Piłka nożna
25 kolejka: Ciekawie w piątek, GieKSa na trudnym terenie
25 kolejka przed nami i czeka nas bardzo ciężki mecz w Nowym Sączu. Drużyna Sandecji bardzo dobrze spisuje się w tej rundzie a do tego w ostatnim czasie fatalnie grało nam się w Nowym Sączu. Mamy nadzieję, że zła passa zostanie przerwana w sobotnim pojedynku.
Dużo ciekawego będzie się już działo w piątek m.in. na murawę w Legnicy wybiegnie nowy lider tabeli Arka. Drużyna Miedzi po wygranej z Sosnowcem będzie chciała sprawić kolejną niespodziankę. Na boisko wybiegnie również Wisła Płock, która zagra wyjazdowe spotkanie w Grudziądzu. Spotkanie to ważne dla obu drużyn. Wisła potrzebuje punktów by kontrolować sytuację do awansu natomiast Olimpia jak tlenu potrzebuje ich do utrzymania i gry o życie w kolejnych meczach. Zapowiada się bardzo ciekawe spotkanie.
Sobota to ciekawe spotkanie w Katowicach gdzie dobrze grający Rozwój zmierzy się z Zawiszą, który powoli traci wszelkie szanse na awans. By potrzymać nadzieję, musi wygrać w Katowicach. Rozwój rozpoczyna cykl meczów z czołówką ligi, więc zobaczymy jak forma z początku rundy przełoży się na mecze z czubem tabeli. Dwa bardzo ważne mecz pomiędzy drużynami z dołu tabeli czekają nas w tej kolejce. Chojniaczanka podejmuje u siebie Wigry Suwałki. Wigry póki co pod kreską i każdy taki mecz jest dla nich meczem o 6 punktów. Przy kolejnej zmianie trenera drużyna zyskała nową motywację. Drugi z takich meczów odbędzie się w Siedlcach gdzie Pogoń zmierzy się z Kluczborkiem. Wygrani z tych meczów na pewno złapią głębszy oddech.
W ostatnim niedzielnym spotkaniu pojedynek outsiderów z tej rundy, czyli Bełchatów zagra z Sosnowcem. Obie drużyny mają 3 porażki na swoim koncie w ostatnich 3 meczach, więc czas na przełamanie dla którejś ze stron. Sosnowiec w środku tygodnia czeka jeszcze PP z Lechem i kto wie czy nie będzie to dla nich ważniejszy mecz niż ligowy z Bełchatowem.
Piątek: 16:30 Bytovia-Chrobry, 18:00 Miedź-Arka, Olimpia- Płock
Sobota: 12:00 Rozwój-Zawisza, 16:00 Sandecja-GKS, 18:00 Chojniczanka-Wigry 19:00 Pogoń-Kluczbork
Niedziela 12:45 Bełchatów- Sosnowiec
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna Wywiady
Wasielewski: Tutaj się odnalazłem
Po wysokiej wygranej z Termalicą porozmawialiśmy z Marcinem Wasielewskim, reprezentującym w przeszłości barwy Termalici oraz z Mateuszem Kowalczykiem, wracającym na boisko po kontuzji.
Długo zastanawiałeś się nad przedłużeniem kontraktu?
Marcin Wasielewski: Zależy od punktu widzenia. Fajnie, że się po prostu dogadaliśmy i przedłużyłem kontrakt. Jest mi tutaj dobrze, świetnie się czuję. Fajnie, że będzie więcej o dwa lata.
Po twojej przygodzie z Termalicą dziennikarze mówili, że niekoniecznie się sprawdziłeś, a…
Nie lubię mówić o przeszłości. Są to pewne rzeczy, których wiele osób nie rozumie i nie wie. Tutaj się po prostu odnalazłem, dostałem większą szansę. Byłem w stanie pokazać na co mnie stać i myślę, że teraz nieźle to wygląda.
Teraz wiele osób ocenia cię jako najlepszego wahadłowego ligi.
Czy najlepszy? Znam swoją wartość, każdym meczem próbuję robić swoje i nie odpuszczać. Przede wszystkim nie mieć żadnych pretensji do siebie, robić wszystko, co w mojej mocy. Jeżeli to tak fajnie wygląda, to się cieszę. Mam nadzieję, że będę to powielał w każdym kolejnym występie.
Fassbender już pewnie widział tę piłkę w siatce, a ty wyskoczyłeś mu zza pleców i wybiłeś za linię końcową.
Taktyka jest na początku trudna do zrozumienia, ale po okresie wdrożenia to są już automatyzmy. Robi się to automatycznie, intuicyjnie, nie zastanawia się nad tym. Po prostu to wychodzi – jeśli gra się ciągle tym systemem, to jest znacznie łatwiej. Mnie on odpowiada, bo mogę pokazać w całej krasie moje umiejętności, w grze do przodu i z tyłu.
Wybiegasz już myślami w europejskie puchary?
Przede wszystkim następny mecz. Piast Gliwice – to jest najważniejsze. Żadne puchary i myślenie gdzieś w przód. Najważniejszy jest zawsze następny rywal.
Pierwsza bramka w tym sezonie, od razu po powrocie po kontuzji.
Mateusz Kowalczyk: Dokładnie. Nie ukrywam, że siedziało mi gdzieś w głowie to, że nie strzeliłem, ale w końcu się udało. Wygraliśmy wysoko, chociaż wydaje mi się, że mecz nie porywał piłkarsko zarówno w moim wykonaniu, jak i drużyny. Cieszę się, że ta bramka przyszła, lekka ulga.
Jaki był plan na ten mecz?
Chcieliśmy zagrać swoje i strzelić jak najszybciej bramkę i cieszy, że to się udało w pierwszej połowie. Termalica naprawdę wyglądała dobrze piłkarsko, ale mieliśmy gdzieś łatwość z dochodzeniem do sytuacji, to był klucz.
Jaki był przekaz w szatni po tym, jak straciliście bramkę, która mogła dać wiatru w żagle rywalowi?
To nie było potrzebne. W szatni sobie powiedzieliśmy, że musimy zacząć lepiej grać w piłkę i więcej się przy niej utrzymywać, bo w pierwszej połowie za szybko się jej pozbywaliśmy, to nie było potrzebne.
Długo byłeś poza grą, jak czułeś się dziś na boisku?
Pogoda nie pomagała. W 60-70. minucie odczuwałem ten mecz, ale miałem dużo ćwiczeń dodatkowych, biegania. Też trenuję z drużyną ostatnie 1,5 tygodnia, fizycznie jest coraz lepiej. Te ostatnie trzy mecze będą jeszcze lepsze fizycznie.
Od początku był taki plan, że grasz te 60-70 minut?
Nie mam pojęcia *śmiech*. Trenera trzeba spytać.
Jesteśmy na trzecim miejscu, chyba możemy o tym mówić głośno, że w tym momencie, na tym etapie sezonu, europejskie puchary to jest cel GKS-u Katowice.
Patrzymy w górę. Teraz wygraliśmy ważne mecz z Termalicą, za tydzień jedziemy na Piasta. Ta liga jest taka, że nie można nic zlekceważyć. Jedna porażka może cię zepchnąć w dół, a jedna wygrana wywindować do góry. Musimy być skupieni na kolejnym zadaniu.
Dzisiaj fantastyczna atmosfera na Arenie Katowice, czuliście to na boisku?
Super było. Mimo tego, że gramy o 12 w niedzielę, to kibice dali radę. To niesie się, doping po każdym wślizgu czy udanym zagraniu pomaga zawodnikowi na boisku.


Najnowsze komentarze