Piłka nożna
32 kolejka: GieKSa z Tychami – gra o awans i utrzymanie trwa
Coraz bliżej jesteśmy rozstrzygnięć w sezonie 2017/18, który po raz kolejny zapowiada się z jednej strony bardzo ciekawie a z drugiej będzie krytyka wyścigu żółwi do ekstraklasy. Do walki o awans dołączają kolejne zespoły natomiast na dole tabeli póki co „nikt nie chce spaść”.
W walce o awans ciągle GieKSa, która musi już liczyć na potknięcia rywali. Katowiczanie w weekend rozegrają kolejne spotkanie derbowe a rywalem będzie GKS Tychy. Tyszanie w ostatnim spotkaniu przegrali wysoko z Rakowem i wypisali się z walki o awans.
Coraz bliżej awansu Miedź, która przy swojej wygranej i paru innych warunkach wynikowych w innych spotkaniach może świętować awans już w tej kolejce. Rywalem Legnicy będzie Pogoń Siedlce, która trochę odetchnęła po ostatniej kolejce i odskoczyła od miejsc barażowych.
Oprócz Miedzi najbliżej awansu Zagłębie Sosnowiec, które zagra u siebie z Podbeskidziem. Bielszczanie po dobrym początku w ostatnich spotkaniach grają bardzo słabo i są mocno krytykowani przez kibiców. Ciężko uwierzyć, że po tak słabych meczach teraz będą w stanie zmobilizować się na mecz z wiceliderem.
Na potknięcie Zagłębia czeka Stal Mielec, która zagra u siebie z Bytovią. Gracze z Bytowa w ostatnim okresie grają bardzo dobrze i punktowali w dużej ilości spotkań. Stal po wygranej w Głogowie gdzie dwukrotnie odrabiała straty na pewno będzie faworytem tego spotkania. Do walki o awans włączył się z dalekiej pozycji Raków Częstochowa. Ostatnia wygrana w Tychach na pewno podniosła zespół trenera Papszuna i będą chcieli kontynuować swoją serię. Tym razem rywalem będzie kolejny zespół, który walczy o utrzymanie – Olimpia Grudziądz. Olimpia musi to spotkanie wygrać bo do barażów traci coraz więcej punktów.
W Chojnicach gdzie ciągle wierzą w awans czeka nas ciekawe spotkanie. Miejscowa Chojniczanka zagra z Chrobrym Głogów. Ciekawi jesteśmy jak zareagują gracze Chojnic po informacji o odejściu po sezonie głównego architekta dobrych wyników – dyrektora Chrzanowskiego.
Na dole tabeli póki co na pozycji barażowej Górnik Łęczna. Górnicy w tej kolejce zagrają na trudnym terenie w Niepołomicach. Puszcza gra już o pietruszkę, więc szansę Górnika rosną. Za plecami Łęcznej Stomil, który pojedzie na równie trudny teren – stadion Wigier Suwałki. Stomil musi liczyć na 3 punkty jeśli chce myśleć o barażu w tym roku. Teoretycznie o utrzymanie gra jeszcze Ruch Chorzów, ale praktycznie przesądzony jest spadek tej drużyny do II ligi. Tym razem o punkty chorzowianie zagrają w Opolu.
Galeria Piłka nożna
My im nie dali wygrać
Ostatni mecz w tym sezonie na Nowej Bukowej GieKSa zremisowała z Jagiellonią Białystok 2:2. Zapraszamy do fotorelacji z Areny Katowice.
Piłka nożna
LIVE: Remis cenniejszy niż złoto
17.05.2026 Katowice
GKS Katowice – Jagiellonia Białystok 2:2
Bramki: Nowak (3), Galan (78) – Vital (31), Pululu (56-k)
GKS: Strączek – Wasielewski, Czerwiński, Jędrych, Olsen (90. Klemenz), Galan (90. Jirka) – Kowalczyk, Milewski (65. Rasak), Nowak, Marković (65. Wędrychowski) – Zrel’ák (65. Szkurin).
Jagiellonia: Abramowicz – Wojtuszek, Vital, Kobayashi, Montoia, Pozo (76. Jóźwiak), Kozłowski (90. Nahuel), Lozano (63. Mazurek), Imaz, Szmyt, Pululu (63. Bazdar).
Ż.kartki: Wasielewski, Jędrych, Galan, Olsen
Cz.kartki:
Sędzia: Paweł Raczkowski (Warszawa)
Widzów: 14651
Piłka nożna Wywiady
Nowak: Nie będziemy się cieszyć ani płakać
Po remisie z Jagiellonią w strefie mieszanej porozmawialiśmy z Bartoszem Nowakiem, strzelcem pierwszej bramki dla GieKSy.
Remis, który nie usatysfakcjonuje żadnej drużyny, czy właśnie punkt, który na koniec może przynieść oczekiwaną radość?
Bartosz Nowak: Ja już nie wiem. Graliśmy tak, jakbyśmy chcieli to wygrać do końca, tak samo, jak Jaga. Mecz był mocno bliski. Były wślizgi, bramki, ładne akcje, kiksy, więc myślę, że to fajny mecz dla kibica. Może nie do oglądania przez tę aurę, ale zagorzały fan potrafi taki mecz docenić. Ostatni mecz przed nami, gramy w nim jak zawsze o zwycięstwo. Tylko ono może nam dać spełnić te marzenia, o których przed sezonem jeszcze nie myśleliśmy. Fajnie, gramy dalej.
Można było paść z sił, mecz się rozgrywał od pola karnego do pola karnego. Dla kibica na pewno ciekawe, a dla piłkarza?
Jakbyśmy mieli pograć jeszcze 10 minut, to też byśmy dali radę. W takim momencie sezonu, gdzie już grasz o realne cele… Tak przed sezonem, w pierwszej rundzie, gdy każdy pyta „O co gracie?” to tak naprawdę nikt nie wie, bo sezon jest szalony, nigdy nie wiesz, jak to będzie wyglądało. Trzeba się skupiać na tym najbliższym meczu, a teraz ten mecz jest ostatni, najważniejszy, on daje realne miejsce na koniec sezonu.
Myślałeś zimą, że ostatni mecz może być tak istotny dla GKS-u Katowice?
Wiedzieliśmy, że na pewno będzie istotny, widząc, co się dzieje w tej tabeli. Każdy mecz daje wahania pozycji. Cieszy to, że w tym roku utrzymujemy stabilną formę, stabilnie gramy. Wiadomo, czasem są mecze bardzo dobre, czasem takie okej, ale dążymy do gry po swojemu i nie mamy się co bać żadnego przeciwnika. Jasne, trzeba podchodzić z szacunkiem, że przyjeżdża do nas jedna z najmocniejszych drużyn, najlepiej grających w piłkę, ale nie pękliśmy. To jest budujące, nie mamy co chować głowy w piasek. Nie będziemy się cieszyć z tego remisu, ale nie mamy zamiaru też płakać, bo szanujemy rywala.
Z perspektywy trybun ta sytuacja z rzutem karnym była taką jedną z kilkudziesięciu w trakcie spotkania.
Ja nie wiem, już od dłuższego czasu nie chcę się na ten temat wypowiadać, bo nie wiem, kiedy jest faul, kiedy jest ręka. Wydawało mi się, że trafiłem najpierw piłkę, potem gdzieś był kontakt. Sędzia główny i VAR to widzieli, ja jeszcze nie widziałem powtórki. Sędzia podyktował rzut karny i szkoda, bo brakło nam tej jednej bramki.
Bartosz Nowak przypomniał się dzisiaj w kontekście reprezentacji.
Nie, jesteśmy przed urlopami, jeszcze czeka nas ostatni mecz. Nawet nie wiem, kiedy gra reprezentacja. Wszystkie ręce na pokład na najważniejszy mecz tego sezonu.
Dzisiaj pole gry bardziej przypominało lodowisko niż piłkarską murawę, przeszkadzało ci to?
E, dobre boisko było. Szybko piłka latała, szybki mecz był. Jasne, że jak biegniesz szybko, to murawa jest nawilżona i łatwo się poślizgnąć. W takich warunkach moglibyśmy zawsze grać, bo mecz jest szybki.


!@#$
18 maja 2018 at 20:18
Walczyć! BIEGAĆ!! ZA-PIER-DA-LAĆ!!!!!!!!!!!!!!!!
olo
18 maja 2018 at 21:49
mecza ten ciula co ,mi pisal ze jestem pojebany co kurwa powiesz na wygrana ruchu imbeculu z odra pisze wyniki bo uwazam ze cała liga jest ustawionawszystkie wyniki dop konca opisałęm i co na to powiesz albo Mecza jestes pilkarzem i sanm bierzesz udzial w ustawianiu wy nikow TYM SIE POWINNA ZAIMTERESOWAC PROKURATURA
Kibic
18 maja 2018 at 23:37
GIEKSA GRAĆ KURWA MAĆ
wiesiek
19 maja 2018 at 05:38
My i tak nie awansujemy ale musimy przejebać z Łeczna i Grudziadzem i udupimy Ruch. Chyba ze nasze kopacze zrobią wszystko by zająć te 3 miejsce ostatecznie i wygrają te mecze.
Brynów
19 maja 2018 at 10:06
Skąd wiesz wiesiek że GKS w tym roku nie awansuje???
A może wygrają 3 mecze z rzędu i będą drugi, bo gorole grają z ciężkimi i trudnymi rywalami (w derbach ni nigdy nie wiadomo)i może się potkną a my to wykorzystamy i uplasujemy się na 2 lokatę!!!
Mecza
19 maja 2018 at 10:27
@olo, rozbawiłeś mnie. Nie pamiętam wpisu ale chyba nigdy nikogo na forum nie obraziłem. Czytam forum przez ostatnie dni i mi brakuje słów. Bardzo dużo wpisów nicków których nigdy nie było tutaj. Bardzo dużo nienawiści do GKS. Chyba kibice sukces albo jakaś ustawka medialna troli które mają pożywkę. Mam gdzieś piłkarzy i innych związanych z klubem. W sercu mam trzy litery i to się nie zmieni. W głowie mi się nie mieści jak ktoś komu dobro klubu leży na sercu wypisuje np. aby miasto kasę zakręciło, to najdelikatniejsze. Co do wyniku który skomentowałeś, to dobrze że ustawione wszystko bo ponoć mamy awansować. To już żart.
wiesiek
19 maja 2018 at 11:51
@Brynów a no stad wiem że nie widać po Gieksie żeby chciała awansować .