Dołącz do nas

Klub

Ważny epizod w drodze ku normalności. Jest licencja!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

GKS Katowice uzyskał licencję na grę w I lidze w sezonie 2015/2016. W pierwszym terminie i bez żadnych dodatkowych obostrzeń. Komisja Licencyjna nałożyła na GieKSę nadzór finansowy, w związku z ugodami, jakie zostały podpisane z pracownikami.

Komisja nałożyła też karę finansową w wysokości 2 tysięcy złotych za niezłożenie w terminie kompletnej dokumentacji w terminie. Szkoda, że organ, który sam dostrzega, że klub wychodzi na prostą, postanowił jeszcze mu – symbolicznie bo symbolicznie – dowalić. Kwota nie jest jednak tak wysoka, aby przesadnie tym się irytować, lepiej skupić się na pozytywach.

Sygnałów, że w sferze finansowej wszystko idzie ku dobremu, trudno nie dostrzegać. Dzięki pracy zarządu, sporemu wsparciu Urzędu Miasta oraz zaangażowaniu kilkudziesięciu sponsorów, dług został znacząco zredukowany. Według obiektywnych danych GKS jest jednym z pięciu najlepiej poukładanych organizacyjnie klubów w pierwszej lidze (tyle otrzymało licencję w pierwszym terminie).

Droga ku normalności trwa. Czas, żeby rozsądne zarządzanie finansami wpłynęło na sportowy sukces. Gratulujemy członkom Zarządu osiągnięcia celu, jakim było bezproblemowe otrzymanie licencji oraz życzymy powodzenia w toczących się już zapewne działaniach mających na celu przebudowanie drużyny przed kolejnym sezonem.

3 komentarze
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

3 komentarze

  1. Avatar photo

    kibic83

    19 maja 2015 at 16:42

    Zeby jeszcze bylo lepiej paru pseudogracza prosze obciac wynagrodzenie za to ze wala w ch… . Premia za sezon powinna byc dopiero wyplacona za zajecie godnego miejsca w tabeli. Prosze prezesa o przeznaczenie wiekszej gotowki na szkolenie naszych wychowankow ktorzy w przyszlosci moga grac w 1 wszym skladzie dziekuje.

  2. Avatar photo

    kibic

    19 maja 2015 at 17:14

    Wiec jesli teraz niema zadnych ograniczen,to moze czas zaczac budowac druzyne na awans ,pozbyc sie polowy darmozjadow mieniacymi sie pilkarzami ,i wreszcie sciagnac do klubu dobrych zawodnikow jak co roku obiecuje pan Cygan tylko niech raz dotrzyma slowa i nas nie oszuka i znowu nie sciagnie do klubu nie udacznikow co w innych klubach nie maja miejsca w rezerwach,a co do premi do dobry pomysl niech zostanie wyplacona na koniec sezonu i za konkretne osiagniecia

  3. Avatar photo

    Irishman

    20 maja 2015 at 10:12

    Gratulacje. Już nie pamiętam kiedy to się ostatnio udało!!!
    No tylko żeby to jeszcze dało w końcu odzwierciedlenie w wynikach sportowych, bo tego w pierwszym rzędzie wszyscy oczekują od klubu piłkarskiego! Inaczej to jest tylko „sztuka dla sztuki”.

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Galeria Piłka nożna

My im nie dali wygrać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

LIVE: Remis cenniejszy niż złoto

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki: 
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna Wywiady

Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.

Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?

Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.

Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?

Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.

Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?

Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.

Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.

Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.

Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.

Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.

Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?

E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga