Dołącz do nas

Siatkówka

GKS pokonał drużynę włoskiej Serie A1!!!

Avatar photo

Opublikowany

dnia

W dniu dzisiejszym doszło do bardzo prestiżowej potyczki towarzyskiej GKS-u Katowice z włoską drużyną Calzedonia Verona. Mecz w katowickim Spodku poprzedził spotkanie POLSKA – RESZTA ŚWIATA – Mecz Drużyny Gwiazd Światowej Siatkówki z Drużyną Gwiazd Polskiej Siatkówki, który był oficjalnym pożegnaniem z reprezentacją Polski najbardziej utytułowanego polskiego siatkarza Pawła Zagumnego.

Przed rozpoczęciem gry sparingowej nastąpiła prezentacja naszego zespołu. Jako pierwszy na parkiet wybiegł… GieKSik 🙂 W zeszłym sezonie kapitanem GKS-u był rozgrywający Maciej Fijałek, więc tradycji stało się zadość i nowym kapitanem zespołu jest dalej rozgrywający, czyli Marco Falaschi.

Mecz rozpoczął zagrywką Baranowicz. Dobre i mocne ataki Butryna doprowadziły do prowadzenia GKS-u 8:2, dodając dobrą grę blokiem prowadzimy już 13:4 i słynny trener Calzedonii Andrea Giani zmuszony jest do wzięcia czasu! Włoskiej drużynie zdarzają się pojedyncze skuteczne akcje, natomiast GieKSa gra bardziej stabilnie i co za tym idzie punktuje częściej. Po błędzie Kovacevicia, GKS prowadził już 19:10. Pierwszy set kończy się zdecydowanym zwycięstwem GKS-u 25:15, głównie dzięki bardzo dobrej zagrywce (w której brylował Sobański) oraz równie skutecznej grze na siatce.

Drugi set rozpoczął się od dwupunktowej przewagi GieKSy, ale po zepsutej zagrywce Falaschiego mamy remis 9:9.  Siatkarze GieKSy już tak łatwo nie kończą piłek w ataku i po asie serwisowym Kovacevicia, goście wychodzą na pierwsze prowadzenie (9:10) i przy trzech punktach straty, tym razem trener Gruszka musi wziąć czas. Przy wyniku 13:16 mamy pierwsze zmiany w GKS-ie i na parkiet wchodzą Fijałek i Stelmach, co pozwala dojść przeciwników na jeden punkt straty. Po zmianach powrotnych i asie na zagrywce Baranowicza, Calzedonia znów odjeżdża na trzy oczka (17:20) i nasz trener znów przerywa grę prosząc o czas, a potem wprowadza na boisko Błońskiego. W tym secie nie funkcjonuje już tak dobrze zagrywka naszemu zespołowi, co skrzętnie wykorzystują goście i spokojnie dociągają tego seta do swojej wygranej (22:25).

Trzecia partia to od początku wyrównana gra, gdzie błędy są przeplatane udanymi akcjami z obu stron siatki i tak aż do stanu po 8. Potem GKS odskakuje na trzy oczka (14:11) przewagi, co zmusza trenera gości do wzięcia przerwy w grze. Dwa nieudane ataki Kapelusa doprowadzają znów do remisu i sinusoida trwa dalej. Raz gracze GKS-u odskakują z wynikiem, to znów tracą swą przewagę. Trener Gruszka próbuje ustabilizować sytuację dokonując zmian w drużynie (m.in. po raz pierwszy pokazał się Kalembka), ale już do końca seta nic to nie zmieniło. Na szczęście decydującą piłkę skończył Kapelus (25:23) i GKS wychodzi na prowadzenie w meczu.

Czwarty set rozpoczął się spokojnie od zepsutych zagrywek z obu stron. Od stanu po 4, GKS odskoczył na cztery oczka przewagi, po dobrych atakach Butryna oraz Błońskiego (11:7). Włoska drużyna nie ma zamiaru się poddać i goni wynik (12:11), wyrównana gra trwa do stanu 17:15 dla GieKSy. Po powrocie do skutecznej gry na siatce, GKS osiąga już pięciopunktową przewagę (20:15) i zwycięstwo jest na wyciągnięcie ręki. Butryn kończy z przechodzącej piłki, Falaschi popisuje się skuteczną kiwką i ponownie Karol Butryn mocnym atakiem wykorzystuje pierwszą piłkę meczową! (25:20) I tym sposobem zadowoleni kibice zgromadzeni w katowickim Spodku są świadkami historycznego zwycięstwa siatkarskiej GieKSy nad przeciwnikiem włoskiej Serie A1!

Na tle włoskiej drużyny, GKS zaprezentował się bardzo korzystnie i postawa GieKSy napawa optymizmem przed zbliżającym się sezonem w PlusLidze. Oczywiście trzeba wziąć poprawkę na to, że włoska ekipa nie jest jeszcze w optymalnej formie przed ligą (w piątek Calzedonia przegrała też 1:3 z LOTOS-em Treflem Gdańsk), ale w końcu to ich problem. Biorąc pod uwagę całe spotkanie to GKS lepiej prezentował się praktycznie w każdym elemencie gry (szczególnie w pierwszej partii spotkania) oraz popełniał mniej błędów. Szczególnie cieszy bardzo dobra gra zagrywką, do czego przyzwyczaili już nas siatkarze w poprzednim sezonie oraz dołożenie (w końcu) bardzo dobrej gry blokiem. GieKSę czeka jeszcze kilka gier sparingowych (m.in. z mistrzem Polski ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle), a prawdziwa weryfikacja nastąpi w pierwszym meczu ligowym. Trzymamy kciuki i oby tak dalej!

 

11 września – Spodek Katowice –

GKS Katowice – Calzedonia Verona (Włochy)  3:1 (25:15, 22:25, 25:23, 25:20)

GKS: Marco Falaschi (2), Karol Butryn (18), Bartłomiej Krulicki (13), Paweł Pietraszko (3), Serhij Kapelus (12), Rafał Sobański (6), Bartosz Mariański (libero) oraz Adrian Stańczak (libero), Maciej Fijałek, Tomasz Kalembka (2), Kacper Stelmach, Michał Błoński (6).

Calzedonia: Uros Kovacević (9), Michele Baranowicz (4), Samuel Holt (5), Stefano Mengozzi (6), Toncek Stern (14), Simone Anzani (8), Andrea Giovi (libero) oraz Kamil Baranek (3).

 

1 Komentarz
Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy, jednakże zastrzega sobie prawo do ich cenzurowania lub usuwania.

1 Komentarz

  1. Avatar photo

    Dawid

    11 września 2016 at 23:13

    Bardzo dobry mecz Gieksy! Najlepsi na boisku Falaschi na rozegraniu i Butryn w ataku. Na ich tle gwiazdy włoskiej ekipy takiej jak Baranowicz, Giovi czy Kovacević wyglądały po prostu blado. Dodając to tego fakt, że nie grała największa gwiazda Gieksy (przynajmniej na papierze) Gert Van Walle napawa to optymizmem 🙂 Oby w lidze też tak dobrze to wyglądało 🙂

Odpowiedz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Hokej

Kompromitacja w Sosnowcu

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

W ramach zaległego meczu z 35. kolejki Tauron Hokej Ligi zmierzyliśmy się na wyjeździe z drużyną ECB Zagłębie Sosnowiec. Tak jak w piątkowym meczu również i dziś musieliśmy przełknąć gorycz porażki.

Początek należał do gospdarzy, którzy w pierwszych minutach sprawdzili dyspozycję Kielera. Nasz bramkarz skapitulował w 4. minucie po strzale z bliskiej odległości Chmielewskiego. Kolejne minuty nie przyniosły wiele emocji. W połowie tercji precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę do wyrównania doprowadził Monto. Tuż po wznowieniu gry po przerwie reklamowej wyszliśmy z dwójkową akcją Bepierszcz-Pasiut, jednak strzał naszego kapitana bez problemu obronił Halonen. Sosnowiczanie spokojnie czekali na swoje okazje i dwie z nich zamienili na kolejne trafienia. Najpierw strzałem w okienko gola zdobył Alanen, a niespełna trzy minuty później Sozanski ze stoickim spokojem „położył” Kielera i z bliskiej odległości umieścił krążek w bramce.

W drugiej tercji obie drużyny grały kilkukrotnie w liczebnych przewagach, których nie potrafiły zamienić na gola. W 22. minucie Fraszko strzelił nad poprzeczką. Po drugiej stronie aktywny był Jokinen, ale jego uderzenia obronił Kieler. W 32. minucie strzał Dupuya z bliskiej odległości obronił Halonen. Pod koniec tercji mocniej zaatakowali Katowiczanie, którzy mimo gry w pełnych składach, zamnknęli miejscowych we własnej tercji. Niestety nie udało nam się tej przewagi zamienić na gola, a co więcej na 44 sekundy przed syreną kończącą drugą tercję Sosnowiczanie wyprowadzili kontrę 2 na 1, którą na gola zamienił Chmielewski.

W trzeciej tercji niewiele się działo w tym spotkaniu. W 46. minucie grający w osłabieniu gospodarze zdobyli szóstą bramkę, a jej autorem był Hamalainen, który wykorzystał sytuację sam na sam z Kielerem. Cztery minuty później drugą bramkę dla GieKSy zdobył Monto. W 58. minucie meczu Biłas w sytuacji sam na sam pokonał naszego bramkarza i tym samym ustalił wynik meczu.

ECB Zagłębie Sosnowiec – GKS Katowice 6:2 (3:1, 1:0, 2:1)

1:0 Aron Chmielewski (Miike Roine) 6:27
1:1 Joona Monta (Bartosz Fraszko, Travis Verveda) 10:01, 5/4
2:1 Jere-Matias Alanen (Joni Piiponen) 13:59
3:1 Matthew Sozanski (Vaino Sirkia, Sebastian Brynkus) 16:52
4:1 Aron Chmielewski (Adrian Gromadzki, Matthew Sozanski) 39:16
5:1 Aleksi Hamalainen (Vaino Sirkia) 45:09
5:2 Joona Monto 49:16
6:2 Karol Biłas (Eric Kaczyński, Adrian Gromadzki) 57:02

ECB Zagłębie Sosnowiec: Halonen (Miarka) – Sozanski, Ciura, Jokinen, Hamalainen, Piiponen – Naróg, Wanacki, Chmielewski, Roine, Gromadzki – Biłas, Bjorkung, Sirkia, Alanen, Brynkus – Krawczyk, Kotlorz, Bernacki, Kaczyński, Sołtys.

GKS Katowice: Kieler (Eliasson) – Runesson, Lundegard, Bepierszcz, Pasiut, Fraszko – Varttinen, Verveda, Dupuy, Anderson, Wronka – Chodor, Hoffman, McNulty, Monto, Hofman Jonasz – Maciaś, Hornik, Michalski, Dawid, Koivusaari.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Mecz z Jagiellonią znów odwołany

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Mecz Jagiellonia Białystok – GKS Katowice, który miał się odbyć w środę 4 lutego o 20:30 został odwołany na wniosek obu zainteresowanych klubów.

Pierwotnie spotkanie miało się odbyć w niedzielę 23 listopada, ale wówczas zostało odwołane ze względu na zalegającą na boisku warstwę świeżo napadanego śniegu.

„W Białymstoku panują i przez kilka najbliższych dni prognozowane są silne mrozy, sięgające w poniedziałek i wtorek nawet –25°C, a dodatkowo w dniu meczu możliwe są opady śniegu. To najgorsze przewidywane warunki, jeszcze bardziej niekorzystne niż panujące w weekend. Obecnie na terenie województwa podlaskiego obowiązuje ostrzeżenie drugiego stopnia IMiGW w związku z silnymi mrozami. Niestety, zapowiada się, w najbliższą środę warunki na Podlasiu będą nadal bardzo złe. Ponieważ GKS Katowice już raz nie ze swojej winy nie mógł rozegrać spotkania w terminie, a Jagiellonia Białystok potwierdziła, iż przychyli się do wniosku GKS, Departament Logistyki Rozgrywek, mając na uwadze zgodne stanowisko klubów, wyznaczy nowy termin zawodów. Mecz będzie rozegrany w pierwszym możliwym terminie, a jego data zależy od wyników obydwu klubów w rozgrywkach Ligi Konferencji UEFA i Pucharu Polski” – powiedział na łamach strony ekstraklasa.org Marcin Stefański, dyrektor operacyjny Ekstraklasy SA.

Nowy termin przekładanego już dwa razy meczu poznamy wkrótce.

Kontynuuj czytanie

Piłka nożna

Z Widzewem we wtorek

Avatar photo

Opublikowany

dnia

Przez

Po przerwie zimowej wznowione zostaną rozgrywki Pucharu Polski. GieKSa otworzy rundę  ćwierćfinałową meczem przy Nowej Bukowej we wtorek 3 marca o godzinie 20:45.

Nasza poprzednia potyczka z Widzewem zakończyła się wyjazdową porażką 0:3.

STS Puchar Polski – 1/4 finału

wtorek, 3 marca 2026

20:45 GKS Katowice – Widzew Łódź

środa, 4 marca 2026

17:30 Zawisza Bydgoszcz – Chojniczanka Chojnice
20:30 Lech Poznań – Górnik Zabrze

czwartek, 5 marca 2026

13:30 Avia Świdnik – Raków Częstochowa

Przypominamy, że za tydzień, 8 lutego o godzinie 17:30 również rozegrany zostanie domowy mecz z Widzewem w ramach rozgrywek Ekstraklasy.

Kontynuuj czytanie

Zobacz również

Made with by Cysiu & Stęga