W piątek zwycięstwem nad JKH GKS-em Jastrzębie hokejowa GieKSa rozpoczęła serię meczów domowych. W niedzielę naszym rywalem znów będzie GKS – tym razem ten z Tychów.
Tyszanie zajmują aktualnie trzecie miejsce w tabeli PHL, mają jednak rozegrany mecz więcej od Unii Oświęcim i GiekSy oraz aż dwa więcej od czwartej Cracovii. 17 punktów w 11 meczach nie może robić wrażenia, skoro mowa o drużynie, która ma walczyć o najwyższe cele. Choć do Katowic przyjadą po czterech zwycięstwach z rzędu, to ciężko nie zauważyć, że były to wygrane nad drużynami celującymi maksymalnie w środek w tabeli, a wcześniej zanotowali fatalną serię pięciu porażek – rozpoczęła się ona od porażki w śląskich derbach na własnym lodzie. Do drugiej potyczki pomiędzy dwoma GKS-ami tyszanie przystąpią po dwóch czystych kontach – zarówno Podhale Nowy Targ w piatek, jak i wcześniej Zagłębie Sosnowiec ograli 2:0.
Z bilansem bramkowym 30-25 nasi najbliżsi rywale nie wyróżniają się ani na plus, ani na minus na tle ligi. W klasyfikacji kanadyjskiej ligi trzeba spojrzeć dopiero na 11 pozycję, by ujrzeć gracza GKS-u Tychy – 11 oczek za 3 gole i 8 asyst ma Christian Mroczkowski. Pod względem goli przewodzi z kolei Roman Szturc – trafiał do bramki rywala 4-krotnie. Tomas Fucik jest czwartym najskuteczniejszym bramkarzem ligi, broniąc do tej pory na 93,1%. Jego zmiennik Kamil Lewartowski nie wykorzystał swoich dwóch dotychczasowych szans – odbił zaledwie 88,5% strzałów posłanych na jego bramkę.
Przypomnijmy, że w pierwszej rundzie GieKSa wygrała na Stadionie Zimowym, a jedyną bramkę zdobył Hampus Olsson. Niedzielny mecz rozpocznie się nietypowo już o 14:00.
16.10.2022 (niedziela, 14:00) GKS Katowice – GKS Tychy
Najnowsze komentarze