Prokic: Euforii po jednym wygranym meczu być nie może

Dodano przez Błażej | 19 sierpnia 2017 20:38
Licznik odwiedzin: 1285

Po meczu porozmawialiśmy z najlepszym zawodnikiem na boisku Andreją Prokicem. Oto co miał do powiedzenia nasz zawodnik, strzelec dwóch bramek.

GieKSa.pl: Pierwsze dwie minuty pokazały, że sprawdziła się zasada – Nie strzelasz bramki to szybko możesz ją stracić.

Prokic: Często tak w piłce jest, przeciwnik miał wyborną sytuacje i może mieli za dużo luzu, przekombinowali w tej sytuacji. Potem strata stopera i bardzo nam pomogła szybka bramka.

Powiedziałeś strata, ale to powiedz czy to bardziej strata czy Twoje wywalczona piłka ?

Odczytałem ruch stopera i przejąłem piłkę, potem nie miał szans już mnie dogonić.

Przy obu bramkach byłeś sam na sam z bramkarzem. Miałeś sporo czasu by wykorzystać swoją sytuację. Nie było dużej ilości myśli w głowie jak kończyć akcje?

W obu sytuacjach słyszałem krzyki kolegów bym mógł podać. Wydawało mi się, że stoperzy ich pilnowali. Czekałem co zrobi bramkarz, miałem dużo czasu na to by popatrzeć i spokojnie sfinalizować akcję.

Znowu lewa noga a po prawej słupek

Po prawej nodze słupek a potem był karny. Obiecałem kibicom, że strzele prawą, mogło to wejść, ale czekam na dalsze okazje. Akcja z Mandryszem? Nie będzie pretensji z jego strony, to jest piłka, nie miałem pewności, że będzie miał 100% okazję chociaż muszę zobaczyć te sytuację na filmikach.

Bramka na 3:1 uspokoiła spotkanie?

Szkoda, że straciliśmy bramkę po takim dziwnym zamieszaniu. Cieszę się, że strzeliliśmy już 3 bramki bo dawno tego nie było. Teraz Chojnice, której strzeliłem na wiosnę, ale mecz meczowi nie równy, mają inny skład, w moim odczuciu lepszy niż drużyna z Częstochowy. Po jednej wygranej nie ma euforii, nie może być bo wygrać jedno spotkanie to nie sztuka.

Brak komentarzy »

  Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

Brak komentarzy.

 

Dodaj komentarz

*