strzela, mało traci, gra efektownie i bardzo efektywnie.

Na koniec rzućmy okiem na beniaminków. Po trzech latach na najwyższy poziom rozgrywek wraca KKP Bydgoszcz, który grał w ekstralidze w latach 2011-2016. Drużynę opuściła najskuteczniejsza piłkarka minionego sezonu-Natalia Makowska oraz dwie inne doświadczone zawodniczki Edyta Sobczyk oraz Jessie Vilkofsky. Trener Adam Góra pozyskał sześć nowych zawodniczek z różnych klas rozgrywkowych. Pod tym względem największe doświadczenie ma Ola Sudyk z Olimpii Szczecin. Kolejnym beniaminkiem jest Rolnik Biedrzychowice, który 17 lat czekał na powrót do Ekstraligi. Rolnik, którego wychowankiem jest Agata Sobkowicz, wygrał w zeszłym sezonie tylko jednym punktem rozgrywki I ligi grupy południe wyprzedzając Rekord Bielsko-Biała i Resovie. W drużynie Rolnika szansę na grę dostanie nasza była zawodniczka Nicol Wojtas. Beniaminkom życzymy powiedzenia, my jednak będziemy trzymać kciuki za GieKSe.

Wszystkich Kibiców zapraszamy w najbliższą sobotę na boisko przy ul.Bukowej, gdzie czekają nas derby z drużyną Czarnych Sosnowiec. Początek spotkania o godzinie 12:00, tym którzy przebywają na urlopach oraz wszystkim sympatykom piłki nożnej przypominamy, że mecz również można zobaczyć na portalu łącznynaspiłka.

Kliknij, by skomentować
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Odpowiedz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Kibice Piłka nożna Wideo

Stadion znowu eksplodował

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W sobotę GieKSiarze wyglądali imponująco na trybunach i murawie, a stadion (kolejny już raz) eksplodował w 90. minucie. Nowa Bukowa zgromadziła prawie 12,5 tys. fanów, a do Katowic zawitała też liczna grupa sympatyków Cracovii ze swoimi zgodami. Zapraszamy do materiału wideo, na którym zarejestrowaliśmy doping kibiców GieKSy.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz Legend GieKSy i Banika

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W przerwie sobotniego Meczu Przyjaźni zostanie rozegrane spotkanie Legend GKS Katowice i Banika Ostrava. Będzie to nie lada gratka dla fanów obu drużyn. Ci starsi będą mogli powspominać piłkarzy, których pamiętają z przeszłości, a młodsi – zobaczyć Legendy, o których opowiadali im starsi koledzy.

Do pierwszego spotkania Legend GKS Katowice i Banika Ostrava doszło na Bazalach 27 czerwca tego roku. To właśnie wtedy na legendarnym stadionie Bazaly odbywał się kibicowski turniej Chachar Cup 2026, a w Ostrawie pojawiło się ponad 1100 kibiców GieKSy. Sam mecz Legend zakończył się remisem 6:6. Poniżej relacja wideo z oficjalnej telewizji klubowej.

W sobotę w trójkolorowych barwach będziemy mogli zobaczyć: Artura Andruszczaka, Adama Kucza, Marka i Piotra Świerczewskich, Andrzeja Nikodema, Zdzisława Strojka, Grzegorza Górskiego, Damiana Sadowskiego, Dominika Sadzawickiego, Dawida Plizgę i Jarosława Tkocza. Trenerem naszej drużyny będzie Piotr Piekarczyk. 

Banik reprezentować mają: Nemanja Kuzmanović, Vít Baránek, Martin Lukeš, Aleš Neuwirth, Antonín Buček, Petr Zajaroš, Rostislav Pikonský, Marek Heinz, Jan Daněk, Michal Daněk, Jan Laštůvka, Michal Papadopulos i Pavel Besta.

Przypominamy, że cały czas dostępne są bilety na sobotni Mecz Przyjaźni. Najprościej wejściówki zakupić na www.bilety.GKSKatowice.eu.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Oceny za wyszarpanie z Cracovią

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Zapraszamy do zapoznania się z ocenami za emocjonujący mecz z Cracovią, końcowo wygrany 3:2. Waszym MVP został Ilja Szkurin dzięki zdobyciu 30,4% głosów.

Gabriel Kobylak (4-) – Czy miał dużo pracy? Ależ skąd, Cracovia oddała trzy celne strzały, a i w rozegraniu do tyłu niezbyt przeszkadzała. Zasadniczo nie mógł nic poradzić na stracone bramki, może gdyby akurat idealnie wyczuł napastnika i podjął jakąś decyzję w ciemno – po prostu były to tak zwane „stuprocentowe sytuacje”.

Pau Resta (4-) – Świetne podanie już w drugiej minucie zostało przyćmione przez jego przegrane walki powietrzne w drugiej połowie meczu.

Lukas Klemenz (4-) – Bardzo pewnie wyglądał jako środkowa postać naszego bloku obronnego, zresztą jego mocne strony najlepiej pasują właśnie do tej pozycji. Może istnieje jeszcze margines do poprawy w komunikacji z pozostałą dwójką, ale po dwóch latach gry na boku tej formacji to w pełni zrozumiałe. Blisko był wpisania się na listę strzelców, zabrakło nieco szczęścia.

Alan Czerwiński (3) – Był aktywnym i dobrze odnajdywał się tam, gdzie powinien się znaleźć w danym momencie. Nie wychodziło mu co prawda idealnie wykręcanie liczb już na pozycji, ale nie można mu odebrać zaangażowania.

Marcin Wasielewski (3) – Zdecydowanie nie jest to Marcin Wasielewski w formie 'Top’, podobnie jak u Alana Czerwińskiego – prawa flanka nie miała swojego najlepszego dnia. Dzięki niemu cieszyliśmy się z rzutu karnego, nieustępliwie chciał wedrzeć się w szesnastkę i opłaciło mu (i nam) się to.

Mateusz Kowalczyk (4+) – Wrzut z autu na początku spotkania zaskoczył nie tylko nas, także Cracovia nie była przygotowana na taki wariant: ciekawe, czy musiał uzyskać pozwolenie na zostanie trebuszem. Razem z Łukasiakiem szczelnie zamknęli środek pola, jak zwykle dobrze widzieć takiego walczaka na murawie.

Kacper Łukasiak (4) – Cały czas drzemie w nim potencjał i momentami potrafi pokazać swój arsenał, choć czasami brakowało mu decyzji o ułamek sekundy szybszej. Dobrze zastawiał się z piłką i prowokował rywali do pressingu, otwierając tym pozostałe części boiska.

Mateusz Wdowiak (4+) – Ten rogal z pierwszej połowy zasługiwał na skończenie w siatce. Takich wahadłowych chce się oglądać.

Bartosz Nowak (4+) – Ależ z energią wyszedł na to spotkanie, spokojnie mógłby dopisać sobie o bramkę i asystę więcej. Szczęście mu tym razem nie sprzyjało, a cieszy także więcej decyzji o oddawaniu strzału.

Szymon Bartlewicz (4) – Oby skurcz złapany w jego ostatniej akcji został do końca wyleczony w przerwie na reprezentację. Pokazał, że chce zostawić serce na boisku, kolejny piłkarz, dla którego nie ma straconych piłek.

Ilja Szkurin (5, MVP) – Ponownie wygrał nam mecz. Można zaryzykować stwierdzenie, że jest najlepszym napastnikiem na świecie… po 90. minucie. Prawdopodobnie przy odrobinę lepszych decyzjach mógł strzelić bramkę już wcześniej.


Marcel Wędrychowski (4-) – Nie był kluczową postacią tego meczu, choć widać u niego chęć walki na boisku.

Erik Jirka (brak oceny) – Po jego wejściu Cracovia znajdowała mniej okazji na flance.

Bartosz Wolski (brak oceny) – W końcówce pokazał dokładnie to, czego od niego można oczekiwać – zagranie długiej piłki z perfekcyjną precyzją.

Marius Olsen (brak oceny) – Jego wyskok utrzymał przy życiu akcję na 3:2.

Borja Galan (brak oceny) – Zmiana w końcówce skutkująca asystą i kluczową akcją w defensywie? Ciężko oczekiwać więcej od występu trwającego kilka minut.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga